czwartek, 12 lipca 2018

„Pamiętnik diabła” - Adrian Bednarek


Czytałam wiele książek, jednakże nigdy nie sięgnęłam po powieść tego typu. Prawdopodobnie nie byłam nawet świadoma, że trafię na tak pełną wrażeń i zarazem psychologiczną historię seryjnego zabójcy. Można by stwierdzić: też mi nowość. Dla mnie było to odkrycie (prawdopodobnie) roku. Dlaczego? Zapraszam do dalszej części moich zagwozdek. 




Tytuł: Pamiętnik diabła 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2017 
Seria: Kuba Sobański 

Liczba stron: 435 



Bycie zwykłym studentem, dobrym synem, wspaniałym chłopakiem oraz mieć świetlaną przyszłość dla Kuby jest zdecydowanie zbyt nużące, Dla niego to aktorska gra, którą toczy od wielu lat. Jednakże dopiero w dniu swojego pierwszego morderstwa jego teatr zaczyna zapełniać się widzami. Ciałami ofiar, zirytowanych mundurowych, nieświadomych znajomych. Akt pierwszy zakończony został sukcesem. Czy kolejne obrazy spodobają się widzom? Czy ten rodzaj sztuki zostanie oświetlony reflektorami mediów? 

Na pierwszy rzut oka głównego opisu książki nie wpadłabym, że otrzymam dawkę tak potężnego wstrząsu emocjonalnego bohatera. Czasami nawet zastanawiałam się czy autor przypadkiem nie rozmawiał z jakimś mordercą w sekrecie, albo uczęszczał na wykłady z psychologi zabójstw. Chociaż niektóre akapity były przydługawe, nużące i nie wznoszące nic więcej poza tym co już wiedziałam, do samej fabuły. Można zapytać: to po co to czytałaś? Bo czułam w kościach, że raczej nikt nie wydaje kolejnych części serii jeśli nie ma w tym czegoś więcej. Ponieważ ktoś mający tak idealne życie nie zaczyna zabijać niewinnych kobiet. Ba! Wręcz młodych niewiast cieszących się życiem w Krakowie. Podejrzane, prawda? 

I to jak! Zaczęłam się wciągać w historię niepowtarzalną, bo jedyną taką na mojej czytelniczej liście. Zazwyczaj nie jestem zainteresowana tego typu gatunkami, jednakże tym razem zrobiłam wyjątek. Pomyślałam sobie: a co mi tam, co może być w tym tak strasznego? Cóż dla kogoś o lekkich nerwach, za dużej wyobraźni i odrobiną empatii może to być gwóźdź do szpitala. Sceny morderstw są opisane bardzo dokładnie, wręcz można odtworzyć całą akcję w głowie jako kilkusekundowy trailer: Jak zabić i pójść po wszystkim na imprezę. Jeśli to nadal dla kogoś zbyt mało, aby ostrzec to znaczy, że może czytać dalej. 

Ha! Chciałabym Wam dać małą dawkę krwistych wrażeń, ale zachowam je do momentu aż sami sięgniecie po książkę. Tak naprawdę to jednym z najlepszych elementów tego thrillera był główny bohater. Płytkość mu nie grozi. Jego profil psychologiczny jest bardzo wyraźnie nakreślony, chociaż jego amplitudy są mocno poza normą. Podobało mi się jak z człowieka statecznego, pełnego wigoru zamieniał się w bezbronnego chłopca. Zapewne sądziliście, że napiszę „w morderczego zwyrodnialca” albo „wampira kobiecych ciał” lub „krakowskiego łapacza niewiast”. Dobra, z ostatnim przesadziłam! Otóż jak niektórzy już doczytali uwielbiam wiedzieć, co dzieje się w głowie bohatera oraz jaka jest przyczyna wszelkich zmian oraz następstw. Tym razem dostałam dawkę podwójną, wręcz z przesadną ilością szczegółowych opisów i intymnych wynaturzeń. Lecz szybko się przyzwyczaiłam i wtopiłam w świat, gdzie to ja jestem panią wszystkiego. 

Osoby które zdecydują się na tego typu pozycję, musza mieć na uwadze jedną rzecz. Tu opisy są długie. Bardzo długie. Myśli bohatera trwają kilka stron. Kierunek jest jednoznaczny lecz sposób dotarcia na miejsce całkowicie różny. Rozmyślania, dywagacje, komplikacje. Tworzenie nierealnego Ja trwa przez wiele stron, aby doprowadzić czytelnika do interesującego zakończenia. Tutaj nie chodzi o dobrą, szybką powiastkę. Lecz o przedstawienie profilu osoby lubiącej babrać się w śmiercionośnych sidłach nieprzepracowanych traum z życia. Co jeszcze może irytować? Chociażby przedstawienie studentów jako ćpunów, imprezowiczów, seksoholików pełnego pięknych kobiet o słodkich buziach. Jest to zdecydowanie denerwujące, ponieważ Raj przedstawiony został zbyt okrutnie(?). Rozumiem (przynajmniej się staram) wizję autora, jednak nic nie wskóram na fakt nie przepadania za tego typu środowiskiem. Tylko zastanawiam się (tak z drugiej strony medalu), czy zmieniając to i owo tło miałoby nadal ten sam wydźwięk?

