Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Kiedyś przeczytam!". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "Kiedyś przeczytam!". Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 czerwca 2016

„Halt w niebezpieczeństwie” - John Flanagan

To już dziewiąty tom serii Zwiadowców i wydawać by się mogło, że nic ciekawego się nie stanie. Bo jak to? W kółko ten sam temat: zwiadowcy to i tamto ratują kraj bla bla bla. Wydaje się, że to już jest nudne. Ale… ale czy ich przygody się aż tak powtarzają? Te same docinki, te same teksty, te same krainy, miejsca i sytuacje? Właśnie. Kto by się spodziewał świeżości po dziewiątym z kolei tomie? Ano… chyba ja!

źródło


Tytuł oryginału: Halt's peril
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2011

Ilość stron: 512



poniedziałek, 20 czerwca 2016

"Wilcze dzieci #2" - Mamoru Hosoda

Jakiś czas temu prezentowałam Wam tom pierwszy Wilczych dzieci, który bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu. Czy drugi tom oddawał ten charakterystyczny dla autorów wizerunek dzieci wilków? Na pewno będzie, o czym pisać!





Tytuł oryginału: Ookami kodomo no Ame to Yuki
Tłumaczenie: Monika Sekular
Ilustracje: Yu
Projekt postaci: Yoshiyuki Sadamoto
Wydawnictwo: Waneko
Rok wydania: 2015








czwartek, 16 czerwca 2016

„Gildia magów” - Trudi Canavan

Jak to jest z tą Canavan? Tyle się o niej słyszy. Zwłaszcza o Trylogii czarnego maga. Czy mi się podobało? Cóż zaledwie po jednym tomie zakupiłam wszystkie trzy. Czy to nie wystarczająca zachęta by sięgnąć po tę książkę? Nie? A to jest jeszcze recenzja!

źródło


Tytuł oryginalny: The magician's guild
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Wydawnictwo: Galeria Książki
Rok wydania: 2007

Ilość stron: 511





czwartek, 2 czerwca 2016

„1Q84” - Haruki Murakami

Ugh.
Koniec recenzji.

A tak poważniej słów kilka poniżej.

źródło


Tytuł oryginału: 1Q84
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2015

Ilość stron: 477









czwartek, 26 maja 2016

„Cień wiatru” - Carlos Ruiz Zafon

I co ja mam napisać we wstępie? Chciałam aby zabrzmiało to jakoś ciekawie, ale jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt, że porównuje tego autora do Haruki Murakami, którego uwielbiam za styl. I muszę rzecz, że Zafon też ma mega wyczepisty. Taki inny. Taki drobiazgowy. Taki emocjonalny. Taki… właśnie idealny! Teraz wiem co chcieli mi powiedzieć Ci którzy już go czytali. Po prostu… bomba!

źródło


Tytuł oryginału: La Sombra del Viento
Tłumaczenie: B. Fabjańska-Potapczuk, C.M. Casas
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania:  2015

Ilość stron: 516










Daniel to młody chłopak, który w wieku dziesięciu lat zostaje przyprowadzony przez ojca do Cmentarza Zapomnianych Książek. Jego przywilejem nowicjusza jest możliwość przygarnięcia jednej, wybranej przez siebie książki. Trafia na Caraksa „Cień wiatru”. Jeden z najlepszych bibliofilow w mieście chce od niego wykupić tę książkę. Ten jednak po przeczytaniu nie zamierza jej nikomu oddać. I dobrze, bo wkrótce upomina się o nią pewien tajemniczy i mroczny człowiek.

poniedziałek, 23 maja 2016

„Ostatnie królestwo” - Bernard Cornwell

Totalny odlot! Wparowałam w świat, który zawładnął mną do całości przez wszystkie kości i mięśnie. Tak dobrze napisanej i opracowanej w całości książki dawno nie czytałam. Toć jest mega wypasiona! I wiecie co? Jest kilka tomów! Aaaaaa!!!

źródło


Tytuł oryginału: The last kingdom
Tłumaczenie: Amanda Bełdowska
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Rok wydania: 2010


Ilość stron: 533












Uhtred to syn Uhtreda, dziada Uhreda i pradziada Uhtreda…. Ta wiem pokręcone ale tak kiedyś było. Mamy 9 w.n.e. i czas WIKINGÓW! Agrrrr! No dobrze tak robią piraci, ale nie zmienia to faktu jak bardzo są wojowniczy. Duńczycy kontra Anglicy. Kto zwycięży tą wojnę? Otóż pewnego dnia Uhtred zostaje zabrany jako jeniec przez Duńczyka Ragnara, który całkiem nieźle się nim opiekuje i… wychowuje jak własnego syna. Tylko, że skoro dorasta jego mentalność wraz z nim. Kogo wybierze? Rodaków, a może wrogów, którzy stali się przyjaciółmi i rodziną?

czwartek, 19 maja 2016

„Igrzyska śmierci” - Suzanne Collins

Sięgałam po to książkę z wielkimi obawami. Czy mi się spodoba? Czy podołam treści samej narracji? Czy się nie zanudzę nie docierając do chociażby połowy książki? Słyszałam wiele dobrego, oglądałam nawet film. Czy się rozczarowałam?



