niedziela, 2 grudnia 2018

Filmowy seans #1

Ostatnio udało mi się obejrzeć kilka całkiem ciekawych filmów oraz krótkich seriali. Z ciekawości, chęci obejrzenia czegoś innego oraz zrozumienia, co inni w nich widzą. Tytuły wybierałam całkowicie przez przypadek. Otwierałam aplikację albo wybierałam na chybił trafił film z półki, który oczekiwał na swoją kolej. Poniżej przedstawiam te najbardziej przeze mnie zapamiętane:



Nędznicy (2012)

Do obejrzenia tego filmu nakłoniła mnie lektura Nędzników. Byłam ciekawa jak wiele będzie się różnić, czego mogę się spodziewać, a także przy okazji nakręcić się do dalszego czytania. To co przeżyłam w trakcie prawie trzech godzin seansu, było czymś niespodziewanym. Musical o jakim mogłam jedynie pomarzyć, aby zobaczyć na żywo, ujrzałam siedząc na kanapie. Świetni aktorzy, wspaniała muzyka, genialna scenografia. Fabuła poprzez dobrze dobranemu scenariuszowi nie została zagubiona, a ostateczne zrozumienie sensu całości jest dziecinne proste. Każdy mógłby spokojnie odnaleźć jakąś prawdę dla siebie.


Coco (2017)

Nie lubię oglądać czegoś, co jest znane i lubiane przez miliony. Wolę poczekać, aż hałas wokół tego tytułu przeminie. Ta animacja hucznie została obwołana jedną z lepszych. Przyznam, że pod koniec filmu byłam nieco zirytowana na siebie, bo czekałam tak długo. Z drugiej... dlaczego jest tyle komentarzy na temat skradzionego pomysłu? Cóż, pomijając to, zwróciłam uwagę na fabułę oraz całościowe wrażenie. Animacja pozwala na zrozumienie bardzo trudnego tematu jakim jest śmierć bliskich oraz radzenie sobie ze stratą. Połączenie muzyki, chłopca i kolorowego święta stało się kluczem do sukcesu. Przyznaję, że jest to film mający ogromny potencjał. Każde dziecko powinno obejrzeć tę animację choć raz z dorosłym. Wtedy będziemy potrafić wyjaśnić w  sposób prosty i zrozumiały, dlaczego warto dbać o pamięć naszych bliskich.


Praktykant (2015)

Chociaż Anne Hathaway uwielbiam (grała również w Nędznikach) to Roberta De Niro ni trochę. Jednakże przez wzgląd na nie ocenianie po okładce, włączyłam ten film w jedno nudnych popołudni. Nagle moja wiara w Roberta odżyła, a chęć obejrzenia innych filmów z udziałem Anne wzrosła dwukrotnie. Cóż mogę rzecz: Praktykant to idealna pozycja dla osób, które chcą się rozerwać, za wiele nie myśleć, nieco uśmiechnąć i popłakać (dla wrażliwców). Nie jest to kino tak ambitne jak powyższy Musical, ale jakże odprężające. I oto mi właśnie w tym dniu chodziło. O relaks w całkiem dobrym towarzystwie.


Ukryte działania (2016)

Oglądaliście Służące? Ten film jest dwa razy lepszy. Szkoda tylko, że ma taki mały rozgłos. Będąc szczęściarą zakupiłam go po tym, jak mignął mi kiedyś na stronie znanego Bloga (nie jestem pewna, dlatego nie podaję nazwy). Bardzo cenię sobie filmy, gdzie nie ma całkowitego zakłamania związanego z poprawnością polityczną. Tu czarnoskóre kobiety są traktowane tak, jak były w tamtych czasach (a było to całkiem niedawno!!). Nawet teraz znajdziecie w opisach Afroamerykanki. Ale czy można je było tak nazywać skoro w filmie traktowano je jak najlepszą i najtańszą siłę roboczą? Bo były kobietami o innym kolorze skóry? Bo były mądrzejsze od niejednego mężczyzny? Według mnie ten film pokazuje nie tylko historię trzech inteligentnych osób, ale i kobiet, matek, córek, ciotek, nauczycielek, które potrafiły walczyć. Zwłaszcza o jedną, a jakże ważną rzecz: ludzką godność. 



Czy widzieliście te filmy? 
Może macie inne podobne propozycje? 
Co sądzicie o aktorach?
A może pamiętacie na jakim blogu mogłam zobaczyć ostatni film? ;)

niedziela, 25 listopada 2018

„Proces diabła” - Adrian Bednarek


Z thrillerami mam tak, że zazwyczaj po jednym nie mam ochoty na kolejny. Odstawiam ten gatunek daleko od siebie. Mało kiedy powracam do tego typu powieści. Po prostu książki te nie zawsze wpadają w moje gusta, zainteresowania lub są wystarczająco ciekawe by wciągnąć. Lecz znajduję takie perełki. Jedną z nich był Pamiętnik Diabła. Czy kolejny tom dorównał poprzedniemu?




Tytuł: Proces diabła
Wydawnictwo: Novae Res
Seria: Kuba Sobański – tom drugi
Rok wydania: 2018

Liczna stron: 324



niedziela, 18 listopada 2018

„Pierwsze słowo” - Marta Kisiel

To moje pierwsze spotkanie z ałtorką. Do końca nie wiem skąd wzięło się to określenie. Jednakże po przeczytaniu kilku jej krótkich opowiadań mogę mieć pewne hmm przypuszczenia. Cóż nie zamierzam się zagłębiać w tę kwestię, ponieważ są rzeczy o wiele ważniejsze. Różnorodność zawarta w Pierwszym Słowie. 




Tytuł: Pierwsze słowo 
Autor: Marta Kisiel 
Wydawnictwo: Uroboros 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 317 


poniedziałek, 12 listopada 2018

„Kraina opowieści. Zaklęcie życzeń” - Chris Colfer

Jako zwolenniczka baśni nie mogłam się powstrzymać, aby sięgnąć po książką mającą nieco zmienić mój stosunek to tychże opowieści. Wydawało mi się, że po Sadze Księżycowej* niewiele może się wydarzyć. Jednakże czytając dla młodzieży zaczynałam się zastanawiać: Co jeszcze mogą wymyślić? Aż w końcu pojęłam o jakiej książce mowa. Bo nawet mnie świtał w głowie autor oraz jego wielki debiut. 