Podsumowując: Zdradzając kilka najsmaczniejszych ciekawostek nie uchyliłabym nawet rąbka tajemnicy. Skomplikowane relacje bohatera z samym sobą są wystarczająco zachęcające do poznania umysłu osoby działającej pod impulsem. Żądza zaspokojenia potrzeb, działania jako ktoś lepszy, silniejszy i bardziej wyrafinowany to zaledwie cząstka tego, co siedzi w głowie Kuby. W końcu jest nie tylko lepszy, ale i ważniejszy. Jest Bogiem i Diabłem w jednym. A Kraków to jego Raj na Ziemi. Gdzie sztuka tworzona z krwi, kości i kobiecych krzyków to tylko wstęp do prawdziwego arcydzieła. W końcu sex drugs and rock and roll to jedynie początek końca. 


* Uwaga! Powieść zawiera sceny brutalne, pełne seksu, wyuzdania i niemoralnych zachowań poprzedzonych paroma kreskami śniegu!


Za możliwość przeczytania potężnej dawki koksowej historii, dziękuję:

sobota, 30 czerwca 2018

#3 TOP OF, czyli moi ulubieńcy: Książki pierwszego półrocza 2018


Dokładnie dzisiaj mija sześć miesięcy 2018 roku. Jest to idealna okazja, aby zrobić zestawienie najlepszych książek tego półrocza. Te miesiące były dla mnie dość twardym orzechem do zgryzienia, ale jak widać dałam radę. Czytam o wiele więcej książek niż widać w pojawiających się postach. Zapisałam się na DKK, gdzie mam możliwość poznać naprawdę ciekawą literaturę, trochę podyskutować i wymienić ploteczki ze świata książkoholika. Dlatego dłuższa wersja powieści znajduje się na LC lub GR. Chętnych zapraszam do zajrzenia! Wracając do tematu TOP OF zamierzam zaprezentować Wam książki, które najbardziej przypadły mi dotychczas do gustu. 

Kolejność całkowicie losowa! 




Kategoria: Polska literatura nadal w modzie! 


Droga do piekła oraz Radykalni. Rebelia – Przemysław Piotrowski dał czadu jakiego ostatnio mi brakowało. W zeszłym roku królowała groza, w tym rzeczywistość, która może się zdarzyć. Zdecydowanie zamierzam przeczytać kolejne losy bohaterów walczących o wolność, honor, godność. Po prostu o człowieczeństwo, które zanikło. 



Mam na imię Camille Agnieszka Stabro zainteresowała mnie swoim piórem. Lekkością, domyslnością, zapytaniem, prostotą. Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak dobrze spędzony czas. Warty zapoznania się z historią tej pięknej, silnej, niezależnej i cierpiącej kobiety. 



Kategoria: Fantastyczne historie i jak je odnaleźć w morzu nowości? 


Dwór Mgieł i Furii oraz Dwór Skrzydeł i Zguby - Sarah J. Maas pokazała, że potrafi napisać trzy różne części tej samej historii. Chociaż nie jestem miłośniczką jej głównych bohaterów to sama fabuła, akcja, tematyka, i ogólnie wykreowany świat chwyta za serce fantastycznego książkoholika. 



Cinder oraz Scarlet Marissa Meyer stworzyła to co uwielbiam najbardziej. Czyli połączyła baśnie Grimm, nieco własnej wyobraźni, wymyśliła całkiem dobrą fabułę i doprawiła szczyptą humoru. Nie mogłam się oprzeć aby nie przeczytać tych książek. Zwłaszcza, że zdecydowanie wyłapuje powiązanie z Czarodziejką z Księżyca! 



Dziesięć tysięcy słońc nad Tobą  oraz Milion światów z Tobą - Claudia Gray były strzałem w dziesiątkę. Fizyczne rozkminy, przeskoki wymiarowe, interesujące zagrania dobrej i złej strony. Wszystko co może zaproponować literatura dla młodzieży i więcej można odnaleźć w tej trylogii. Dlatego też nadaje się dla starszych czytelników! 



Kategoria: Moje ulubione klimaty! 


Sześć. Cztery – Hideo Yokoyama wie, co zrobić aby taki szaraczek jak ja zagłębił się w świat kryminału. Myślicie, że czytaliście już wszystko? Ojć, ale to nie prawda! Japońska literatura jest kompletnie inna. Zwraca uwagę na rzeczy, które dla nas Europejczyków są nieważne. To sprawia, iż czytanie tej pozycji jest dla mnie fascynującą przygodą! 



Kategoria: Obyczajówka z nieco innej półki. 


Slammed oraz Point of retreat – Colleen Hoover napisała dwa tomy, które powaliły mnie na kolana. Takiej obyczajówki dla młodzieży nie czytałam. Inna bajka, inni bohaterowie, problemy. Zwykły brutalny świat i szara rzeczywistość kontra uczucie. O które się walczy, pielęgnuje i dba aby się rozrastało. 



Kategoria: Kiedy łączysz siły powstaje cudeńko! 


Pieśni dawnej Jonki – Michałą Kamińskiego było dla mnie zaskoczeniem tak pozytywnym, aż podjęłam się cyrografu patronackiego. Czy było warto? Oj tak! Tak dobrej lektury z średniowieczno-fanastycznym tle dawno nie czytałam. To trudne zadanie ponieważ wielu narzeka. Mnie jednak przekonał talent autora. Pisać i wymyślać cudowne historia to on potrafi. Dlatego czekam na kolejny tom! Zwłaszcza, że nie tylko ja czekam! Czytelników jest o wiele więcej! 