Tytuł oryginału: The hunger games
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2009

Ilość stron: 351












Katniss Everdeen to trubut dystryktu 12, która wraz z Peeta Mallark trafia na areny Głodowych Igrzysk. Tylko jedno wygra. Tylko przez zabijanie można przeżyć. Jak to się stało, że ta dziewczyna, co igra z ogniem stanęła na arenie gdzie śmierć wpatruje się ze wszystkich stron? Podczas zebrania w danym dystrykcie zostaje wybrana jedna dziewczyna i jeden chłopak w wieku 12 do 17. Tym razem trafia na młodszą siostrę Katniss, która ma aż jedną karteczkę na tysiące w szklanej kuli, przy czym sama nastolatka ma ich z 50! Zbieg okoliczności powoduje, że starsza siostra proponuje swoją kandydaturę jako ochotnika. I tak trafia do Kapitolu.

poniedziałek, 16 maja 2016

„Zwiadowcy – Królowie Clonmelu” - John Flanagan

To już… liczę… ósmy tom! Ach jak szybko ten czas minął! Jestem bliżej końca niż początku, ale takiego dobrego czytadła to się akurat spodziewałam. Autor stanął na wysokości zadania. Jak zwykle zresztą. I chociaż można by sobie pomyśleć. O czym on może tyle pisać? Ano może i potrafi. Więc do dzieła!

źródło


Tytuł oryginału: The Kings of Clonmel
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 472













Halt nie przyjeżdża na coroczny zjazd Zwiadowców. Od razu Willowi i Gilan'owi nie przypada to do gustu. Ich mistrz miałby nie zjawić się na jego ulubionym widowisku? Niesłychane! A jednak. Na jego drodze staje coś poważniejszego niż spotkanie z przyjaciółmi. Są to rodzinne sekrety. Czy może być coś ciekawszego niż wędrówka na zachód do królestwa, które ani trochę nie lubi Aruleńczyków? Oj tak. Przeszłość Halta!

czwartek, 12 maja 2016

Wilcze dzieci - Mamoru Hosoda - tom 1

To druga manga, którą mam radość promować i przedstawiać szanownemu gronie czytelników. Ostatnim razem było to Spice&Wolf, tym razem Wilcze dzieci, które zawładnęły mną od samego początku. Ta powieść łapie za serce. Od wierzchu aż po sam środeczek. Dlaczego?

źródło


Tytuł oryginału: Ookami kodomo no Ame to Yuki
Wydawnictwo: Waneko
Tłuamczenie: Monika Sekular
Historia: Mamoru Hosoda
Ilustracje: Yu
Projekt postaci: Yoshiyuki Sadamoto
Rok wydania: 2015











Hana, to studentka, która ciężko uczy się, a nawet pracuje, by zarobić na czesne. Jest obowiązkowa, miłą, uprzejma, radosna i zawsze uśmiechnięta. Chociażby nie wiem co się działo, przez życie idzie z uśmiechem na twarzy. I to ją bardzo odróżnia od innych. Niestety nie każdemu musi się to podobać. Aż pewnego dnia nieco rumieni się na widok mężczyzny, który któryś raz z rzędu przychodzi na zajęcia z biologii i siada niedaleko niej. Zauważa, iż nie ma podręcznika, więc proponuje mu, że będą razem korzystać z jej. Hmmm proste zagranie prawda? Ale działa. Zaczynają ze sobą spędzać dużo czasu, a nasza kochana bohaterka myśleć o nim ile wlezie. Co je? Co czyta? Co właśnie robi? Wpadła po uszy!

czwartek, 5 maja 2016

„Ever” - Alyson Noel

W zeszłe lato czytałam o nieśmiertelnych, jednakże ci tutaj są nieco inni. Przyznaje, że ich wizja jest całkiem ciekawa, wręcz interesująca i powodująca, iż chce się o nich wiedzieć coraz więcej. Jak na pierwszy tom jestem naprawdę zadowolona, bo czytało mi się szybko i przyjemnie. Czyli idealny odmóżdżacz. A o takie czasem czasem ciężko!

