Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre Bo Polskie!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre Bo Polskie!. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 maja 2023

„Ucieleśnione emocje – Osobliwość” – Aleksandra Turek

Motus. Ucieleśnieni i... Livid. Dziewczyna postanawia stanąć naprzeciw wyzwaniu przed jakim postawiło ją przeznaczenie. Z jednej strony chce działać, z drugiej pragnie wrócić do dawnego życia. Innym razem stawia na bunt, aby następnie prosić przyjaciół o radę. Tym razem jednak musi stanąć twarzą w twarz z rodzinną przeszłością. Rozdrapać blizny i poznać prawdę, aby móc zadecydować o losie swoim i innych. W międzyczasie zastanowić się kim jest, kim chcę być i jak to osiągnąć. Czy Livid zdoła przezwyciężyć wszelkie trudności, aby zrealizować swoje pragnienia?





Tytuł: Ucieleśnione emocje - osobliwość
Autor: Aleksandra Turek
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 637


Kobyła. Cegła. Papierowy mosiądz. Oto pierwsze skojarzenia po zobaczeniu książki w fizycznej postaci. Klątwa drugiego tomu ma różnorodne odbicia. Tutaj na pierwszy rzut krytycyzmu rzuca się w oczy liczba stron. Czy fabuła wymaga tylu wyjaśnień i zwrotów akcji? Czemu tak niewiele przedostało się do tomu pierwszego? Czyżby historia Livid miał zakończyć się na tak obszernym tomie? Czasem wystarczy sięgnąć po książkę by uzyskać odpowiedzi w najprostszej postaci.

Największym plusem książki jest świat przedstawiony. Ten drugi świat - Aurum – gdzie nasi bohaterowie przemierzają ścieżki wyobraźni. Gdzie poznają prawdziwych siebie. Gdzie doznają życia, o które warto walczyć z przyjaciółmi. Natomiast Ziemia – świat zaledwie będący przykrywką dla Ucieleśnionych, jest nijaki. Tam istnieje wyłącznie szara rzeczywistość. Życie od rana do wieczora przeplecione ciężką pracą.

Bohaterami są postacie z Polski oraz Korei. Dwie odrębne narodowości spotykają się na południowym półwyspie, aby połączyć się we wspólnej walce o przyszłość. Przyznaje, że jest to aspekt oryginalny, który w wyniku przenikania się dwóch światów jest mało znaczący. Wręcz Czytelnik może o nim zapomnieć w wirze wydarzeń na Motus. Nie zmienia to jednak faktów jakie zostały przedstawione w poprzednim tomie, a które (osobiście) gryzą się z rzeczywistością. Jednakże biorąc pod uwagę, iż każdy ma swoje mniejsze lub większe przywiązanie do pewnych szczegółów, uznajmy to za niewielki minus całej historii.




Jak czyta się całość? Osoby, które przyjemnie spędziły czas z tomem pierwszym, mogą odczuć satysfakcję podczas odkrywania nowego świata. Jego wizualizacja, kultura, rozterki polityczne w pełni stają się problemami Livid i jej przyjaciół. Miłosne galimatiasie, sprzeczki, niecodzienne związki również odnajdą swoich odbiorców. Choć na ponad sześciuset stronach zapoznamy się z wieloma przewrotami akcji, to wciąż zdaje się jakbym czytała fanfik. Skąd takie wyobrażenie?

Autorka przyznaje, że lubi koreański zespół BTS. To właśnie oni stali się inspiracją do powstania tejże historii o boysbandzie, ich fankach i wielkiej przygodzie. Dodając szczypty polskich korzeni oraz łącząc je z koreańskim snem powstała powieść o przyjaźni, miłości i walce o lepsze jutro. Korzystając z rad pojawiających się między wierszami, wykorzystałam swoja wyobraźnie i zastanowiłam się, co by było gdyby… gdyby Livid przeniosła się z tajemniczego świata do Motus i tam odnalazła swoje przeznaczenie. Całkowicie nowy świat przedstawiony. Bohaterowie, których imiona stają się wyjątkowe oraz wyobrażenia mogące przeważyć szale zwycięstwa.