Tytuł oryginału: The Land of Stories: The Wishing Spell 
Tłumaczenie: Agnieszka Hałas 
Wydawnictwo: Młodzieżówka 
Rok wydania: 2018 
Wiek: 9+

Liczba stron: 436 


poniedziałek, 5 listopada 2018

„Tłumacząc Hannah” - Ronaldo Wrobel

Czasami jest możliwość przeczytania książek, o których co najwyżej się słyszało. Tylko nigdy nie byłam nimi zainteresowana. Bo ani okładka, ani tytuł, czy autor nie zachęcały do sięgnięcia. Aż nagle nie mając zbyt wielkiego wyboru, rozpoczynasz nową przygodę. I kolejny raz dostajesz pstryczek w nosa za ocenianie książki po wszystkim, lecz nie zawartości. 




Tytuł oryginału: Traduzindo Hannah 
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis 
Wydawnictwo: Bukowy las 
Rok wydania: 2017 

Liczba stron: 234 


niedziela, 28 października 2018

„Żelazny kruk. Wyprawa” - Rafał Dębski


Z powieściami przygodowymi oraz fantasy najczęściej jest tak, że albo do siebie nie pasują, albo uzupełniają się idealnie. Jeśli dodamy do tego polskiego autora oraz historię typowo przeznaczoną dla młodzieży, zaczyna mi się zapalać pomarańczowa lampka. Bo (niestety) większość osób uważa, że polska fantastyka to totalny niewypał. Więc pytanie brzmi: czy potrafimy pisać powieści, które pozamiatają zagraniczne tytuły? 




Tytuł: Żelazny kruk. Wyprawa 
Autor: Rafał Dębski 
Wydawnictwo: Jaguar 
Rok wydania: 2018
Seria: Żelazny Kruk 

Liczba stron: 302 


sobota, 20 października 2018

„Karminowe serce” - Dorota Gąsiorowska


Na jesienną pogodę dobrze jest wyszukać lekturę idealnie ją odzwierciedlającą. Nieco szarości i kolorów zawsze nastawiają mnie pozytywnie na kolejny dzień. Kiedy już smutek ogarnia me skostniałe z zimna serce, otrzymuję dawkę nadziei opatulającą mnie swoim ciepłem. Miałam więc ogromne oczekiwania do kolejnej powieści Doroty Gąsiorowskiej. Ponieważ wraz z mamą wręcz uwielbiamy jej powieści. Tylko zawsze jest lęk pod tytułem „Kiedy piękne historie zamienią się tandetę?” 




Tytuł: Karminowe serce 
Autor: Dorota Gąsiorowska 
Wydawnictwo: Między słowami 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 441 


niedziela, 14 października 2018

„Małe ogniska” - Celeste Ng



Są książki, wobec których nie można przejść obojętnie. Powieści, które pozostają w naszej pamięci na długo pomimo upływającego czasu. Fabuły jakie zdarzają się często, lecz to właśnie ta dzięki swoim elementom tworzy coś niezapomnianego. Zwłaszcza kiedy autorka doskonale przedstawia nam swój wykreowany świat. Pełnego ludzkich uczuć i emocji. A także osobistego zniewolenia.




Tytuł oryginału: Little Fires Everywhere 
Tłumaczenie: Anna Standowicz-Chojnacka 
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 417




Dwie kobiety. Matka oraz córka przyjeżdżają do Shaker Heights, aby zamieszkać na piętrze małego domku. Mają ze sobą tylko stary samochód, kilka rozklekotanych mebli nie do pary oraz siebie. Ich mentalne przywiązanie jest widoczne od samego początku. Jednakże ciągłe wędrówki po kraju powodują pewnego rodzaju zmęczenie. Pearl chciałaby chodzić do tej samej szkoły przez cały rok, mieć przyjaciół i jeśli dopisze szczęście poznać cudownego chłopaka. Jednakże żadna z nich nie sądziła, że ich świat zostanie poprzewracany do góry nogami. Przez ludzi zamieszkujący miasto, które miało stać się ich azylem. Natomiast stało się powrotem do przeszłości oraz początkiem przyszłości. Ale czy są one zgubne? 

Miałam pustkę, kiedy próbowałam napisać cokolwiek po przeczytaniu książki. Czułam się rozdarta i oswobodzona jednocześnie. Wielki smutek ogarniał mnie przez większą część lektury. Lecz chciałam poznawać dalsze losy bohaterów z każdą kolejną stroną. Co się stanie? Czy uda im się wykaraskać z kłopotów? Cóż to za szczęście ich spotyka? Ale...? Dlaczego tak postąpiłeś? Czemu to zrobiłaś? 

Zadawałam wiele pytań. Odpowiedzi uzyskiwałam z czasem. Oj nie jedno było zaskakujące. Zwłaszcza zastanawiałam się nad tytułem. Myślę, że każdy z nas mógłby go zinterpretować inaczej. Przed, w trakcie oraz po przeczytaniu książki. Powieść ma w sobie pewnego rodzaju magię. Możliwość kreowania tego, co akurat czujemy, myślimy, sądzimy. 

Na moje emocje zdecydowanie miały wpływ wykreowane postacie. Dla mnie Pani Richardson była repulsywna. Od samego początku czułam, że coś jest z nią nie tak. Chciałam poznać przyczynek jej zachowań, ale autorka oddała czytelnikowi pełne pole manewru. Myśl – szeptała, zachęcając mnie do rozwikłania każdej ukrytej zagadki. Natomiast przeciwieństwem Eleny jest Mia. Kobieta o wielkim talencie artystycznym. Postać należy do tych odkrywanych w trakcie czytania. Jej sekrety głęboko pochowane w szufladkach są powoli otwierane na światło dzienne. Światło sterowane przez Elenę Richardson. W pewnym sensie mogłabym wypomnieć o każdym bohaterze, ponieważ polubiłam i znielubiłam chyba wszystkich. To jak moje nastawienie do nich kręciło się jak karuzela jest zasługą autorki. Doborem słów, zachowań, podjętych decyzji. Miałam wrażenie, że czytam o ludziach mnie otaczających. O prawdziwych, istniejących rodzinach tuż za rogiem! A było to po prostu Shaker Heights. Miasto zasad, reguł i zahamowań. 