źródło


Tytuł oryginału: Ever
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Rok wydania: 2010

Ilość stron:298













Ever to nastolatka, którą spotkało wielkie nieszczęście. W wypadku samochodowym umierają jej rodzice, siostra i pies Maślanka. Kiedy mają przejść prze most do drugiego świata, ona zatrzymuje się i powraca do ciała. Jej siostra wróciła się po nią, lecz utknęła pomiędzy dwoma światami. Obie zostają tam gdzie nie chcą być. Ever po przebudzeniu odkrywa w sobie pewien dar widzenia aur wokół ludzi, a także możliwość widzenia duchów i czytania w myślach. Chociaż tego ostatniego nie potrafi ograniczyć przez co w kółko słyszy, to co siedzi w głowie innych osób. Aż pewnego zwykłego (choć mało normalnego) dnia przybywa do klasy nowy uczeń. Boski Damen. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie jeden fakt: woli blond dziewczynę pod kapturem i słuchawkami w uszach od ipada niż inne piękności z klasy. Przypadek? Nie sądzę.

czwartek, 28 kwietnia 2016

„Naznaczona” - P.C. Cast & Kristin Cast

To pierwszy tom dłuuuuugiej sagi o Domu Nocy. I się tak nad nią nieco zastanowiłam i doszłam do wniosku, że sięgnę po kolejne tomy. Niby pierwszy kończy się całkiem dobrze, ale czuje, że później będzie coś więcej. Oby. Ale jak to było z Naznaczoną?

źródło


Tytuł oryginału: Marked
Tłumaczenie: Renata Kopczewska:
Wydawnictwo: Książnica
Rok wydania: 2009

Ilość stron: 326













Zoey Redbird (fajne nazwisko, co nie?) to nastolatka, która ma swoją najlepsza przyjaciółkę i eks chłopaka biegającą z nią jak na sznureczku. I jej życie nie byłoby niezwykłe gdyby nie fakt, że pewnego dnia zaczyna kaszleć, a przy szkolnej szafce stoi Stalker. Podchodzi do niej i naznacza ją… wampiryzmem. Otrzymuje znak półksiężyca na środku czoła. Teraz musi dostać się do Domu Nocy gdzie przejdzie kilku letnią przemianę by stać się prawdziwym dorosłym wampirem z wypełnionym znakiem i oszałamiającym tatuażem. Brzmi dość… dziwnie? Troszkę.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

„Ania z Szumiących Topoli” - Lucy Montgomery

Kiedyś, dawno, dawno temu, czytałam Anię z zielonego wzgórza i zanudziłam się na śmierć nie kończąc jej. Dlaczego wybieracie nudne lektury?! Byłam zdruzgotana przez kilka lekcji polskiego, bo padałam na twarz musząc cokolwiek napisać o głównej bohaterce. Teraz znów mam przed sobą to wyzwanie, po ponad dziesięcioletniej przerwie.



Tłumaczenie: Ireneusz Socha
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 1999

Ilość stron: 224














Co z tą Anią? Jest już dorosła, po studiach nauczycielskich i dostała posadę dyrektorki szkoły w Szumiących Topolach. Brzmi bardzo… nudno. Ale ciąg dalszy jest następujący: otóż nasza bohaterka musi poradzić sobie z populacją miasteczka, do którego miała możliwość przyjechać. Mieszkańcy są dość… sceptycznie do niej nastawieni. Ot pierwsza trudność - przekonać do siebie właścicielki domu, w którym ma wynajmować pokój. Tu już się zaczynają schody. A będą one dłuuuugie i wysokie, bo byłoby zbyt prosto, czyż nie?

niedziela, 24 kwietnia 2016

"Kiedyś przeczytam" - edycja 2016 - stosik #2

Aaaa! Skończyłam czytać stosik pierwszy i biorę się za następny! Doczekać się nie mogę! Tyyyyle tytułów sobie przygotowałam. Jedne moje inne pożyczone, ale zawsze chciałam je czytać! Świetnie się bawię w tym wyzwaniu to i go kontynuuje. Więc... oto on: stosik numer dwa!