Podsumowując: To nie pierwszy i ostatni raz kiedy czytam powieści o wielkim potencjale, potrzebujące wielkiego wsparcia. Ucieleśnione emocje ma potencjał, który warto wykorzystać. Na ostatniej stronie znajduje się magiczne C.D.N. Z nadzieją patrzę na ukończenie historii. Nie pierwsza i nie ostatnia tak wyjątkowa przygoda przechodzi zmiany. W wyniku wieloletnich turbulencji pojawia się, gdzie indziej i rozpoczyna nowy tor. Tego właśnie życzę Ucieleśnionym.



sobota, 12 lutego 2022

Pocięte opowieści – Michał Kozaczko






Wspomnienia zaś stanowią nasze dziedzictwo.


Książka trafiła do mnie przez mgłę niepewności, pożyczonego zaufania wielkości winogrona i niczym nie zmąconej wiary w ludzkie marzenia. Ekscytacja jeszcze nie rozpoczętą lekturą miała wysoki poziom wynikający z zaczytanych fragmentów informacji. Przyspieszone tętno. Gęsia skórka. Nieregularny oddech. Typ literatury nie należący do moich ulubionych, stał w postaci fizycznej na półce, czekając cierpliwie aż nadejdzie ta chwila. Chwila w której pożegnam wszelkie zmartwienia i rozpocznę niespotykaną przygodę po świecie wykreowanym przez Michała Kozaczko.

Fabuła Pociętych opowieści stanowi trzon do złożoności akcji. Początkowo poznajemy Netha przygotowującego przedstawienie. W dalszych rozdziałach poznajemy jego los oraz pozostałych bohaterów. Towarzyszymy im w podróży między czasem. Na życiowych zakrętach czujemy nutkę strachu i kilogramy pozytywnych zdziwień. Oparcie się podnoszeniu kącików ust ku górze stanowi nie lada wyzwanie. Dla śmiałków czeka splot wielu wydarzeń, początkowo niezrozumiałych. Wytrwali połączą je w opowieść o wielu twarzach.

Pierwsze zetknięte z lekturą było jak zachłyśnięcie się świeżym powietrzem, po dekadzie wdychania wielkomiejskiego smrodu. Jak letnia bryza wśród pyłu i duchoty, wprawiająca ciało w taneczny ruch książkoholika. Pstrokate znaczniki pojawiają się na wielu stronicach. Wystają ledwo widzialne mając za zadanie zachować w pamięci najbardziej sarkastyczne wypowiedzi. Wypowiedzi zawierające w sobie często ukryty przekaz przenoszący nasze przemyślenia na drugą stronę lustra. Weź głęboki wydech. Usłysz ciszę wokół siebie. Rozluźni naprężone mięśnie. Zabieram Cię Czytelniku na wycieczkę po Pociętych opowieściach!

Poznajcie Khahada, Tyrmisza i Agnes. Trzech indywidualnych bohaterów zawieruszonych wśród powieści. Przedstawienie ich w klasyczny sposób było wręcz świętokradztwem, aczkolwiek działania wymykające się spod wszelkiej kontroli są tu (jakkolwiek to brzmi) mile widziane. Khahad to krasnolud o złotym sercu i twardej głowie. Jego niezmącona niczym miłość do rusznicy połączona z hobbistycznym udziałem w wojenkach, jest jak krasnoludzki miodek na złamane serce. Złoty Cyngiel, bo taki jest jego przydomek, potrafi zadziwić spostrzegawczością niczym wzrok orła. Jego podejście do życia stawia innych nieraz w zakłopotanie, które w rzeczywistości jest bolącą i okrutną prawdą. Dyć na „pierwszy rzut trollowego oka” wszystko jest takim jakim być powinno. Przynajmniej w pewnej, niszowej i włochatej perspektywie.

Kapitan straży miejskiej to bohater o sztywnym kręgosłupie i wszelkich kościstych częściach ciała. Niby żołnierski fach sprowadził oczekiwania do piwnicy, aczkolwiek w wielu sprawach ma własne, zbyt lojalne podejście. Miłość jest dla niego czymś abstrakcyjnym, dlatego odkrywa ją z kimś, kto doskonale wie jak włączyć w ruch przedmioty nierzeczywiste. Fach swój wykonuje znakomicie, wręcz zbyt należycie, lecz emocje kipiące z jego wykonywania są równie nieruchome jak jego postanowienia. Charakterystyczna cecha? Wąs jak u szlachcica i dorobek setki haków na istoty (póki co) mu nie zagrażające. Przynajmniej oni tak myślą do czasu… sądu ostatecznego.