Podsumowując: Czy mamy prawo oceniać ludzi nie znając ich historii? Czy w ogóle powinniśmy osądzać? Jak to jest, że czujemy się bezkarni grzebiąc w papierach przeszłości? Dlaczego swoje niecne uczynki zasłaniamy dobrem dla innych? Życie według zasad jest dobre, a może jednak złe? Jak łatwo można się ograniczyć, lecz jeszcze łatwiej jest zamykać nas w klatce przez osoby trzecie. Boimy się rozpalać własne ogniska trzymając się kurczowo innych. Lecz czy zgaszanie tych należących do pozostałych osób jest właściwe? Czy można tworzyć coś nowego? Jednakże czy nie lepiej trzymać się tego co znamy? Jak to jest z tym naszym życiem. Bezpiecznym? Zlęknionym? Irracjonalnym? Świat jest jeden, lecz my różni, a zarazem tacy sami. Nie bójmy się być sobą.


Za powieść pełną pytań, dziękuję:





A to piosenka, która włączyła się w mojej głowie podczas pisania:

niedziela, 30 września 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Dwór Szronu i Blasku Gwiazd” - Sarah J. Maas


Czasami przytrafiają się serie, które zapadają w naszej pamięci na bardzo długi czas. Sami do końca nawet nie wiemy dlaczego. Ot, dobra lektura mająca w sobie to coś. Dla mnie zdecydowanie to Dwory są tego typu trylogią. Dodatek jaki Wam przedstawię jest czymś zgoła innym. Jednakże inny oznacza lepszy, czy gorszy? 




Tytuł oryginału: A Court of Forst and Starlight 
Tłumaczenie: Dorota i Jakub Radzimińscy 
Wydawnictwo: Uroboros 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 313 



niedziela, 23 września 2018

„Wyśniona jedenastka” - Paweł Fleszar


Pamiętam jak będąc dzieckiem czytałam książki do poduszki. Wiem, wiem. Niezły żart. Czytałam o każdej możliwiej porze dnia. Między graniem w Mario, oglądaniem Reksia, a bieganiem na świeżym powietrzu (kopanie w piłkę <3). Bajkowe seriale kryminalno-przygodowe również były mi bliskie. Dobro zwycięża, ale bohaterowie ponownie nie mogą złapać największego łotra. Ech, ale naciągam! Przecież te realistyczne seriale z aktorami były o wiele ciekawsze! Więc… o czym będzie ciąg dalszy mej wypowiedzi? 


Tytuł: Wyśniona jedenastka
Autor: Paweł Fleszar
Liczba rozdziałów: 10


poniedziałek, 17 września 2018

„Analityk”

Spodziewać się niespodziewanego. Tak powinnam określić tę historię. Trudno mi było stwierdzić do jakiego gatunku mogłabym ją wrzucić. Fantasy? Obyczajówka? Sci-fi? Pomieszane coś z czymś? Byłam zdezorientowana. Dość mocno na dodatek. Czy można przeczytać taką powieść? Tak dziwną, pomieszaną, pełną… właściwie pełną czego? Zaciekawieni? Zapraszam na ciąg dalszy! 




Tytuł: Analityk 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 263 


czwartek, 13 września 2018

„Dom na jeziorze” - Sarah Jio




Przyznam się szczerze, że po pierwszej przeczytanej książce tej autorki byłam pod wielkim wrażeniem. Po prostu wiedziałam, iż muszę przeczytać kolejne pozycje. Udało mi się zapisać w bibliotece na listę i oto jestem! Nie mogłam się doczekać. Tylko jaki był efekt mej cierpliwości?

Dom na jeziorze - Sarah Jio | okładka
źródło: www.znak.com.pl






Tytuł oryginału: Morning glory
Tłumaczenie: Lucyna Wierzbowska
Wydawnictwo: Między słowami
Rok wydania: 2015

Liczba stron: 314










środa, 5 września 2018

„Żyj Wabi-Sabi” - Julie Pointer Adams


Poradniki nie są moją ulubioną lekturą. Podchodzę do nich raczej na zimno nie oczekując zbyt wiele. Zazwyczaj czytuje je dla zabawy lub dla zdobycia informacji, które mogą mnie zadowolić i umilić czas. Oczywiście jak zobaczyłam tytuł poniższej lektury, pierwszą moją myślą było: taaaaak. Ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że jednak nie. Dopiero po zaczerpnięciu informacji z internetu zmieniłam zdanie. Wabi-Sabi może stać się ciekawą alternatywą. Zwłaszcza, że w niektórych aspektach nieświadomie stosuję parę zasad tejże estetyki.




Tytuł oryginału: Wabi-Sabi welcome 
Tłumaczenie: Malina Drasek-Kańska 
Wydawnictwo: Znak literanova 
Rok wydania: 2018 
Liczba stron: 265 


czwartek, 30 sierpnia 2018

„Galicja, sterowiec i złoto” - Przemysław Wszędybył


Dawanie szansy powieściom przygodowym jest zdecydowanie opłacalne. Jest szansa na poznanie historii, wartej wciągnięcia się na kilka ładnych godzin. Za każdym razem zastanawiam się, czy właśnie ta książka pozwoli mi na taką przyjemność? Nie chciałabym czuć nudy, lecz ekscytację i chęć dokończenia powieści. Jak było tym razem? Zapraszam na ciąg dalszy!



Tytuł: Galicja, sterowiec i złoto
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 


poniedziałek, 20 sierpnia 2018

„Szklany tron” - Sarah J. Maas


Kiedy byłam po lekturze ostatniej części Dworów postanowiłam, że nadszedł czas na konfrontację z kolejną serią autorki. Fani kochają i nienawidzą książki, które tak naprawdę pochodzą spod z tej samej ręki. Jak się okazuje można nieźle namieszać w świecie fantasy. Wystarczy napisać coś podobnego, lecz zupełnie różnego. Nieco zabawnego z nutką romansu. Tylko czy powtórka z rozrywki ma sens? Czy pisanie o czymś, co już było jest prawidłowym rozwiązaniem na wołania fanów? Trudne pytania, lecz odpowiedzi zostały odnalezione! 




Tytuł oryginału: Throne of glass 
Tłumaczenie: Marcin Mortka 
Wydawnictwo: Uroboros 
Rok wydania: 2012 

Liczba stron: 512 


sobota, 11 sierpnia 2018

„Demon Luster” - Martyna Raduchowska


Zaczynając kolejny cykl myślę sobie: Ha! Fantasy z nutką humoru? To ma niby przejść? Cieakwe co wymyśli autorka, skoro praktycznie wszystko już było? Mniej więcej coś takiego. Trudno mi stwierdzić co dokładnie. Zwłaszcza, że pierwszy tom połknęłam na szybko a drugi złapał mnie w pułapkę. Nie. Nie w czytelniczego kaca. Ani w szał książkoholika. Po prostu, najzwyczajniej, ot tak z radości. Dlaczego? Zapraszam na ciąg dalszy! 