Oto kolejnych 12 pozycji, które sobie wybrałam. Jak widać jest aż... (liczę) 6 grubych pozycji, więc będzie troszkę tego, ale za to dwie cieniutkie, bo są to mangi, ale za zgodą Lustra Rzeczywistości, dodałam je do stosika. Mają ponad 100 stron. Jest również Ania, która może jest cienka ale pisana mega malutkimi literkami.

czwartek, 21 kwietnia 2016

"Piękne kłamstwo" - T.E. Sivec

To moja ostatnia pozycja z pierwszej listy Kiedyś przeczytam i muszę przyznać, że nieźle trafiłam. Podobało mi się, iż autor od razu informuje czytelnika jakoby ta książka jest tylko dla dorosłych. A bo i jest. Młodzież niech się nie interesuje. A czemu? Potraficie się domyślić. Ale z drugiej strony... to jest naprawdę dobra pozycja.

źródło



Tytuł oryginalny: A beautiful lie
Tłumaczenie: Marta Czub
Wydawnictwo: Septem
Rok wydania: 2015

Ilość stron:418













Parker to niezależna kobieta pracująca. Na studiach poznaje dwóch młodzieńców dla, których traci głowę. A zwłaszcza  dla jednego, bo w szybkim czasie stają się parą. I mogłoby się wydawać to czymś normalnym i mało ujmującym, gdyby nie fakt, że parę lat później narzeczeństwo... się kończy nagłą śmiercią ukochanego. Dość smutna nowina jak na początek powieści, ale czy właśnie nie to nas przyciąga? Bo teraz Garrett (przyjaciel, chłopak numer dwa) wraz z Parker rozpoczynają trudną misję rządową na Dominikanę. Kto zabił Mila (chłopak numer jeden)? Czy poniesie konsekwencje swojego morderczego czynu?

sobota, 9 kwietnia 2016

"Dziennik nimfomanki" - Valerie Tasso

źródło
To będzie krótka recenzja, ponieważ ani trochę książka nie przypadła mi do gustu i najzwyczajniej stanęłam na którejś tam stronie, nawet nie w połowie. Przyznaje się bez bicia, chociaż klaps może by mi się należał (hehe), iż zanudziłam się dokumentnie. Siedząc w busie czytałam i czytałam i miałam wrażenie, że nic się tam nie dzieje. Fabułą nudna jak flaki z olejem. Jej wielkie ekscesy z mężczyznami nawet nie ciekawiły. Opisy delikatne, co akurat jest plusem, ale sięgając po dziennik nimfomanki oczekiwałam większej pikanterii. Tak po prostu, nie dlatego, że chciałam, ale tak stwierdzałam z tytułu. Bohaterka jest nijaka. Sunie od jednego mężczyzny do drugiego. Uprawia sobie seks, a potem wraca do obowiązków zawodowych. Nawet nie dotarłam do fragmentu, gdzie zaczyna być prostytutką. Dla mnie ta książka jest beznadziejna i ciesze się ,iż nie należy do mnie, tylko, że ją pożyczyłam. Nie polecam. Kropka.

poniedziałek, 28 marca 2016

„Słodki świat Julii” - Sarah Addison Allen

Po samym tytule myślałam, że za chwilę wpadnę w spirale przepisów zamiast powieści obyczajowej. Ale otworzyłam książkę, przeczytałam kilka pierwszych stron i doszłam do wniosku, iż me obawy są bezpodstawne. To naprawdę kawał smacznej babki!


źródło


Tytuł oryginału: The girl who chased the moon
Tłumaczenie: Julia Gruszczyk-Wicijowska
Wydawnictwo: Znak Liternova
Rok wydania: 2012

Ilość stron: 315














Julia Winterson miała trudne życie, a dokładnie te nastoletnie czasy odcisnęły się jej mocno na psychice. Ta biedna dziewczyna nie zasłużyła na taki los. Po parunastu latach przeprowadza się ponownie do rodzinnego miasteczka, gdzie prowadzi restauracje. Wprowadza do menu trochę smacznych i słodkich ciast robiąc na tym furorę Na przeciwko niej wprowadza się wnuczka dość popularnej osoby w Mullaby. Znany jest raczej z bycia odmieńcem niż ze zwykłej popularności. Emilly to nastolatka, która nie ma pojęcia w co się wpakowała. Ale najgorsze w tym wszystkim, że nie miała wyjścia. Jednak znalazł się ktoś, kto postanawia jej pomóc. Czy to nie przypadkiem początek pięknego romansu? I to podwójnego z Julia i Emilly w głównej roli?

poniedziałek, 21 marca 2016

„Trucicielka inne opowiadania” - Eric-Emmanuel Schmitt

Czasem jedna rzecz, a tak cieszy. Jednak może też zniszczyć całe życie. Ot, przez przypadek, a może intencjonalne działanie? Te opowiadania pokazały jak jedna decyzja, jedno niedopatrzenie może zmienić cały bieg życia. Nie zdarzenia, nie chwili, nie momentu. Tylko, naszego, wieloletniego, ciągnącego się utrapienia.