Agnes, czarownica o wdzięku wiedźmy i królowej dramy. Mózg wszelkich operacji trójki bohaterów pozwalający na prowadzenie się w tańcu życia i śmierci przez wiercipiętę krasnoluda i zdradzieckiego strażnika. Magia jaką operuje mogłaby zniweczyć plany wielu, lecz jej wrodzony talent do nie dokonywania wyborów doprowadza do ekscytujących zdarzeń. Bierna w życiu prywatnym, nieangażująca się w sprawy wysokiej rangi, za to budująca napięcie niczym naciągnięta nić do bólu jej wytrzymałości. Uważajcie na nią młokosy, bo Agnes zaczaruje Wasz świat tak, aż przestaniecie wiedzieć, w którym to dokładnie czasie istniejecie!




Przedstawienie trójki bohaterów było zamysłem przemyślanym, dającym upust mym emocjom po przeczytanej lekturze. Fabularnie poznajemy wiele postaci mogących pozostanie równie ważnymi figurami na szachownicy bogów, lecz autor, jako najważniejszy z najważniejszych, z jakiegoś powodu wybrał właśnie ich. Stają się paliwem akcji doprowadzając Czytelnika do obłędu przesycenia ironią ich losu. Bez wiedzy kim są, kim się stają i kim mogą być, historia pociętych opowieści mogłaby stać się trudna do zrozumienia.


Albo i nie. W końcu to Ruari rządzi nami wszystkimi!


Początkowo zapoznając się ze światem można odnieść wrażenie, jakbyśmy zostali rzuceni na głęboką wodę. Choć nic znaczącego się nie wydarzyło, czujemy niepokojący płomyczek. Ogień który z każdą następna stroną staje się coraz większy i zmuszający do zadania pytania: o co tu naprawdę chodzi? Biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia wciąż pozostawię Was w tej niepewności. Żart nie byłby żartem, gdy zna się jego przebieg, prawda? Tak więc drogi Czytelniku, daj się ponieść fali ogarniającej twój lubujący się w historiach umysł i rozpocznij czytanie delektując się złożonością zdań oraz trafnych spostrzeżeń. Bo tych, jest tu dosłownie „za wiele”!

Rurari. Zaskoczenie. Te dwa zestawy wyrazów łączą ze sobą moje zdumienie, podziw i egzystencję ironii. Uwielbiam postacie drugoplanowe, a autor Pociętych opowieści dokonał niemożliwego. Stworzył dla nich odrębne miejsce w książce. Czytając zastanawiasz się kto faktycznie w głowie twórcy jest najważniejszy w tej historii? Kto jest spoiwem zła i dobra? Gdzie napotkamy punkt kulminacyjny? Pytań rodzi się wiele, lecz zauroczenie postaciami drugoplanowymi… jest ekstremalnie fantastyczne!

Podsumowując: Skoro zdradzam niewielkie spoiwa pociętych opowieści, zaspoileruje jeszcze jedną. Satyra – najbardziej niedoceniona i jednoczenia najtrudniejsza forma pisemna wyrazu historii. W Czytelniczym życiu przeczytałam ich zaledwie kilka. Naliczyłabym na palcach jednej ręki. Niestety tłumaczenia z języka obcego najczęściej psują to, co w satyrach najważniejsze – sens połączenia konkretnych wyrazów w jedno zdanie. Michał Kozaczko stanął na podium i zrealizował brakujące ogniowo na polskim rynku wydawniczym. Pokazał, że jak się ma pomysł i chęci można zrealizować w rodzimym języku fantastyczną powieść o potencjale godnym polecenia.

Cytat pochodzi z: M. Kozaczko, Pocięte opowieści, Papierowy Motyl 2018, s. 25




Niech dym nas połączy!





Tytuł: Pocięte opowieści
Autor: Michał Kozaczko
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 402

wtorek, 31 sierpnia 2021

Ucieleśnione Emocje. Vivid Aurum. - Aleksandra Turek





Korea Południowa. Livid rozpoczyna dorosłe życie jako trenerka koni w Seulu. Nie jest sama. Obok jej boku kroczy Alex – przyjaciółka i studentka uniwersytetu. Wspólnie przeżywają ekstremalnie największą przygodę swojego życia. Ich emocje buzują od pierwszych chwil w tak nurtującym kraju. Ponadto jakiś czas temu zapoznały chłopaków z boysbandu. Kpop to ich wspólna pasja. Sekretne życie przyjaciół zdaje się być już wystarczająco angażujące, jednak los ma inne zdanie. Los postanawia odkryć przed dziewczynami ucieleśnione emocje.

wtorek, 24 sierpnia 2021

Tawerna w małym porcie – Jola Czemiel




"Myśli można czytać podobnie jak książki. 