Tchnienie – Anna Kowalczewska postanowiła nadać nowy ton polskiej fantastyce. Napisała to, co za granicą jest normą, natomiast u nas w Polsce – wysoce nielubiane. Jak to tak? Polaków wrzucić w świat fantasy? Takie imiona słowiańskie jeszcze dodać? I kobiety jako główne bohaterki? Tak, tak, tak! Ta książka ma moc! 


Kategoria: Dla młodszego też coś dobrego! 


Wróżka z gwiezdnego pyłu – Lena Wolska pokazała jak dobra literatura może zadziałać na dziecko oraz rodzica. Zwłaszcza tego, który preferuje czytanie na głos przed snem swojej pociesze. Na dodatek rozmawia, wyjaśnia i umila życie książkami. 




Poza powyższymi pozycjami pojawił się również dodatkowy post specjalny!


Pytanie brzmi: czytaliście? Znacie? Kojarzycie? Jakie są Wasze ulubione książki tego półrocza?  Jestem ciekawa Waszych wyborów :)

wtorek, 19 czerwca 2018

„Gwiazd naszych wina” - John Green


Książki o chorobie są zazwyczaj bardzo trudne w odbiorze. Jakiś czas temu pisałam o Moja mama jest aniołem. Tym razem miałam przyjemność przeczytać powieść, która łączy się tematyką, lecz kompletnie różni podejściem do niej. Odkrywcze? Nie. Zaskakujące? Na pewno. Nadające znaczenia chorobie? Możliwe. Ujmujące? Częściowo. Jeśli poszukujecie więcej odpowiedzi zapraszam na ciąg dalszy. 




Tytuł oryginału: Fault in our stars 
Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Bukowy Las 
Rok wydania: 2014 

Liczba stron: 320 



czwartek, 14 czerwca 2018

„This girl” - Colleen Hoover


Nie do końca rozumiałam, o czym piszą inni mając na myśli tę książkę. Jak się później okazało nie miałam kompletnie pojęcia, że trzeci tom nie oznacza tego, co jest mi znane. Ta dziewczyna to ani kolejne przygody bohaterów, ani ogólne przypomnienie tego, co już było. To po prostu zlepek wspomnień opowiadanych w łóżku. Tak, w łóżku. (Uwaga: możliwe małe spoilery!).





Tytuł oryginału: This girl 
Tłumaczenie: Jarosław Mikos 
Wydawnictwo: YA! 
Seria: Slammed - tom 3
Liczba stron: 282

czwartek, 7 czerwca 2018

„Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes

Czekałam w bibliotece jakiś czas, aż książka trafi w moje ręce. Oczekiwania miałam wielkie. W końcu to Jojo Moyes i wielki film. Tiaaaa. Filmu zdecydowanie brakuje do książki. O tak, bo wiele pomija. Jest jaki jest. Przyjemniej czyta się zakończenie historii Lou. Historii, która rwie za serce.


Znalezione obrazy dla zapytania zanim sie pojawiles
Zdjęcie ze zwiastunu z YT ;)

Tytuł oryginału: Me before you
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: Świat książki
Rok wydania: 2013

Liczba stron: 382



czwartek, 31 maja 2018

„Radykalni. Rebelia” - Przemysław Piotrowski


Książka to przedmiot, który posiada ogromną moc oddziaływania. Chociaż nie każdy potrafi ją docenić, to ta papierowa rzecz jest wstanie doprowadzić do zagłady ludzkości. Wielu pisarzy starało się przekazać w swoich dziełach jaka przyszłość czeka świat, jeśli nie zaczniemy uczyć się z kart przeszłości. Jednakże społeczeństwa nie potrafią tych książek odpowiednio wykorzystać, aby szerzyć kaganek oświaty. Dlatego zastanawiam się: Czy poniższa pozycja jest przełamaniem politycznego tabu, a może jedynie zwykłą wyimaginowaną powieścią dla osób o mocnych nerwach? 




Tytuł: Radykalni. Rebelia. 
Wydawnictwo: Videograf 
Rok wydania: 2018 
Seria: Radykalni – tom drugi 

Liczba stron: 380 




Kiedy największe stolice Europy Zachodniej walczą z zamieszkami na tle religijnym, zdajesz sobie sprawę w jak kiepskiej sytuacji znajduje się Stary Kontynent. Kuba, Krzysiek i Monika przetrwali najtrudniejsze dni w ich życiu. Jednakże nadal nie mają nawet najmniejszego wyobrażenia tego, co czeka ich w przyszłości. Zastanawiają się jak żyć dalej z myślą o przetrzymywanym przez nieprzyjaciela druhu. Chociaż rzeczywistość ich przerasta, postanawiają zawalczyć o lepsze jutro. Decydują się na walkę ze złem. Wkraczają na teren grząski, śliski i piekielnie niebezpieczny. Czy są wstanie przezwyciężyć własne lęki, aby uratować dobro skażone przez muzułmańską rebelię? Czy polska dewiza: Bóg, honor i ojczyzna będą stanowić trzon europejskiej zemsty? 

Zatopiłam się w lekturze pełnej gwałtów, agresji, oburzeń, niedomówień, fanatyzmu i żądzy krwi. Gdzie nienawiść rodzi wieczną zemstę, a Bóg jest wymówką za każde dokonane zło. Nieprzenikniona mgła ogłupienia owija się wokół umysłów ludzi, którzy oszołomieni sytuacją nie potrafią prawidłowo zareagować. Europejczycy zasiedli się na laurach przeszłości. Pozwolili na powolną, lecz jakże bolesną inwigilacje. Nikt nie zdawał sobie nawet sprawy, że śmierć stanie się marzeniem milionów. 