Tytuł: Demon Luster 
Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Szamanka od umarlaków – tom II 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 415 


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Mamma mia: Here We Go Again!

Źródło z www.universalpictures.com

Powyższego filmu prawdopodobnie nie muszę nikomu przedstawiać, jednakże ze względu na pewne zamiłowanie postanowiłam podzielić się moimi wrażeniami. Otóż zapewne ktoś pomyśli: obejrzała Mamma mia, a potem kolejną część i szaleje na punkcie soundtracku, a także paru aktorów. Ha! Moja kolejka do lubienia, jednego z według mnie najlepszych musicali filmowych, była kompletnie inna. Od dziecka uwielbiałam wsłuchiwać się w winylową płytę z utworami ABBY. Pomimo kompletnego braku rozumienia słów, nie mówiąc już o tworzeniu własnego języka obcego zwanego potocznie angielskim, śpiewałam i tańczyłam godzinami na pokojowym dywanie. Kiedy ujrzałam trailer nowego musicalu z aktorką, którą aktualnie uważam za jedną z najwybitniejszych, wcale nie oczekiwałam na kinową premierę.

poniedziałek, 30 lipca 2018

„Idiota” - Fiodor Dostojewski


Powieści klasyczne mają to do siebie, że mogą doprowadzać do czytelniczego kaca. Tylko troszkę innego rodzaju. Chociażby zmęczenie materiałem może przyjść dość szybko. Albo zapomnienie się o istnieniu czasu i spędzić nad książka stanowczo zbyt długo. Czasami trzeba włączyć myślenie na dość długo, a innym razem wyłączyć szare komórki na wiele stron. Zazwyczaj jednak, biorąc pod uwagę całość, klasyk wygrywa pod wieloma względami. Czy i tym razem tak się stało? 




Tytuł oryginału: Идіотъ 
Tłumaczenie: Helena Grotowska 
Wydawnictwo: MG 
Rok wydania: 2016 

Liczba stron: 649 



niedziela, 22 lipca 2018

„Zwiadowcy. Klan Czerwonego Lisa”- John Flanagan

Kiedy era bohaterów mija, nadchodzi czas na rozpoczęcie nowej historii pełnej przygód. Postacie mające swoje korzenie w dawnych czasach są w stanie odtworzyć w czytelnikach emocje. Emocje jakie towarzyszyły przez ostatnie kilka lat. Pytanie jednak brzmi czy można napisać coś nowego, skoro przerobiono praktycznie już wszystko? Czy da się ponownie zachwycić czytelników? Może czegoś zabrakło? Zapraszam na ciąg dalszy! 



Tytuł oryginału: Ranger's Apprentice The Royal Ranger. The Red Fox Clan 
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska, Michał Zacharzewski 
Wydawnictwo: Jaguar 
Rok wydania: 2018 
Seria: Zwiadowcy – tom 13 

Liczba stron: 400 


czwartek, 12 lipca 2018

„Pamiętnik diabła” - Adrian Bednarek


Czytałam wiele książek, jednakże nigdy nie sięgnęłam po powieść tego typu. Prawdopodobnie nie byłam nawet świadoma, że trafię na tak pełną wrażeń i zarazem psychologiczną historię seryjnego zabójcy. Można by stwierdzić: też mi nowość. Dla mnie było to odkrycie (prawdopodobnie) roku. Dlaczego? Zapraszam do dalszej części moich zagwozdek. 




Tytuł: Pamiętnik diabła 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2017 
Seria: Kuba Sobański 

Liczba stron: 435 


sobota, 30 czerwca 2018

#3 TOP OF, czyli moi ulubieńcy: Książki pierwszego półrocza 2018


Dokładnie dzisiaj mija sześć miesięcy 2018 roku. Jest to idealna okazja, aby zrobić zestawienie najlepszych książek tego półrocza. Te miesiące były dla mnie dość twardym orzechem do zgryzienia, ale jak widać dałam radę. Czytam o wiele więcej książek niż widać w pojawiających się postach. Zapisałam się na DKK, gdzie mam możliwość poznać naprawdę ciekawą literaturę, trochę podyskutować i wymienić ploteczki ze świata książkoholika. Dlatego dłuższa wersja powieści znajduje się na LC lub GR. Chętnych zapraszam do zajrzenia! Wracając do tematu TOP OF zamierzam zaprezentować Wam książki, które najbardziej przypadły mi dotychczas do gustu. 

Kolejność całkowicie losowa! 



wtorek, 19 czerwca 2018

„Gwiazd naszych wina” - John Green


Książki o chorobie są zazwyczaj bardzo trudne w odbiorze. Jakiś czas temu pisałam o Moja mama jest aniołem. Tym razem miałam przyjemność przeczytać powieść, która łączy się tematyką, lecz kompletnie różni podejściem do niej. Odkrywcze? Nie. Zaskakujące? Na pewno. Nadające znaczenia chorobie? Możliwe. Ujmujące? Częściowo. Jeśli poszukujecie więcej odpowiedzi zapraszam na ciąg dalszy. 




Tytuł oryginału: Fault in our stars 
Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Bukowy Las 
Rok wydania: 2014 

Liczba stron: 320 



czwartek, 14 czerwca 2018

„This girl” - Colleen Hoover


Nie do końca rozumiałam, o czym piszą inni mając na myśli tę książkę. Jak się później okazało nie miałam kompletnie pojęcia, że trzeci tom nie oznacza tego, co jest mi znane. Ta dziewczyna to ani kolejne przygody bohaterów, ani ogólne przypomnienie tego, co już było. To po prostu zlepek wspomnień opowiadanych w łóżku. Tak, w łóżku. (Uwaga: możliwe małe spoilery!).





Tytuł oryginału: This girl 
Tłumaczenie: Jarosław Mikos 
Wydawnictwo: YA! 
Seria: Slammed - tom 3
Liczba stron: 282

czwartek, 7 czerwca 2018

„Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes

Czekałam w bibliotece jakiś czas, aż książka trafi w moje ręce. Oczekiwania miałam wielkie. W końcu to Jojo Moyes i wielki film. Tiaaaa. Filmu zdecydowanie brakuje do książki. O tak, bo wiele pomija. Jest jaki jest. Przyjemniej czyta się zakończenie historii Lou. Historii, która rwie za serce.