źr.


Tytuł oryginalny: Concerto a la memoire d'un ange
Tłumaczenie: Agata Sylwestrzak-Wszelaki
Wydawnictwo: Między słowami
Rok wydania: 2011

Ilość stron: 285












Marie Maurestier uważana jest przez całe miasteczko za trucicielkę swoich mężów oraz morderczynie kochanka. Mało przyjemne, prawda? Ale gdyby tego nie było koniec, wszystkie zarzuty oddalono, a mieszkańcy plotkują o niej całymi dniami roznosząc niesłychane wieści spragnionym nowinek turystom. Stała się legendą. Tylko, że taką negatywną. Wszystko toczyłoby się dalej gdyby nie nowy ksiądz w parafii. Młody, nie znającego jeszcze okrucieństwa swych owieczek, poznaje Marie. Ta pragnąc jego uwagi spowiada się ze wszystkich grzechów. Więź, która zaczyna ich łączyć staje się tragiczna w skutkach dla nich obojga.

czwartek, 17 marca 2016

„Bliżej słońca” - Richard Paul Evans

Przyznaje, że to moja druga powieść tego pisarza i jestem nią równie zachwycona jak poprzednią (KLIK), ale… nie wiem w, której byłam bardziej zirytowana. Myślę, że w poprzedniej. Tutaj jest więcej dystansu i wszystko jest takie… obyczajowe jak być powinno. Trochę przewidywalne, ale… poczytajcie dalej!
żr.



Tytuł oryginału: The sunflower
Tłumaczenie: Dorota Kaczor
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Rok wydania: 2013













El Girasol to dość urokliwe, lecz mało zachęcające miejsce do pozostania. Ośrodek ,w którym przebywają dzieci zgarnięte z ulicy, jest najbrzydszym miejscem w najpiękniejszym świecie natury. Nazwa ośrodka oznacza Słonecznik. Niby nic, ale w tej powieści jest jak znak przepowiedni. Bo Christine planowała swój ślub z motywem… słoneczników. I kiedy trafia do El Giraso jej świat zmienia się o 180 stopni.

niedziela, 6 marca 2016

„Życie za życie” - Zofia Chądzyńska

Czasami może się nam wydawać, że nie ma co się przejmować swoim życiem. Bo jest proste, zwyczajne i takie nijakie. W kółko słyszy te same słowa. Niewdzięczne. I przestajemy się nimi interesować, jesteśmy głusi na nie. Aż pewnego dnia wszystko się zmienia.

źródło
Marek to nastolatek pracujący na ślurze na Mazurach. Niby nic, ale praca ciężka. Przynajmniej tyle może zrobić dla swojej rodzicielki. Niestety nie udało mu się przejść do następnej klasy, ponieważ nowa wychowawczyni go uziemiła na kolejny rok. Nie byłoby wielkiej tragedii gdyby nie fakt, że miał startować w międzyszkolnych zawodach pływackich, a to zaledwie krok od międzynarodowych. Jako świetny pływak miał wielkie nadzieję na karierę sportowca. Wszystko prysnęło wraz z nową nauczycielką.

czwartek, 25 lutego 2016

„Rura” Anatolij Krym

Od razu mówię: nie przypadła mi do gustu. Wcale, ani troszkę, nawet minimalnie. Po prostu padłam ze znużenia. Nie widzę w tej powieści nic ciekawego. Czytałam i nie rozumiałam, po co ja to czytam. I przyznaje się, że porzuciłam ją w 1/3. Gdybym ruszyła dalej najzwyczajniej straciłabym kolejne godziny mojego życia. A one są zbyt cenne by czytać takie coś.

źródła


Tytuł oryginalny: Truba
Tłumaczenie: Walentyna Mikołajczyk – Trzcińska
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Tok wydania: 2011

Ilość stron: 333











Ukraina przez pomarańczową rewolucją. Kiedy następuje tak zwany zamach stanu, najważniejsi stołkiem uciekają z torbami pełnymi pieniędzy do… rury gazowej. Jeden z nich uznał, że to najlepszy sposób aby się ukryć przez rewolucjonistami. Rura gazociągowa niestety jest ciemna i… nie da się już zawrócić. Drzwi otwiera się tylko z zewnątrz. Więc nasi bohaterowie utknęli w jaskini gazowej. Następują perypetie tych, którzy tam zostali zamknięci. Wydawać się może, co tu ich takiego czeka? Ano śmierć, bo jak Rosjanie puszczą gaz to po nich. Koniec. Basta. Puf.