To są te same słowa, tylko nie zapisane."




Każdy z nas ma potrzebę akceptacji. Przynależności do miejsca, które można nazwać domem. Bezpieczeństwa uczuciowego, dającego wytchnienie dla duszy. Gdzieżby go szukać jak nie w Sopocie -  mieście plaży i morza? W miejscu, gdzie szmer przechodniów łączy się z szumem fal. Właśnie tam przyjeżdża pisarka pracująca nad swoją nową powieścią. Odbiera telefon od nieznanego mężczyzny ostrzegającego, że zadzwoni za każdym razem, gdy o nim napisze. Tak rozpoczyna się nietuzinkowa historia z… inną historią w tle.

niedziela, 27 czerwca 2021

Saal – Grzegorz Wielgus




Alicja wraz z narzeczonym prowadzą spokojne, typowo miejskie życie. Razem z przyjacielem postanawiają spędzić weekend na szlaku. Góry są wyzwoleniem. Są ciszą. Są rajem w nieboskłonie. Jednak los jest przewrotny. Kumpel roztrzaskał kolano, a narzeczony musi zostać w pracy na nadgodzinach. Alicja postanawia samodzielnie wybrać się na wycieczkę, jednocześnie spełniając prośbę przyjaciela. Jej końcowym etapem podróży będzie Falsztyn, gdzie odda przekazaną jej przez kumpla paczkę. Kobieta nie spodziewa się jednak tajemniczego telefonu oraz polowania w środku lasu. Właśnie stała się zwierzyną. Jaką podejmie decyzję? Z kim zagra o własne życie?

niedziela, 24 stycznia 2021

Nimfa - Andrzej Konefał


Potencjał – to pierwszy wyraz jaki przychodzi mi do głowy gdy myślę o Nimfie. Andrzej Konefał odbębnił kawał dobrej roboty konstruując frapującą fabułę oraz ozdabiając ją prędką akcją. Kobieta żelazo połączona z kurą domową staje się zderzeniem dwóch odmiennych światów. Jedna klnie lepiej niż szewc, druga boi się każdej większej zmiany. Nimfa zawsze realizuje wybrane zadania, natomiast Katarzyna wciąż natrafia na problemy. Mimo dzielących je różnic odnajdują wspólny cel. 

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Nie całkiem białe Boże Narodzenie – Magdalena Knedler






Nie dla każdego Boże Narodzenie jest czasem pokoju i miłości bliźniego. Są osoby, które marzą aby odpocząć od rodziny oraz powiązanych z nią konfliktów. Należy wybrać do tego odpowiednie miejsce. Pensjonat Mścigniew zdaje się być najlepszą opcją. W głębi lasu, daleko od najbliższego miasta. Kilkoro samotników również wybrało to miejsce, jednakże nikt z nich nie spodziewał się przedświątecznego prezentu jakim jest morderstwo. 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Fałszywy pieśniarz – Martyna Raduchowska




Poczucie humoru kipi od każdej strony. Czarnowidztwo i sarkastyczne prychnięcia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Mroczna otchłań rzeczywistości pochłania życie Idy. Cząsteczki jej duszy, choć jeszcze spójne z ciałem, powoli stają się odrębnym bytem. Pieśniarz nastawił pułapkę trudną do ominięcia, lecz śmiertelną. Jakby czekała na idealną przynętę, jaką jest Szamanka od Umarlaków. Czyżby Ida wdepnęła w kolejne trupie bagno? 

niedziela, 16 sierpnia 2020

[PATRONAT MEDIALNY] Pieśni dawnej Jonki - Michał Kamiński

 

Szczególne dni to takie, które zostają w naszej pamięci na długie lata. Jednym z nich jest mój patronat medialny nad najnowszą powieścią Michała Kamińskiego. Pieśni dawnej Jonki to trzeci tom opowiadający o losach mieszkańców tytułowego Królestwa. Następne pokolenie walczy o tron, który niesie ze sobą nie tylko obowiązki, lecz również znaczne przywileje. Przywileje zaktóre wielu postanowi zdradzić dotychczasowych przyjaciół, dokonać życiowych zmian oraz idąc nawet po trupach, zrealizować najskrytsze pragnienia. Jak można się spodziewać, droga usłana trupami, nie należy do najprzyjemniejszych. Kto ostatecznie zdobędzie koronę? 