Znalezione obrazy dla zapytania zanim sie pojawiles
Zdjęcie ze zwiastunu z YT ;)

Tytuł oryginału: Me before you
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: Świat książki
Rok wydania: 2013

Liczba stron: 382



czwartek, 31 maja 2018

„Radykalni. Rebelia” - Przemysław Piotrowski


Książka to przedmiot, który posiada ogromną moc oddziaływania. Chociaż nie każdy potrafi ją docenić, to ta papierowa rzecz jest wstanie doprowadzić do zagłady ludzkości. Wielu pisarzy starało się przekazać w swoich dziełach jaka przyszłość czeka świat, jeśli nie zaczniemy uczyć się z kart przeszłości. Jednakże społeczeństwa nie potrafią tych książek odpowiednio wykorzystać, aby szerzyć kaganek oświaty. Dlatego zastanawiam się: Czy poniższa pozycja jest przełamaniem politycznego tabu, a może jedynie zwykłą wyimaginowaną powieścią dla osób o mocnych nerwach? 




Tytuł: Radykalni. Rebelia. 
Wydawnictwo: Videograf 
Rok wydania: 2018 
Seria: Radykalni – tom drugi 

Liczba stron: 380 




Kiedy największe stolice Europy Zachodniej walczą z zamieszkami na tle religijnym, zdajesz sobie sprawę w jak kiepskiej sytuacji znajduje się Stary Kontynent. Kuba, Krzysiek i Monika przetrwali najtrudniejsze dni w ich życiu. Jednakże nadal nie mają nawet najmniejszego wyobrażenia tego, co czeka ich w przyszłości. Zastanawiają się jak żyć dalej z myślą o przetrzymywanym przez nieprzyjaciela druhu. Chociaż rzeczywistość ich przerasta, postanawiają zawalczyć o lepsze jutro. Decydują się na walkę ze złem. Wkraczają na teren grząski, śliski i piekielnie niebezpieczny. Czy są wstanie przezwyciężyć własne lęki, aby uratować dobro skażone przez muzułmańską rebelię? Czy polska dewiza: Bóg, honor i ojczyzna będą stanowić trzon europejskiej zemsty? 

Zatopiłam się w lekturze pełnej gwałtów, agresji, oburzeń, niedomówień, fanatyzmu i żądzy krwi. Gdzie nienawiść rodzi wieczną zemstę, a Bóg jest wymówką za każde dokonane zło. Nieprzenikniona mgła ogłupienia owija się wokół umysłów ludzi, którzy oszołomieni sytuacją nie potrafią prawidłowo zareagować. Europejczycy zasiedli się na laurach przeszłości. Pozwolili na powolną, lecz jakże bolesną inwigilacje. Nikt nie zdawał sobie nawet sprawy, że śmierć stanie się marzeniem milionów. 

Takie myśli (oraz inne) przemykają przez moją głową w trakcie czytania. Nawet teraz, gdy ochłonęłam nieco z emocji. Wizja świata przedstawiona przez autora może wydawać się absurdalna, niemożliwa, wręcz surrealistyczna. Jednakże dokładność opisywanych miejsc oraz zjawisk pozwala wyobrazić sobie wszystkie wydarzenia. Jakby były wyjęte prosto z filmu akcji dla dorosłych. Albo historycznego przekleństwa Europejczyków. Zdumiewało mnie jak szczegółowe opisy pełne gniewu, bólu, smutku i tlącej się nadziei są w stanie stworzyć tak wiarygodny obraz. Obraz rozpaczy. Oglądałam wiele filmów, czy dokumentów odnośnie Drugiej Wojny Światowej. Jednakże tylko jedna książka wywarła na mnie jakiekolwiek mocniejsze wrażenie: Medaliony Zofii Naukowskiej. Myślałam, że trudno będzie mi odnaleźć współcześnie coś tak niewiarygodnie realistycznego. Silnego. Walącego jak obuchem w głowę. 

A jednak. 

Udało się. 

Współczesna literatura (będąca podkreślana jako całkowicie fikcyjna) kopnęła moje czujniki alarmowe. Owszem. Przyznaje się. Myślałam, że w drugim tomie dostanę kolejną mocną jatkę i historię nieco jak z horroru z akcją. Moje przewidywania ziściły się, jednak otrzymałam coś jeszcze. Otóż dodatkowe fragmenty wyjaśniające myślenie obu stron konfliktu. Wręcz przekrojowe przemyślenia na temat działań innych krajów, kultur, nacji, frakcji, czy po prostu szarego człowieka. Ogrom konsternacji jaki odnalazłam w samej książce dotknął również i mnie. Gdzie podziała się ludzka spostrzegawczość? Gdzie logiczne myślenie? Analiza i synteza połączona z naukami sprzed stu lat? Dlaczego nikt nie zareagował, kiedy jeszcze była taka możliwość? Czy ludzie są aż tak naiwni? Pytania gromadziły się przez wszystkie godziny czytania. I chociaż otrzymałam nie jedną odpowiedź i tak czuję niedosyt. 

Jeden fragment napawał mnie dumą, żalem, smutkiem oraz wyrzutami sumienia. Kiedy w lesie spotykają się trzy pokolenia. Kiedy przeszłość czuje gorzki smak zawiedzenia się na (nie)promienistej przyszłości. W mojej wyobraźni tworzą się znamienite obrazy tej sytuacji. Muzyka rozbrzmiewa w wyimaginowanych uszach, a rozsądek woła: słuchaj i ucz się. Zdecydowanie mój ulubiony element całej fabuły tej książki. 

Jest natomiast jedna, maleńka rzecz, która wierciła mi dziurę w umyśle. Nie potrafiłam dojść do ładu, dlaczego? Dlaczego ponownie wykorzystano ten sam schemat. Porwania są nieprzyjemne, można stworzyć genialną strategię, logiczne myślenie wstępuje na poziomy abstrakcji, ale… poczułam zmęczenie tym tematem. Poza tym małym mankamentem mam nadzieję, że trzecia część całkowicie roztroi moje szare komórki. 

Podsumowując: Na koniec chciałabym odnieść się do Posłowia. W moim sercu i duszy rozpaliło się nowe ognisko. Żar płynący od niego jest pełen niepewności i niepokoju. Mam wrażenie, że przedstawiony scenariusz owija w mych myślach jak pętla na gardle samobójcy. I mam ogromną nadzieję, że ten koszmar nie odnajdzie realistycznego odbicia. Ale nie poddam się i razem z Kubą, Krzyśkiem oraz Moniką przetrwam przez trzeci tom. Pełnego dźwięków szyderstwa z umiłowania do życia oraz tlącej się nadziei na odzyskanie tego, co utracone. Wolności. 