Takie myśli (oraz inne) przemykają przez moją głową w trakcie czytania. Nawet teraz, gdy ochłonęłam nieco z emocji. Wizja świata przedstawiona przez autora może wydawać się absurdalna, niemożliwa, wręcz surrealistyczna. Jednakże dokładność opisywanych miejsc oraz zjawisk pozwala wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. Jakby były wyjęte prosto z filmu akcji dla dorosłych. Albo historycznego przekleństwa Europejczyków. Zdumiewało mnie jak szczegółowe opisy pełne gniewu, bólu, smutku i tlącej się nadziei są w stanie stworzyć tak wiarygodny obraz. Obraz rozpaczy. Oglądałam wiele filmów, czy dokumentów odnośnie Drugiej Wojny Światowej. Jednakże tylko jedna książka wywarła na mnie jakiekolwiek mocniejsze wrażenie: Medaliony Zofii Naukowskiej. Myślałam, że trudno będzie mi odnaleźć współcześnie coś tak niewiarygodnie realistycznego. Silnego. Walącego jak obuchem w głowę. 

A jednak. 

Udało się. 

Współczesna literatura (będąca podkreślana jako całkowicie fikcyjna) kopnęła moje czujniki alarmowe. Owszem. Przyznaje się. Myślałam, że w drugim tomie dostanę kolejną mocną jatkę i historię nieco jak z horroru z akcją. Moje przewidywania ziściły się, jednak otrzymałam coś jeszcze. Otóż dodatkowe fragmenty wyjaśniające myślenie obu stron konfliktu. Wręcz przekrojowe przemyślenia na temat działań innych krajów, kultur, nacji, frakcji, czy po prostu szarego człowieka. Ogrom konsternacji jaki odnalazłam w samej książce dotknął również i mnie. Gdzie podziała się ludzka spostrzegawczość? Gdzie logiczne myślenie? Analiza i synteza połączona z naukami sprzed stu lat? Dlaczego nikt nie zareagował, kiedy jeszcze była taka możliwość? Czy ludzie są aż tak naiwni? Pytania gromadziły się przez wszystkie godziny czytania. I chociaż otrzymałam nie jedną odpowiedź i tak czuję niedosyt. 

Jeden fragment napawał mnie dumą, żalem, smutkiem oraz wyrzutami sumienia. Kiedy w lesie spotykają się trzy pokolenia. Kiedy przeszłość czuje gorzki smak zawiedzenia się na (nie)promienistej przyszłości. W mojej wyobraźni tworzą się znamienite obrazy tej sytuacji. Muzyka rozbrzmiewa w wyimaginowanych uszach, a rozsądek woła: słuchaj i ucz się. Zdecydowanie mój ulubiony element całej fabuły tej książki. 

Jest natomiast jedna, maleńka rzecz, która wierciła mi dziurę w umyśle. Nie potrafiłam dojść do ładu, dlaczego? Dlaczego ponownie wykorzystano ten sam schemat. Porwania są nieprzyjemne, można stworzyć genialną strategię, logiczne myślenie wstępuje na poziomy abstrakcji, ale… poczułam zmęczenie tym tematem. Poza tym małym mankamentem mam nadzieję, że trzecia część całkowicie roztroi moje szare komórki. 

Podsumowując: Na koniec chciałabym odnieść się do Posłowia. W moim sercu i duszy rozpaliło się nowe ognisko. Żar płynący od niego jest pełen niepewności i niepokoju. Mam wrażenie, że przedstawiony scenariusz owija w mych myślach jak pętla na gardle samobójcy. I mam ogromną nadzieję, że ten koszmar nie odnajdzie realistycznego odbicia. Ale nie poddam się i razem z Kubą, Krzyśkiem oraz Moniką przetrwam przez trzeci tom. Pełnego dźwięków szyderstwa z umiłowania do życia oraz tlącej się nadziei na odzyskanie tego, co utracone. Wolności. 




Za niesamowitą opowieść dziękuję autorowi. 

niedziela, 27 maja 2018

„Sześć. Cztery - Hideo Yokoyama


Z kryminałami jest jak z ruletką. Nigdy nie wiesz, czy dobrze trafisz. Uśmiechnęłam się kiedy dostrzegłam, że na rynek wydawniczy ma trafić kolejna książka japońskiego autora. Ostatnio stały się modne poradniki, ale to nie one skradły moje serce wiele lat temu. Zawsze do japońskich powieści podchodzę z ogromnym zapałem. Czy i tym razem więź sympatii została nawiązana? 




Tytuł oryginału: Rokuyon (64) 
Tłumaczenie z angielskiego: Łukasz Małecki 
Wydawnictwo: Literackie 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 749 


niedziela, 20 maja 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Tchnienie. Księgi Wybranych” - Anna Kowalczewska


Fantastyka to gatunek literacki, który jest ze mną praktycznie od zawsze. Przecież nawet baśnie można by pod to podciągnąć, prawda? Jednakże w polskiej literaturze brakuje nowych powieści pełnych wariackich kreacji nie z tego świata. Po wielu latach posuchy rozpętała się wielka wichura polskich książek z kręgu fantastyki. Korzystam więc z okazji i czytam, czytam i jeszcze raz czytam! Czy tym razem trafiłam na coś wartego uwagi, a może raczej na jedno posiedzenie? 