Premiera: 28.08.2020r.

sobota, 25 lipca 2020

Cena honoru – Maciej Para



Niech Twoja broda rośnie aż do ziemi, 
a twój honor zawsze lśni tak jasno jak twój topór.

Krasnoludy, kimże są te włochate niziołki? Ich duma przekracza wysokość najwyższych gór. Ich honor ceniony jest najbardziej ze wszystkich rozumnych ras. Ich waleczność oraz siła znana jest w wielu krainach. Ich oręż lśni bardziej niż niejedna korona ludzkich władców. Jednakże jacy są poza granicami toczonych wojen? Jakimi są ojcami i matkami, synami i córkami, mężami i żonami... przyjaciółmi? 

niedziela, 28 czerwca 2020

Frontier – Paweł Laskowski


Mnóstwo sprzeczności kłębi się w mojej głowie. Od dawna nie czułam takich emocji, które walczyłyby o swoją rację. Sięgałam po tę książkę z myślą o przeżyciu niesamowitej przygody w niecodziennym klimacie. Czy tak też się stało? Frontier wzbudził we mnie małego, aczkolwiek czepialskiego potwora. Jak to się stało, że narodził się we mnie? Co wywołało we mnie takie przekształcenie? Czy potwór miał dobre intencje? Zapraszam! 



Tytuł: Frontier 
Autor: Paweł Laskowski 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2020 
Liczba stron: 457 

czwartek, 18 czerwca 2020

Blizna - Danuta Chlupová


Ostatnie miesiące obfitują w morze literatury obozowej, wojennej oraz obyczajowej z nutką romansu. Choć są to tematy trudne i bardzo pogmatwane, to czytanie ich może sprawić przyjemność. Niekoniecznie tę pozytywną w aspekcie radości i motyli w brzuchu. Raczej refleksyjną, pełną wzruszeń, skrywanych emocji i niespodziewanych reakcji. Otrzymując tę książkę do rąk nie zwróciłam nawet uwagi na napis poświadczający o wartości tej powieści. Otóż moje oczy dostrzegły wyłącznie szóste miejsce. Jakże byłam zdziwiona po zakończeniu lektury, że jury nawet nie pokusiło się o wyższą ocenę. Dopiero po chwili dotarło do mnie moje przeoczenie. Blizna otrzymała pierwsze miejsce w Literackim Debiucie Roku organizowanym przez Wydawnictwo pod patronatem Ministerstwa. Ciekawi skąd ten zachwyt? Zapraszam po więcej!



Tytuł: Blizna
Autor: Danuta Chlupová
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017

Liczba stron: 224

niedziela, 7 czerwca 2020

Anna Kańtoch – Niepełnia


Początki z powieściami Anny Kańtoch były dla mnie ogromnym, aczkolwiek pozytywnym zaskoczeniem. Historie o Domenicu Jordanie na długo pozostaną w mojej pamięci. Zdecydowanie jeszcze sięgnę po te książki i z równym zadowoleniem prześledzę ponownie losy tej oryginalnej postaci. Stąd gdy do mych rąk trafiła Niepełnia, poczułam dreszczyk emocji. O czym jest? Czy będę się bawić równie dobrze? Jak tym razem autorka poskręcała całą historię? Cóż… pierwsze wrażenia były kompletnie inne. 




Tytuł: Niepełnia  
Autor: Anna Kańtoch 
Wydawnictwo: Powergraph 
Seria: Kontrapunkty 
Rok wydania: 2017 
Liczba stron: 231 

niedziela, 31 maja 2020

Lee Schubienik – Aleksandra Konefał


Ostatnio natrafiam na sporo powieści przeznaczonych na jeden cel – odkrycia w nich dreszczyku emocji. Po zerknięciu na okładkę oraz opis dzisiejszej pozycji, uznałam że może to być całkiem ciekawa przygoda. Klimat nieco bajkowy, z namiastką dziwnych wydarzeń prosto z Serii Niefortunnych Zdarzeń (kto czytał?!). Nastolatka, nieznanych mężczyzna i rozbita rodzina. Prosty, znany schemat. Czy potrafił wzbudzić większą ekscytację? 