Za niesamowitą opowieść dziękuję autorowi. 

niedziela, 27 maja 2018

„Sześć. Cztery - Hideo Yokoyama


Z kryminałami jest jak z ruletką. Nigdy nie wiesz, czy dobrze trafisz. Uśmiechnęłam się kiedy dostrzegłam, że na rynek wydawniczy ma trafić kolejna książka japońskiego autora. Ostatnio stały się modne poradniki, ale to nie one skradły moje serce wiele lat temu. Zawsze do japońskich powieści podchodzę z ogromnym zapałem. Czy i tym razem więź sympatii została nawiązana? 




Tytuł oryginału: Rokuyon (64) 
Tłumaczenie z angielskiego: Łukasz Małecki 
Wydawnictwo: Literackie 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 749 


niedziela, 20 maja 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Tchnienie. Księgi Wybranych” - Anna Kowalczewska


Fantastyka to gatunek literacki, który jest ze mną praktycznie od zawsze. Przecież nawet baśnie można by pod to podciągnąć, prawda? Jednakże w polskiej literaturze brakuje nowych powieści pełnych wariackich kreacji nie z tego świata. Po wielu latach posuchy rozpętała się wielka wichura polskich książek z kręgu fantastyki. Korzystam więc z okazji i czytam, czytam i jeszcze raz czytam! Czy tym razem trafiłam na coś wartego uwagi, a może raczej na jedno posiedzenie? 


Okładka pochodzi z materiałów promocyjnych wydawnictwa.
Zamiana zdjęć nastąpi po premierze ;)


Tytuł: Tchnienie. Księgi wybranych 
Autor: Anna Kowalczewska 
Wydawnictwo: Novae Res 
Seria: Tchnienie 

Liczba stron: 471 



poniedziałek, 7 maja 2018

„Scarlet” - Marissa Meyer



Poprzedni miesiąc zakończyłam drugim tomem serii Slammed. Kolejny miesiąc rozpoczynam Scarlet, czyli drugim tomem sagi księżycowej. Moje palce wbijające literki na klawiaturze mają ogromną ochotę zrobić porównanie obu tytułów. Główną tematyką porównawczą byłaby: Drugim tom drugiemu nie równy? Otóż wiedząc, że mam do czynienia z kompletnie innymi autorami oraz gatunkiem literackim pozostanę przy prostych przemyśleniach. Czy cokolwiek jest w stanie przebić Cinder




Tytuł oryginału: Scarlet 
Tłumaczenie Magdalena Grajcar 
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc 
Rok wydania: 2018 
Seria: Saga księżycowa – tom drugi 

Liczba stron: 466 


poniedziałek, 30 kwietnia 2018

„Point of retreat” - Collen Hoover



Bywają kontynuacje, które nie powalają swoją oryginalnością. Ba! Są kontynuacje jakich nie chcemy nawet czytać. Czasami zdarzają się wyjątki. Czujemy się tak zachęceni, że nawet kiepski początek nie jest dla nas ostrzeżeniem przed przestaniem czytania. Zastanawiam się, na ile Nieprzekraczalna granica została przekroczona? 



Tytuł oryginału: Point of retreat 
Tłumaczenie: Jarosław Mikos 
Wydawnictwo: YA! 
Rok wydania: 2018 
Seria: Slammed 

Liczba stron: 297 


niedziela, 22 kwietnia 2018

„Wróżka z gwiezdnego pyłu” - Lena Wolska


Zainteresowanie literaturą dziecięcą powstało na wskutek wielu wydarzeń, które nie miały ze sobą nic wspólnego. Jednakże świadomość tego jak wiele dzieje się w małym umyśle niezmąconym siłami wszechogarniającego zła, zwyciężyła nad wszelkimi innymi możliwościami mych postanowień. W końcu dziecko ma w sobie moc, która może przesuwać góry, malować na nowo oraz rozświetlać, to co utracone. W takim razie, czy bycie wróżką jest możliwe? 




Tytuł: Wróżka z gwiezdnego pyłu 
Autor: Lena Wolska 
Wydawnictwo: NovaeRes 
Rok wydania: 2018 
Liczba stron: 132 


środa, 18 kwietnia 2018

„Ułamek sekundy” - Douglas E. Richards




Różnego rodzaju spiski i spekulacje zazwyczaj są interesujące. Muszą jednak spełniać chociaż jeden warunek: być jakkolwiek możliwe do zrealizowania. Jeśli nie jest to realne, to trzeba tak zakręcić czytelnika, aby w to uwierzył. Czy autorowi udało się mnie przekonać do kolejnej, tajemniczej teorii fizycznej? Czy przypadkiem skoki w czasie nie są już nudne? 





Tytuł oryginału: Split second 
Tłumaczenie: Marcin Żuchowski 
Wydawnictwo: NieZwykłe 
Rok wydania: 2018 

Liczba stron: 452 ( + bonusik) 



czwartek, 12 kwietnia 2018

„Dwór skrzydeł i zguby” - Sarah J. Maas


Czytałam sporo wzmianek na temat trzeciego tomu. Wyraźnie na jednym tle kontrastowały trzy obozy: nienawiści i uwielbienia jednocześnie, miłości do serii aż po kres oraz rozczarowania. Od pierwszej części tej hipnotyzującej przygody czułam, że będą podobać mi się inne aspekty. Zastanawiałam się nad tym, co stanie się na Dworze Skrzydeł i Zguby. Sens moich poszukiwań odpowiedzi odnalazłam mniej więcej w połowie czytania. 





Tytuł oryginału: A court of wings and ruin 
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński 
Wydawnictwo: Uroboros 
Rok wydania: 2017 
Seria: Dwór Cierni i Róż 

Liczba stron: 842 



Interesujące jak miłość może przerodzić się w nienawiść. Jak więź godowa może być nierozerwalna, a zarazem tak krucha. Czy piękno, dobro i prawda mogą wygrać z bezwzględną zemstą, nienawiścią i czystym złem? Dlaczego to Rhys, Feyra oraz ich przyjaciele, a nawet sojusznicy, muszą walczyć o wszystko sami? Jak to się stało, że Dwór Nocy na nowo staje w szranki z Dworem Wiosny? Czy w Prythianie nie ma już miejsca na ciszę i pokój? Czemu Fae tak nie znoszą ludzi, a ludzie boją Fae? Tyle pytań, lecz odpowiedzi znajdują się między wierszami. 

