niedziela, 11 stycznia 2015

"Córka Samuraja" - Lesley Downer

Pierwsza pozycja należąca do wyzwania „Okładkowe Love”. Jak wspomniałam wcześniej zauroczona zostałam od pierwszego wejrzenia. Nie potrzebowałam ani chwili, by po nią sięgnąć i pobiec do Pani bibliotekarki z bardzo szerokim uśmiechem i wypiekami na twarzy. Młoda japonka trzymająca parasolkę, wpatrująca się w nieznany mi punkt na horyzoncie. Na co, a może na kogo tak czeka? Na ojca powracającego z pola bitwy? A może na matkę, bądź rodzeństwo? Któż wie....

„Córka Samuraja” - Lesley Downer



Wojna południa z północą. Ostatnie lata XIX wieku. Kwitnąca miłość.


Otaka - córka generała Kitaoka z klanu Satsuma oraz jego kochanki gejszy. Wraz z całą rodziną przeprowadzają się z Kioto, znanego im od lat, do Tokio – nowej stolicy kraju zwanej wcześniej Edo. Pewnego spokojnego dnia w Czarnej Piwonii, najpopularniejszej restauracji w mieście, pewien ronin poszukuje zemsty na generale Kitaoka. Z pomocą przybywa wyłącznie młody, zaniedbany Nobu. Kobiety wstrząśnięte całą sytuacją proponują chłopcu pracę służącego w ramach podziękowań. Ten przyjmuje propozycję pomimo tego, iż pochodzi z północy. Chłopak ciężko pracuje, a także dzielnie znosi E – brata Taku. Okazuje się, iż Nobu jest mądry i inteligentny, jednakże jego nauka została zaniedbana przez wojnę domową. Chłopaka i dziewczynę zaczyna łączyć pewna więź w wyniku regularnych spotkań polegających na wspólnej nauce. Niestety ich sielanka kończy się, gdy pewnego dnia zostają przyłapani. Młoda pani nie może spoufalać się ze służbą – to wykroczenie starczy E, by wyrzucić Nobu za bramę.

Tak zaczyna się historia Taki i Nobu - dwójki młodych ludzi, których losy przeplatają się w kolejnych częściach książki. W tradycyjnej Japonii nie ma miejsca na miłość, nawet jeśli nadeszła epoka Mieji , gdzie zachód jest ważną częścią owego kraju. Nobu wstępuje do wojska. Otaka ma stać się żoną wysokiej klasy młodzieńca. I choć jesteśmy świadomi tego jak ich historia się potoczy, to naprawdę, ale to naprawdę warto przeczytać ją od początku do końca!

Opowieść pisana jest pięknym, barwnym językiem. Kraj Kwitnącej Wiśni przedstawiony jest bardzo rzeczywiście. Ciężko dostrzec jakieś braki, które miałyby zniszczyć cały urok zawarty w powieści. Podoba mi się to w jaki sposób autorka podzieliła książkę na części. Pomaga to w zorientowaniu się w czasie i miejscu akcji. Tłumaczenie Pani Moniki Wyrwas - Wiśniewskiej jest fantastyczne! Ponadto można sobie pozwolić na odłożenie książki na bok i powrócenie bez większych zastanowień „na czym to skończyłam?”. Szkoda tylko, iż brakuje spisu treści, ale od czego są zakładki!


Oto kilka fragmentów prosto z książki:

„Haru no yo no
Yume no ukihashi
Todae shite
Mine ni wakaruru
Yokogumo no sora”

„Dzwony świątyni w Gion przypominają, ze wszystko przemija; wiaty drzewa sala wokół łoza śmierci Buddy poświadczając, ze wszystko, co rozkwita, musi tez zwiędnąć. Dumni nie przetrwają, znikną jak sen wiosennej nocy. Silni padna wreszcie jak porwany wiatrem kurz.”

humorystycznie:
„Przyszedłem tu najszybciej, jak mi pozwalały moje stare nogi,, i to po ciemku. Ten chłopak nie przyjmuje odmowy. Zaczął się dobijać w środku nocy, nie pozwolił mi się nawet napić ani nic zjeść. <<Szybko, szybko>>, powtarzał. <<Po co ten pośpiech?>> , pytam <<To pilne>>, on na to. A ja go brałem za głuchoniemego.”

nostalgicznie:
„Taka westchnęła. Haru, jej kochana siostra Haru. Jakże za nią tęskniła! Pamiętała, jak klęczały obok siebie, ucząc się kaligrafii. A teraz Haru zniknęła, została wykreślona z rejestrów rodzinnych, stała się własnością innego domu.”