Okładka pochodzi z materiałów promocyjnych wydawnictwa.
Zamiana zdjęć nastąpi po premierze ;)


Tytuł: Tchnienie. Księgi wybranych 
Autor: Anna Kowalczewska 
Wydawnictwo: Novae Res 
Seria: Tchnienie 

Liczba stron: 471 



poniedziałek, 7 maja 2018

„Scarlet” - Marissa Meyer



Poprzedni miesiąc zakończyłam drugim tomem serii Slammed. Kolejny miesiąc rozpoczynam Scarlet, czyli drugim tomem sagi księżycowej. Moje palce wbijające literki na klawiaturze mają ogromną ochotę zrobić porównanie obu tytułów. Główną tematyką porównawczą byłaby: Drugim tom drugiemu nie równy? Otóż wiedząc, że mam do czynienia z kompletnie innymi autorami oraz gatunkiem literackim pozostanę przy prostych przemyśleniach. Czy cokolwiek jest w stanie przebić Cinder




Tytuł oryginału: Scarlet 
Tłumaczenie Magdalena Grajcar 
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc 
Rok wydania: 2018 
Seria: Saga księżycowa – tom drugi 

Liczba stron: 466 


poniedziałek, 30 kwietnia 2018

„Point of retreat” - Collen Hoover



Bywają kontynuacje, które nie powalają swoją oryginalnością. Ba! Są kontynuacje jakich nie chcemy nawet czytać. Czasami zdarzają się wyjątki. Czujemy się tak zachęceni, że nawet kiepski początek nie jest dla nas ostrzeżeniem przed przestaniem czytania. Zastanawiam się, na ile Nieprzekraczalna granica została przekroczona? 



Tytuł oryginału: Point of retreat 
Tłumaczenie: Jarosław Mikos 
Wydawnictwo: YA! 
Rok wydania: 2018 
Seria: Slammed 

Liczba stron: 297 


niedziela, 22 kwietnia 2018

„Wróżka z gwiezdnego pyłu” - Lena Wolska


Zainteresowanie literaturą dziecięcą powstało na wskutek wielu wydarzeń, które nie miały ze sobą nic wspólnego. Jednakże świadomość tego jak wiele dzieje się w małym umyśle niezmąconym siłami wszechogarniającego zła, zwyciężyła nad wszelkimi innymi możliwościami mych postanowień. W końcu dziecko ma w sobie moc, która może przesuwać góry, malować na nowo oraz rozświetlać, to co utracone. W takim razie, czy bycie wróżką jest możliwe? 




Tytuł: Wróżka z gwiezdnego pyłu 
Autor: Lena Wolska 
Wydawnictwo: NovaeRes 
Rok wydania: 2018 
Liczba stron: 132 


środa, 18 kwietnia 2018

„Ułamek sekundy” - Douglas E. Richards




Różnego rodzaju spiski i spekulacje zazwyczaj są interesujące. Muszą jednak spełniać chociaż jeden warunek: być jakkolwiek możliwe do zrealizowania. Jeśli nie jest to realne, to trzeba tak zakręcić czytelnika, aby w to uwierzył. Czy autorowi udało się mnie przekonać do kolejnej, tajemniczej teorii fizycznej? Czy przypadkiem skoki w czasie nie są już nudne? 





Tytuł oryginału: Split second 
Tłumaczenie: Marcin Żuchowski 
Wydawnictwo: NieZwykłe 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 452 ( + bonusik) 



czwartek, 12 kwietnia 2018

„Dwór skrzydeł i zguby” - Sarah J. Maas


Czytałam sporo wzmianek na temat trzeciego tomu. Wyraźnie na jednym tle kontrastowały trzy obozy: nienawiści i uwielbienia jednocześnie, miłości do serii aż po kres oraz rozczarowania. Od pierwszej części tej hipnotyzującej przygody czułam, że będą podobać mi się inne aspekty. Zastanawiałam się nad tym, co stanie się na Dworze Skrzydeł i Zguby. Sens moich poszukiwań odpowiedzi odnalazłam mniej więcej w połowie czytania. 





Tytuł oryginału: A court of wings and ruin 
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński 
Wydawnictwo: Uroboros 
Rok wydania: 2017 
Seria: Dwór Cierni i Róż 

Liczba stron: 842 



Interesujące jak miłość może przerodzić się w nienawiść. Jak więź godowa może być nierozerwalna, a zarazem tak krucha. Czy piękno, dobro i prawda mogą wygrać z bezwzględną zemstą, nienawiścią i czystym złem? Dlaczego to Rhys, Feyra oraz ich przyjaciele, a nawet sojusznicy, muszą walczyć o wszystko sami? Jak to się stało, że Dwór Nocy na nowo staje w szranki z Dworem Wiosny? Czy w Prythianie nie ma już miejsca na ciszę i pokój? Czemu Fae tak nie znoszą ludzi, a ludzie boją Fae? Tyle pytań, lecz odpowiedzi znajdują się między wierszami. 

