To druga manga, którą mam radość promować i przedstawiać szanownemu gronie czytelników. Ostatnim razem było to Spice&Wolf, tym razem Wilcze dzieci, które zawładnęły mną od samego początku. Ta powieść łapie za serce. Od wierzchu aż po sam środeczek. Dlaczego?
Tytuł oryginału: Ookami kodomo no Ame to Yuki
Wydawnictwo: Waneko
Tłuamczenie: Monika Sekular
Historia: Mamoru Hosoda
Ilustracje: Yu
Projekt postaci: Yoshiyuki Sadamoto
Rok wydania: 2015
Hana, to studentka, która ciężko uczy się, a nawet pracuje, by zarobić na czesne. Jest obowiązkowa, miłą, uprzejma, radosna i zawsze uśmiechnięta. Chociażby nie wiem co się działo, przez życie idzie z uśmiechem na twarzy. I to ją bardzo odróżnia od innych. Niestety nie każdemu musi się to podobać. Aż pewnego dnia nieco rumieni się na widok mężczyzny, który któryś raz z rzędu przychodzi na zajęcia z biologii i siada niedaleko niej. Zauważa, iż nie ma podręcznika, więc proponuje mu, że będą razem korzystać z jej. Hmmm proste zagranie prawda? Ale działa. Zaczynają ze sobą spędzać dużo czasu, a nasza kochana bohaterka myśleć o nim ile wlezie. Co je? Co czyta? Co właśnie robi? Wpadła po uszy!