UWAGA MOGĄ BYĆ SPOILERY (chociaż starałam się je omijać szerokim łukiem). 

sobota, 7 kwietnia 2018

„Slammed” - Colleen Hoover


Przyznaje się, że książki Hoover czytałam jakiś (dość dłuższy) czas temu. Podobały mi się pod względem oryginalności oraz sposobu wykreowania ogólnej fabuły. Young Adult zazwyczaj łączy ze sobą to, co najlepsze z Young, dodając nieco zakazanych kawałków z Adult. Kiedy dwie miłośniczki książek (w tym Hoover) zaczęły sprzeczać się pod względem, czy mam czytać tę trylogię, postanowiłam sama zadecydować. Dość szybko zrozumiałam, skąd takie kontrowersje. Ponieważ Slammed kompletnie różni się od innych powieści autorki. Ma w sobie młodzieńczą miłość oraz bolesną dorosłość. 




Tytuł oryginału: Slammed 
Tłumaczenie: Katarzyna Puścian 
Wydawnictwo: YA! 
Rok wydania: 2018 
Seria: Slammed -tom 1 

Liczba stron:  282 


niedziela, 1 kwietnia 2018

„Milion światów z Tobą” - Claudia Gray


Oficjalnie, w tym momencie, ogłaszam wszystkim, że Firebird zostaje moją kolejną, ulubioną trylogią! Serie gdzie każdy tom jest lepszy od kolejnego są rzadkością. Claudia Gray udowodniła, iż wiara w autorów jest warta czekania. Książkowe mniam! 




Tytuł oryginalny: A milion worlds with You 
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska 
Wydawnictwo: Jaguar 
Rok wydania: 2018 
Seria: Firebird – tom 3 

Liczba stron: 416 


sobota, 31 marca 2018

Wydarzenie kulturalne – Tortilla, czyli jazz w pigułce


Rzadko piszę o takich rzeczach, jednakże to jedno wydarzenie urzekło mnie całkowicie. W marcu miałam przyjemność wziąć udział w koncercie. Zazwyczaj unikam głośnej muzyki, wrzasków, ścisków i alkoholowych amorów publiczności. Tym razem, to było przeciwieństwo wszystkiego. 


Zdjęcie użytkownika Daria Żmuda.


Miejsce, w którym się znalałam było ciche, spokojne, tajemnicze i nieco ekscentryczne. Publiczność natomiast wesoła, rozmowna i cierpliwie czekająca na występ. To rzadkość przy takich okazjach. W końcu nie zawsze jest możliwość usiąść wygodnie, wypić coś dobrego i mieć możliwość wręcz luksusowego oczekiwania. 
Ciemność odstąpiła światłom na scenie. Zaczęła się muzyczna sielanka. Gitara chociaż nieco za głośna i ogłuszająca, była możliwa do przeżycia. Jednakże skupiłam się na muzyce płynącej od całego zespołu. Harmonijka z nutką trąbki dała niezapomniane dreszcze, basista ogarniał brzmienie, a perkusista dawał czadu. 
Nie byłabym jednak sobą, gdybym w pełni nie skupiła się na wokalu. Toć jedyna kobieta w zespole, a ma większego powera niż nie jedno z nas. Może ma specyficzny image, lecz nie można zabrać jej oryginalności. Doskonale znałam brzmienie głosu, ale dopiero teraz mogłam usłyszeć go w pełnej krasie. 
Wróciłam nastrojona pozytywną energią. Zwłaszcza, że następny dzień był dla mnie bardzo ważny. Choć pora już prawie nocna, do północy nuciłam zagrane utwory. 

Warto było! 

Singer by Feirei
rysunek mojego autorstwa - wokalistka ;)


Uczestniczyliście w marcu w czymś ciekawym?

wtorek, 20 marca 2018

[WYNIKI] KONKURS PATRONACKI - Pieśni dawnej Jonki


Z okazji PATRONATU LADY DEVI, serdecznie wszystkich zapraszam na konkurs. Do wygrania świeżutka, prosto z drukarni KSIĄŻKA: Pieśni dawnej Jonki Michała Kamińskiego. Dla przypomnienia możecie przeczytać post dotyczący powieści.



Co trzeba zrobić, aby wygrać książkę? 


niedziela, 18 marca 2018

[POST SPECJALNY] #3 TOP OF, czyli moi ulubieńcy: Połączenie ala Średniowiecza z fantasy.


Kolejny raz zapraszam Was na post specjalny "Połączenie Średniowiecza z fantasy"**. Na pomysł wpadłam, kiedy pisałam o  patronacie Lady DeVi "Pieśni dawnej Jonki". Dostrzegłam, że wielu z Was lubi tego rodzaju klimaty. Trochę tajemniczości, mroku, niecodzienności, dziwnych zjawisk, mnóstwo rycerzy i dam w opałach. Przygoda, honor, braterstwo, romanse, magia. Konstelacja gwiazd to czasami zbyt mało, by móc opisać te nieziemskie światy. Dlatego zapraszam do przeczytania i obejrzenia wybranych tytułów. 


czwartek, 15 marca 2018

„Córka pedofila” - Ewa Pirce



Czasami mam problem z określeniem danej książki. Wynika to z tematu, sposobu przedstawienia problemu, języka, bohaterów, czy tła. Znając siebie, zapewne jeszcze kilka innych drobiazgów mogłabym wcisnąć na tę listę. Moje wyobrażenie o Córce pedofila było nieco inne. Czy czułam się rozczarowana? A może przełknęłam tę gorycz i brnęłam dalej? Może… może warto przekonać się o tym czytając ciąg dalszy? 


Zdjęcie pochodzi z: facebook.com/EwaPircestronaautorska/
Zdjęcie książki z biblioteki nie nadawało się na publikację ;)


Tytuł: Córka pedofila 
Autor: Ewa Pirce 
Wydawnictwo: Wieża Czarnoksieznika 
Rok wydania: 2017 

Liczba stron:  314 




„Książkę dedykuję wszystkim tym, którzy przeżywają swój ból w samotności” 


Więc ja dedykuję moje słowa każdemu, kto ten ból próbuje przezwyciężyć. 



czwartek, 8 marca 2018

Co w trawie piszczy #4


Serdecznie zapraszam na kolejną odsłonę Co w trawie piszczy. Tym razem znalazły się aż trzy trylogie. Zapewne brzmi to dość mocno fanatycznie, ale nie ma się co martwić. To same dobrocie. Nawet rodzynek się znalazł! Co piszczy w mojej trawie?