Tytuł: Lee Schubienik 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2020 
Liczba stron: 366 


poniedziałek, 25 maja 2020

Lilith – Mateusz Piotrowski


Uważnie przyglądając się okładce tomiku Lilith możemy dostrzec kroczącą dumnie femme fatale. Uwydatniając swoje atuty fizyczne, podkreśla swoją niezależność przez ledwo widoczny tatuaż brave. Daje nadzieję, iskierkę popędzającą mężczyzn ku upadkowi. Będąc nawet królem życia, gdy spotkasz Lilith, skończysz jak wielu poprzedników - w torebce na odpady mężczyzn wykorzystanych i porzuconych. 



Tytuł: Lilith  
Autor: Mateusz Piotrowski 
Wydawnictwo: Liberum Verbum 
Rok wydania: 2018 
Liczba stron: 104 

czwartek, 7 maja 2020

Kalejdoskop – Piotr Szymonowicz


Totalny przypadek sprawił, że trafiłam na tę książkę w dość intrygującym czasie. Jedno nieporozumienie może sprawić, iż zmieni się dość wiele, choć nawet tego nie chcieliśmy. Wiele zostaje przeinaczone wbrew naszej woli, lecz czy zawsze musi zakończyć się to fiaskiem? Jak więc przebiegała moja przygoda z kolejną odsłoną Kalejdoskopu? Poprzedni należał do dobrej powieść obyczajowej. Czy tym razem również mogę polecić świat stworzony ze szkiełek?





Tytuł: Kalejdoskop
Autor: Piotr Szymonowicz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 259

piątek, 1 maja 2020

Ja Cie kocham, a Ty miau – Katarzyna Berenika Miszczuk


Zobaczywszy okładkę, natychmiast zareagowałam oczopląsem. Czyli szybko zwiałam, by równie zwinnie powrócić do punktu wyjściowego jakim stała się okładka najnowszej powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk. Pomarańczowe tło jest już wystarczająco wyjątkowe pod względem dobrania kolorystyki, lecz wielka głowa kota z okularami na nosie i kapeluszem detektywa na łepku… to już kompletny odlot!



Tytuł: Ja Cie kocham, a Ty miau 
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 345

sobota, 25 kwietnia 2020

Zabawki diabła – Anna Kańtoch


Gdy po raz pierwszy przeczytałam o Annie Kańtoch, z zainteresowaniem przyjrzałam się serii o Domenicu Jordanie. Już samo imię oraz nazwisko brzmiały egzotycznie, a zawarcie w tytule odmiany „diabła”, kusiły niespotykanym wyborem. W końcu udało się dorwać do drugiego tomu zatytułowanego Zabawki diabła. Brzmi fantastycznie, ale ile jest w tym prawdy? 


Tytuł: Zabawki diabła 
Autor: Anna Kańtoch 
Seria: Domenic Jordan – tom II 
Wydawnictwo: Powergraph 
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: 415 

niedziela, 22 marca 2020

Kalejdoskop – Danka Turek



Ostatnimi czasy ryzykuję wybierając powieści obyczajowe autorów, o których nigdy nie słyszałam. Są to często debiuty, stąd podchodzę do nich z przymrużeniem oka oraz ogromną dozą cierpliwości. Ponadto polskie powieści mające akcję w naszym kraju, bądź zawierające nazwy oraz imiona równie słowiańskie, są często dość mocno krytykowane… więc trzeba wyrobić swoje własne zdanie! Szukam nowości, bo w końcu warto poznać nieznane historie spod pióra anonimowych osób. Jak w tych poszukiwaniach odnalazłam Kalejdoskop?




Tytuł: Kalejdoskop
Autor: Danka Turek
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2020

Liczba stron: 413

poniedziałek, 16 marca 2020

Diabeł na wieży – Anna Kańtoch

Serię o Domenicu Jordanie rozpoczęłam niestandardowo, bo od trzeciego tomu.W niczym to nie przeszkadzało, ponieważ są to zbiory opowiadań, a nie pełnometrażowa fabuła. Choć początkowo brzmi to mało zachęcająco, po zaciągnięciu się choćby jednym rozdziałem, zostajesz pochłonięty na kolejne godziny. Zastanawiałam się czy równie podobne odczucie będę miała, gdy zacznę od początku? W końcu niewiele wiedziałam o głównym bohaterze, choć jego przygody były ekscytujące. Czy uzyskałam odpowiedzi na dręczące mnie pytania, jakie pozostawiła po sobie lektura Diabła w maszynie? 



Tytuł: Diabeł na wieży 
Autor: Anna Kańtoch 
Wydawnictwo: Powergraph 
Rok wydania: 2018 
Seria: Domenic Jordan – tom I 

Liczba stron: 325