UWAGA MOGĄ BYĆ SPOILERY (chociaż starałam się je omijać szerokim łukiem). 

sobota, 7 kwietnia 2018

„Slammed” - Colleen Hoover


Przyznaje się, że książki Hoover czytałam jakiś (dość dłuższy) czas temu. Podobały mi się pod względem oryginalności oraz sposobu wykreowania ogólnej fabuły. Young Adult zazwyczaj łączy ze sobą to, co najlepsze z Young, dodając nieco zakazanych kawałków z Adult. Kiedy dwie miłośniczki książek (w tym Hoover) zaczęły sprzeczać się pod względem, czy mam czytać tę trylogię, postanowiłam sama zadecydować. Dość szybko zrozumiałam, skąd takie kontrowersje. Ponieważ Slammed kompletnie różni się od innych powieści autorki. Ma w sobie młodzieńczą miłość oraz bolesną dorosłość. 




Tytuł oryginału: Slammed 
Tłumaczenie: Katarzyna Puścian 
Wydawnictwo: YA! 
Rok wydania: 2018 
Seria: Slammed -tom 1 

Liczba stron:  282 


niedziela, 1 kwietnia 2018

„Milion światów z Tobą” - Claudia Gray


Oficjalnie, w tym momencie, ogłaszam wszystkim, że Firebird zostaje moją kolejną, ulubioną trylogią! Serie gdzie każdy tom jest lepszy od kolejnego są rzadkością. Claudia Gray udowodniła, iż wiara w autorów jest warta czekania. Książkowe mniam! 




Tytuł oryginalny: A milion worlds with You 
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska 
Wydawnictwo: Jaguar 
Rok wydania: 2018 
Seria: Firebird – tom 3 

Liczba stron: 416 


sobota, 31 marca 2018

Wydarzenie kulturalne – Tortilla, czyli jazz w pigułce


Rzadko piszę o takich rzeczach, jednakże to jedno wydarzenie urzekło mnie całkowicie. W marcu miałam przyjemność wziąć udział w koncercie. Zazwyczaj unikam głośnej muzyki, wrzasków, ścisków i alkoholowych amorów publiczności. Tym razem, to było przeciwieństwo wszystkiego. 


Zdjęcie użytkownika Daria Żmuda.


Miejsce, w którym się znalałam było ciche, spokojne, tajemnicze i nieco ekscentryczne. Publiczność natomiast wesoła, rozmowna i cierpliwie czekająca na występ. To rzadkość przy takich okazjach. W końcu nie zawsze jest możliwość usiąść wygodnie, wypić coś dobrego i mieć możliwość wręcz luksusowego oczekiwania. 
Ciemność odstąpiła światłom na scenie. Zaczęła się muzyczna sielanka. Gitara chociaż nieco za głośna i ogłuszająca, była możliwa do przeżycia. Jednakże skupiłam się na muzyce płynącej od całego zespołu. Harmonijka z nutką trąbki dała niezapomniane dreszcze, basista ogarniał brzmienie, a perkusista dawał czadu. 
Nie byłabym jednak sobą, gdybym w pełni nie skupiła się na wokalu. Toć jedyna kobieta w zespole, a ma większego powera niż nie jedno z nas. Może ma specyficzny image, lecz nie można zabrać jej oryginalności. Doskonale znałam brzmienie głosu, ale dopiero teraz mogłam usłyszeć go w pełnej krasie. 
Wróciłam nastrojona pozytywną energią. Zwłaszcza, że następny dzień był dla mnie bardzo ważny. Choć pora już prawie nocna, do północy nuciłam zagrane utwory. 

Warto było! 

Singer by Feirei
rysunek mojego autorstwa - wokalistka ;)


Uczestniczyliście w marcu w czymś ciekawym?

wtorek, 20 marca 2018

[WYNIKI] KONKURS PATRONACKI - Pieśni dawnej Jonki


Z okazji PATRONATU LADY DEVI, serdecznie wszystkich zapraszam na konkurs. Do wygrania świeżutka, prosto z drukarni KSIĄŻKA: Pieśni dawnej Jonki Michała Kamińskiego. Dla przypomnienia możecie przeczytać post dotyczący powieści.



Co trzeba zrobić, aby wygrać książkę? 


niedziela, 18 marca 2018

[POST SPECJALNY] #3 TOP OF, czyli moi ulubieńcy: Połączenie ala Średniowiecza z fantasy.


Kolejny raz zapraszam Was na post specjalny "Połączenie Średniowiecza z fantasy"**. Na pomysł wpadłam, kiedy pisałam o  patronacie Lady DeVi "Pieśni dawnej Jonki". Dostrzegłam, że wielu z Was lubi tego rodzaju klimaty. Trochę tajemniczości, mroku, niecodzienności, dziwnych zjawisk, mnóstwo rycerzy i dam w opałach. Przygoda, honor, braterstwo, romanse, magia. Konstelacja gwiazd to czasami zbyt mało, by móc opisać te nieziemskie światy. Dlatego zapraszam do przeczytania i obejrzenia wybranych tytułów. 


czwartek, 15 marca 2018

„Córka pedofila” - Ewa Pirce



Czasami mam problem z określeniem danej książki. Wynika to z tematu, sposobu przedstawienia problemu, języka, bohaterów, czy tła. Znając siebie, zapewne jeszcze kilka innych drobiazgów mogłabym wcisnąć na tę listę. Moje wyobrażenie o Córce pedofila było nieco inne. Czy czułam się rozczarowana? A może przełknęłam tę gorycz i brnęłam dalej? Może… może warto przekonać się o tym czytając ciąg dalszy? 