„romantycznie”:
„Młody człowiek wyprostował się, a jego twarz spochmurniała. Nobu pomyślał, ze powinien był posłuchać instynktu. Będzie miał kłopoty, jeśli tu zostanie. Potem rzucił okiem na dziewczynę, która patrzyła wyzywająco na tego Eijiro. Nigdy wcześniej nikt nie wystąpił w obronie Nobu, a już na pewno nie ktoś tak ładny jak ona. Wiec uznał, ze jeszcze nie może odejść.”

dramatycznie:
„Jubei nie żył, i to z jego winy. Ranił, a być może nawet zabił Yamakawę, ale to nic nie znaczyło. Mógł myśleć tylko o Jubeiu, o martwym Jubeiu. Oderwał dłonie od twarzy. Był cały mokry od potu i krwi.”

frustrująco:
„Ale dlaczego wydałaś tyle pieniędzy na moje wykształcenie, skoro zamierzałaś wydać mnie za mąż, żebym przez cale życie siedziała zamknięta w czyimś domu? - nie ustępowała Taka. - To nie lepsze niż los służącej. Dlaczego nie pozwolisz mi pracować? Mogłabym uczyć poezji albo malarstwa. - Matka uniosła włochate brwi. - Wiem, ze jestem tylko kobieta, ale mogłabym zostać nauczycielka, dobra nauczycielka. - Taka na próżno starała się zetrzeć z twarzy Fujino drwiący uśmiech. - Byłabym pierwszą kobietą nauczycielką w Tokio. Przecież chcesz, żebym była postępowa. To byłoby szalenie postępowe!”

życiowo:
„Widok tej pary tęgich ludzi w średnim wieku był dziwnie słodki i wzruszający. Taka myślała zawsze, że tylko młodzi czują namiętność. Fujino była taka spokojna i opanowana, że nie sądziła, by była zdolna pojąć głębie jej uczuć do Nobu. Ale teraz widziała, ze się myliła.”


Jak potoczy się historia? Czy Otaka zostanie zmuszona do zaaranżowanego małżeństwa? Czy Nobu będzie próbował zrobić wszystko co w jego mocy by znów móc choćby spojrzeć na twarz ukochanej?


Wszystkie cytaty pochodzą z: L.Downer, Córka Samuraja, Wydawnictwo Sonia Draga, 2014 r.




Powieść tak wspaniała, że muszę ją mieć na wyłączność !! Trafia na listę „must have”, a wszystko dzięki Ami i jej wyzwaniu „Okładkowe love”. Dziękuję!

14 komentarzy:

  1. It sounds enchanting and wistful. It seems to have been a pretty common trend around the world, the fierce desire for freedom and love of the younger generation defying artificial standards of proper conduct of the older generations.

    As people get older, they seem to realise they don't need the rules once thought essential and the cautious attitude, tempered with experience and reasoning (not to mention the heart!) becomes quickly obsolete and we, as a species, progress.

    This is the sort of guilty pleasure I would read to myself, growing up, as something to remind me to dream.

    I think you've done a fantastic review and I'm glad to have read it. It makes me want to track down the book someday!

    Well done. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka rzeczywiście piękna. O książce słyszę po raz pierwszy, ale już zdołałaś mnie zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto!! Sama byłam zdumiona, że to nie kolejna byle jak napisana powieść gdzie liczy się miłość i wojna, a reszta tła kuleje. Wręcz przeciwnie - tu jest wszystko brane pod lupę. Ponadto tez uwielbiam "Tam gdzie spadają anioły" - piękna historia :) Spróbuj "Ono".

      Usuń
  3. Normalnie coraz bardziej mnie zachęcasz do czytania :)
    Kasiunia z SLT :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka faktycznie bardzo udana ;]

    P.S. Bardzo miło Cię widzieć tutaj w blogosferze :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awww złapałeś mnie ;) Ja się tu staram nie afiszować a tu taka miła niespodzianka! Dzięki :)

      Usuń
    2. Hehe :)
      A myślałaś o tym, żeby zrobić fangape'a na Facebooku? Byłoby fajnie :)

      Usuń
  5. Fajnie poczytać Twoje opinie o książkach i powiem Ci, że świetny pomysł z tymi fragmentami ;)
    Mam nadzieję, że blog założony po części dzięki mnie (no przyznaj, że tak) sprawi Ci sporo radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha! W kółko wszędzie się do tego przyznaje! Jesteś spiskowcem nr1! tylko gratulowac!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Madzia mnie znalazła!!!!!!!!!!!!!! :***

      Usuń
  7. Od dawna interesuję się Japonią, ale o tej książce nie słyszałam wcześniej. Trzeba dodać do listy "Do przeczytania". Bardzo ciekawie ją opisałaś. I super pomysł, żeby dać różnorodne fragmenty z książki. Znalazłam parę literówek, np. "(...) nawet jeśli nadeszła epoka Mieji (...)" - powinno być "Meiji" i w części fragmentów brakuje polskich znaków ("loza", "ze", "tez", itp). Biorę się za czytanie kolejnych recenzji, bo sporo ich tu już naskrobałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za slowo krytyki :D to byla moja pierwsza recenzja ^^

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!