Znacie? Czytaliście? Co sądzicie?

piątek, 2 marca 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Korneliusz i Incendium” - Tomasz Raksa



Jak zauważyliście, ostatnimi czasami, Średniowiecze i fantasy przeplata się na blogu w dużej ilości. Ogólnie świat wyimaginowany pełen niemożliwych rzeczy, to aktualnie najpopularniejsza tematyka w mojej czytelniczej przygodzie. Zapraszam na małe co nieco.



Tytuł: Korneliusz i Incendium 
Wydawnictwo: Novae Res 

Liczba stron:  323 


środa, 21 lutego 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Present Perfect” - Alison G. Bailey


Zastanawiające jest to, jak bardzo potrafimy znienawidzić siebie samego, byle tylko nie przyznać się do strachu. Ile umiemy znieść i przetrwać, aby to co kochamy było nadal obok nas. Jak wiele wmówimy sobie kłamstw, a prawdę ukryjemy zapominając o niej. Myślałam nad tym skąd wziął się tytuł. Z pomocą przyszła mi wiedza na temat języka angielskiego. Lecz to sama opowieść odpowiedziała mi na wszystkie, kłębiące się w mej głowie, pytania.




Tytuł oryginału: Present Perfect
Tłumaczenie: Dorota Lachowicz
Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania: 2018
Seria: Perfect – Tom 1

Liczba stron: 407 + dwa bonusy



piątek, 16 lutego 2018

„Cinder” - Marissa Meyer



Nauczyłam się czytać na bajkach oraz baśniach. Dłuższe zdania oraz bardziej skomplikowane wyrazy spowodowały, że moja umiejętność odczytywania liter stała się doskonała. Jako dziecko uwielbiałam historię Kopciuszka. To jedyna powieść, którą mogłam wysłuchiwać z audiobooka czytanego przez Pana Tik-Taka. Czy Cinder jest wstanie przekonać mnie, że Kopciuszek wyjdzie z każdej opresji, bez względu na tę samą wersję wydarzeń, lecz inny świat?



Tytuł oryginału: Cinder
Tłumaczenie: Magdalena Grajcar
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Seria: Saga Księżycowa - Tom 1
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  413


niedziela, 11 lutego 2018

[PATRONAT - PRZEDPREMIEROWO] „Pieśni dawnej Jonki” - Michał Kamiński



Kiedy napotykam na fantasy ciesze się, że mam możliwość przeczytania czegoś nowego. Lecz jeśli cała akcja odbywa się w ala Średniowieczu, moje czujniki radości wzrastają. Gdy okazuje się, że powieść napisana została przez Polaka, na mojej twarzy rośnie banan. Jak zakończyła się ta historia?





Tytuł: Pieśni dawnej Jonki
Wydawnictwo: Novae Res
Seria: Tom pierwszy

Ilość stron: 422


wtorek, 6 lutego 2018

„Dziesięć tysięcy słońc nad Tobą” - Claudia Gray



Świat składający się z nieskończonej ilości wymiarów jest całkiem prawdopodobny. Znamy fizykę na tyle dobrze, by wiedzieć, że Einstein wiedział o wiele więcej niż społeczność XXI wieku. Napisanie powieści, gdzie nie tylko skoki międzywymiarowe są możliwe, ale i wplecenie w to intrygi wartej przyjrzenia się bliżej, zasługuje na pochwałę. Lecz zawsze w głowie tkwi pytanie: czy tom drugi sprostał wymaganiom?





Tytuł oryginału: Ten Thousand Skies Above You
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  430


środa, 31 stycznia 2018

„Droga do piekła” - Przemysław Piotrowski


Ostatnimi czasy trudne tematy, wręcz tabu, a także niesmaczne, wręcz obrzydliwe sceny są dla mnie chlebem powszednim. Nie robią na mnie większego wrażenia, ale potrafię docenić kunszt z jakim zostały one opisane. Trzeba potrafić, chcieć. Wręcz czasami doświadczyć, aby móc pokazać to, co rzeczywiste. Tym razem prawdę, która nie zawsze jest dobra. 




Wydawnictwo: Videograf
Rok wydania: 2016
Liczba stron:  336


czwartek, 25 stycznia 2018

„Masz na imię Camille” - Agnieszka Stabro



Biografie zazwyczaj pisane są przez osoby, które są zainteresowane życiem konkretnej osoby. Tym razem autorka miała nie lada problem ponieważ bohaterka żyła dość dawno, w czasach gdzie bycie samodzielną kobieta było abstrakcją. Czy podołała zadaniu?




Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2017
Liczba stron:  394



piątek, 19 stycznia 2018

„Dwór mgieł i furii” - Sarah J. Maas



Nie zawsze możemy mieć to, co chcemy. Nie zawsze jesteśmy w stanie by wziąć, to co się nam należy. Nie zawsze los, chce nam pomóc. Czasami jesteśmy skazani tylko na siebie. Na ciemność. Łzy. Nienawiść. Oraz magiczną więź.




Tytuł oryginału: A court of mist and fury
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Dwór cierni i róż – tom 2
Rok wydania: 2017

Liczba stron: 764


wtorek, 16 stycznia 2018

„Listy do utraconej” - Brigid Kemmerer



Uwielbiam listy. Niestety w XXI wieku korespondencja tego typu praktycznie nie istnieje. Nawet rachunki wysyłane są już elektronicznie! Pocztówki zaginęły, tak samo jak cała reszta. Ale listy można pisać różnorodnie. Chociażby tak jak robiła to Juliet. Kto pomyślałby, jak wielką moc mogą mieć listy, w świecie gdzie elektronika wygrywa ze wszystkim?




Tytuł oryginału: Letters to the lost
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Ya!
Rok wydania: 2017

Liczba stron:  410



wtorek, 9 stycznia 2018

„Conviction” - Corinne Michaels


Mówi się, że romansidła erotyczne nie mogą niczym zaskoczyć. Bo jakże tak? Jest kobieta. Spotyka przystojniaka. Potem jest wielka radość i wielki smutek rozstania. Na końcu wszyscy są szczęśliwi. Tylko, że Consolation kończy się kompletnie inaczej. Mamy jedno wielkie „Cooo?”. Takie powieści o wielkiej miłości to ja mogę czytać! Zwłaszcza, gdy Conviction uporało się z wyzwaniem, jakie ma przed sobą każdy drugi tom serii. Jak tego dokonało? Zapraszam!




Tytuł oryginału: Conviction
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Seria: Consolation duet


ZMYSŁOWO!