Zdjęcie pochodzi z: facebook.com/EwaPircestronaautorska/
Zdjęcie książki z biblioteki nie nadawało się na publikację ;)


Tytuł: Córka pedofila 
Autor: Ewa Pirce 
Wydawnictwo: Wieża Czarnoksieznika 
Rok wydania: 2017 

Liczba stron:  314 




„Książkę dedykuję wszystkim tym, którzy przeżywają swój ból w samotności” 


Więc ja dedykuję moje słowa każdemu, kto ten ból próbuje przezwyciężyć. 



czwartek, 8 marca 2018

Co w trawie piszczy #4


Serdecznie zapraszam na kolejną odsłonę Co w trawie piszczy. Tym razem znalazły się aż trzy trylogie. Zapewne brzmi to dość mocno fanatycznie, ale nie ma się co martwić. To same dobrocie. Nawet rodzynek się znalazł! Co piszczy w mojej trawie?







Znacie? Czytaliście? Co sądzicie?

piątek, 2 marca 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Korneliusz i Incendium” - Tomasz Raksa



Jak zauważyliście, ostatnimi czasami, Średniowiecze i fantasy przeplata się na blogu w dużej ilości. Ogólnie świat wyimaginowany pełen niemożliwych rzeczy, to aktualnie najpopularniejsza tematyka w mojej czytelniczej przygodzie. Zapraszam na małe co nieco.



Tytuł: Korneliusz i Incendium 
Wydawnictwo: Novae Res 

Liczba stron:  323 


środa, 21 lutego 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Present Perfect” - Alison G. Bailey


Zastanawiające jest to, jak bardzo potrafimy znienawidzić siebie samego, byle tylko nie przyznać się do strachu. Ile umiemy znieść i przetrwać, aby to co kochamy było nadal obok nas. Jak wiele wmówimy sobie kłamstw, a prawdę ukryjemy zapominając o niej. Myślałam nad tym skąd wziął się tytuł. Z pomocą przyszła mi wiedza na temat języka angielskiego. Lecz to sama opowieść odpowiedziała mi na wszystkie, kłębiące się w mej głowie, pytania.




Tytuł oryginału: Present Perfect
Tłumaczenie: Dorota Lachowicz
Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania: 2018
Seria: Perfect – Tom 1

Liczba stron: 407 + dwa bonusy



piątek, 16 lutego 2018

„Cinder” - Marissa Meyer



Nauczyłam się czytać na bajkach oraz baśniach. Dłuższe zdania oraz bardziej skomplikowane wyrazy spowodowały, że moja umiejętność odczytywania liter stała się doskonała. Jako dziecko uwielbiałam historię Kopciuszka. To jedyna powieść, którą mogłam wysłuchiwać z audiobooka czytanego przez Pana Tik-Taka. Czy „Cinder” jest wstanie przekonać mnie, że Kopciuszek wyjdzie z każdej opresji, bez względu na tę samą wersję wydarzeń, lecz inny świat?



Tytuł oryginału: Cinder
Tłumaczenie: Magdalena Grajcar
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Seria: Saga Księżycowa - Tom 1
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  413


niedziela, 11 lutego 2018

[PATRONAT - PRZEDPREMIEROWO] „Pieśni dawnej Jonki” - Michał Kamiński



Kiedy napotykam na fantasy ciesze się, że mam możliwość przeczytania czegoś nowego. Lecz jeśli cała akcja odbywa się w ala Średniowieczu, moje czujniki radości wzrastają. Gdy okazuje się, że powieść napisana została przez Polaka, na mojej twarzy rośnie banan. Jak zakończyła się ta historia?





Tytuł: Pieśni dawnej Jonki
Wydawnictwo: Novae Res
Seria: Tom pierwszy

Ilość stron: 422


wtorek, 6 lutego 2018

„Dziesięć tysięcy słońc nad Tobą” - Claudia Gray



Świat składający się z nieskończonej ilości wymiarów jest całkiem prawdopodobny. Znamy fizykę na tyle dobrze, by wiedzieć, że Einstein wiedział o wiele więcej niż społeczność XXI wieku. Napisanie powieści, gdzie nie tylko skoki międzywymiarowe są możliwe, ale i wplecenie w to intrygi wartej przyjrzenia się bliżej, zasługuje na pochwałę. Lecz zawsze w głowie tkwi pytanie: czy tom drugi sprostał wymaganiom?





Tytuł oryginału: Ten Thousand Skies Above You
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  430


środa, 31 stycznia 2018

„Droga do piekła” - Przemysław Piotrowski


Ostatnimi czasy trudne tematy, wręcz tabu, a także niesmaczne, wręcz obrzydliwe sceny są dla mnie chlebem powszednim. Nie robią na mnie większego wrażenia, ale potrafię docenić kunszt z jakim zostały one opisane. Trzeba potrafić, chcieć. Wręcz czasami doświadczyć, aby móc pokazać to, co rzeczywiste. Tym razem prawdę, która nie zawsze jest dobra. 




Wydawnictwo: Videograf
Rok wydania: 2016
Liczba stron:  336


czwartek, 25 stycznia 2018

„Masz na imię Camille” - Agnieszka Stabro



Biografie zazwyczaj pisane są przez osoby, które są zainteresowane życiem konkretnej osoby. Tym razem autorka miała nie lada problem ponieważ bohaterka żyła dość dawno, w czasach gdzie bycie samodzielną kobieta było abstrakcją. Czy podołała zadaniu?




Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2017
Liczba stron:  394



piątek, 19 stycznia 2018

„Dwór mgieł i furii” - Sarah J. Maas



Nie zawsze możemy mieć to, co chcemy. Nie zawsze jesteśmy w stanie by wziąć, to co się nam należy. Nie zawsze los, chce nam pomóc. Czasami jesteśmy skazani tylko na siebie. Na ciemność. Łzy. Nienawiść. Oraz magiczną więź.




Tytuł oryginału: A court of mist and fury
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Dwór cierni i róż – tom 2
Rok wydania: 2017

Liczba stron: 764


wtorek, 16 stycznia 2018

„Listy do utraconej” - Brigid Kemmerer



Uwielbiam listy. Niestety w XXI wieku korespondencja tego typu praktycznie nie istnieje. Nawet rachunki wysyłane są już elektronicznie! Pocztówki zaginęły, tak samo jak cała reszta. Ale listy można pisać różnorodnie. Chociażby tak jak robiła to Juliet. Kto pomyślałby, jak wielką moc mogą mieć listy, w świecie gdzie elektronika wygrywa ze wszystkim?




Tytuł oryginału: Letters to the lost
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Ya!
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  410



wtorek, 9 stycznia 2018

„Conviction” - Corinne Michaels


Mówi się, że romansidła erotyczne nie mogą niczym zaskoczyć. Bo jakże tak? Jest kobieta. Spotyka przystojniaka. Potem jest wielka radość i wielki smutek rozstania. Na końcu wszyscy są szczęśliwi. Tylko, że Consolation kończy się kompletnie inaczej. Mamy jedno wielkie „Cooo?”. Takie powieści o wielkiej miłości to ja mogę czytać! Zwłaszcza, gdy Conviction uporało się z wyzwaniem, jakie ma przed sobą każdy drugi tom serii. Jak tego dokonało? Zapraszam!




Tytuł oryginału: Conviction
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Seria: Consolation duet


ZMYSŁOWO!

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Post urodzinowy - mam trzy latka!

8 stycznia 2015 roku pojawił się pierwszy post na blogu. Mam trzy latka i czuję się wyśmienicie! Blogowy świat zmienił się, lecz nadal znajdziemy sporo dobrych słów, przyjaznych gestów i wspaniałej atmosfery! Przeszłam przez hejty, olewactwo, ignorancje. Teraz cieszę się każdym małym sukcesem, miłym słowem oraz konstruktywną krytyką. Czyli: dalej dojrzewam. Jeśli chodzi o blog był to doskonały rok, ponieważ rozwinął się niesamowicie. Jest fantastycznie!!



Jeśli miałabym streścić cały rok zabrakłoby miejsca. Najlepszym, co mogło mi się przytrafić były nowe współprace z wydawnictwami jak i autorami oraz pierwszy patronat. Poza tym sporo dobrych książek, mnóstwo postów i bonusy. Ogromna liczba tytułów dzięki różnorodności. Jak dla mnie to bajka.

Mogłabym się rozpisywać, jednak doszłam do wniosku, że zrobię Wam obiecany prezent urodzinowy. Pokażę część moich zbiorów! Wiem, iż nie wygląda to cudnie, a zdjęcie nie jest mega, super, hiper wyczesane, ale tu chodzi o piękno książek. I tyle. Kiedyś opowiadałam Wam, że układam wedle wzorów. Proszę bardzo. Te trzy półki zwinęłam podczas remontu. Nie mogły się przecież marnować! Chociaż niedawno dostałam propozycje dodatkowego regału. Weeeeeeeeeeeeeeeeeeee!


Klasyka, fantastyka i obyczajówki


Mogłabym zrobić listę statystyk. Ale po co? Owszem mam ogólną jak każdy z nas. Jednak mnie cieszy każdy komentarz, każde wejście, obserwacja. Możliwość zobaczenia, że ze mną jesteście. Liczby mówią wiele, ale fakt bycia ze mną jeszcze więcej. Dziękuję!

Byliście ze mną w tych dobrych chwilach, jak i tych złych. Przyznaje się, że rok temu pisałam, iż 2016 był koszmarem. Ha! 2017 to piekło na ziemi. Zastanawiam się jaki będzie 2018? Nie wiem, chociaż już same początki dają w kość. Ale mam blog i Was wszystkich. To dodaje mi pozytywnej energii! Ukończyłam kolejne dwie książki i zastanawiam się jak zacząć ten rok: pikantnie, czy o przemyśleniach nastolatków o śmierci. Kek. Myślę od numerze dwa. Nie ma to jak zacząć z innego kopyta niż reszta Blogerów? Więc... Conviction czy Listy do utraconej? Możecie wybrać! :)


Dziękuję, że ze mną jesteście. Czytacie, komentujecie, lajkujecie, czy tweetujecie
Dziękuję wydawnictwom i autorom za zaufanie i możliwość pokazywania caaaaaaaaałemu światu swoich dobroci!
To cudowne móc dzielić się tym, co się bardzo, bardzo lubi.
Rozwijam się również dzięki Wam! Czytelnikom i blogerom!
I chociaż wiem, że jestem specyficzna i tak odwiedzacie mój twór wyobraźni!
DZIĘKUJĘ!!



PS: Tak, nadal myślę nad insta dla bloga, ale jakoś średnio czuje się w robieniu zdjęć. A prawdopodobieństwo pobrania programu jest nikłe, bo to już nie to zdjęcie, co było. Co sądzicie??