piątek, 14 lutego 2020

Alchemik. Sekrety nieśmiertelnego Nicholasa Flamela – Michael Scott

Ta książka od bardzo dawna wołała mnie z bibliotecznej półki. Jednakże dopiero w momencie przeniesienia jej na szczyt regału, moje oczy zalśniły. Otóż cała seria prezentuje się tak fantastycznie, że zabrałabym je do siebie wyłącznie dla grzbietów! Rzeczywistość jest nieco bardziej zdyscyplinowana, kiedy przekracza się limit wypożyczeń. Ups!


Tytuł oryginału: The Alchemyst.
The Secrets of the Immortal Nicholas Famel
 
Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 320

Proponowana klasyfikacja
wiekowa:
10/12 +

Amerykańscy nastolatkowie dość często podejmują się pracy dorywczej. Dzięki temu zdobywają doświadczenie oraz wynagrodzenie na swoje młodzieńcze marzenia. Bliźniacy Newman również postanowili dać się porwać w wir pracy. Sophie rozpoczęła pracę w kawiarence, która stoi naprzeciwko księgarni prowadzonej przez starszego pana. To właśnie w niej Josh układa książki i stara się zwiększyć zyski tejże małej firmy. Nikt jednak nie spodziewał się ataku glinianych ludzi oraz nieprzyjemnych zapachów zgniłego jajka i siarki. Nikt nie sądził, że właścicielem tego uroczego sklepu jest Nicholas Flamel – słynny alchemik. Do czasu, gdy doktor John Dee porywa żonę tego uroczego staruszka wraz z tajemniczą księgą. Bliźniacy wplątują się w historię, gdzie magia istnieje naprawdę, a Księga Maga Abrahama jest warta życia każdego śmiertelnika. Czy można stać się bohaterem w jeden dzień? Dlaczego świat postanowił ukryć tak wielkie odkrycie? I co najważniejsze - Jak odnaleźć uprowadzoną kobietę?

Najbardziej interesującym faktem jest zapodana przez autora narracja. Owszem, wybór padł na klasyczne rozwiązanie, czyli podzielenie na Josha i Sophie. Proza ta ma ponad trzysta stron, lecz akcja dzieje się w zaledwie dwa dni! Niesamowite połączenie mini wątków kształtujących całość fabuły, składającej się z zaledwie 48 godzin! Przypominało mi to pewien serial, który dzięki swojej szczegółowości odniósł fenomenalny sukces. Taki sam wywróżyłam i temu tytułowi. Nie mogłam odłożyć książki na bok, bez zatrzymania się na fragmencie na to pozwalającym. Chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej! Nie zmienia to jednak pewnych nieścisłości, które mogą niektórym Czytelnikom zgrzytać. Jednakże jest to typowa powieść dla młodszych czytelników mogąca wywrzeć długofalowe wrażenie!

Trudniejsze okazało się polubienie bohaterów. Piętnastolatkowie są humorzaści, mają problemy z rozumieniem oraz niekoniecznie potrafią kierować się głową, zamiast emocjami. Sophie na tle brata wypada najlepiej pod względem idealności, jednakże to Josh jest prawidłowym przypadkiem nastolatka. Zazdrosny, wyobcowany, ma potrzebę bycia zauważonym, chce pochlebstw oraz uwagi. Zamiast to otrzymać musi walczyć o własne Ja, utracone wraz ze zanikającą więzią łączącą go z siostrą. Nie zmienia to ciekawej rzeczy, iż oboje są jak kompendium wiedzy o starożytnych mitach oraz legendach. Jak się okazuje, bardzo przydatnych w ich problemach. Innym istotnym plusem jest Nicholas Flamel. To typowy przykład Przewodnika. Zna sekrety ludzkości. Umie radzić sobie w trudnych i mało sprzyjających warunkach. Wie jak przetłumaczyć większość niezrozumiałych tajemnic zestresowanym bliźniakom. Ponadto jest chodzącą legendą znaną prawie każdemu miłośnikowi historii lub literatury. Jest również staruszkiem w przebraniu, a nie kolejnym herosem. Czy właśnie nie tacy osobnicy kryją w sobie największe tajemnice?

Fascynujący świat przedstawiony, stał się odbiciem mitów oraz legend kultury starożytnej. Bogowie czczeni przed laty istnieją do dziś, ukryci w odległych zakątkach świata. Autor wykorzystał znane nam postacie, które pełniły rolę rozeznania w nieznanym Czytelnikowi świecie. Świecie gdzie panuje nie tylko alchemia, ale również inne siły nadprzyrodzone! Celem tego wymiaru jest Księga Maga Abrahama zawierająca sekrety wielu pokoleń. Ktoś o dobrych intencjach mógłby zmienić wiele wątków historycznych dla dobra ludzkości. Natomiast takie osoby jak doktor Dee, mogą wyrządzić sporo zła. Właśnie w ten sposób klasyfikuje się pozytywne oraz negatywne postacie w Alchemiku. Zło o wiele lepiej wyróżnia się niż dobro. Tło jest typowo mroczne i wije się pod tysiącletnimi intrygami. Natomiast osoby opowiadające się za drugą stroną medalu, dość często gmatwają sytuację bliźniaków, lecz szybko okazują się przyjaciółmi. Dzięki temu świat nie wydaje się całkowicie stracony, a światło nadziei pomoże bohaterom pierwszoplanowym przezwyciężyć swoje słabości.

Chciałabym aby ta powieść nie miała wad, lecz nie ma takiej choćby możliwości. Przewodnicy Josha oraz Sophie są opieszali, często irytujący i powodujący dodatkowe kłopoty. Mają za sobą wiele lat życia, a nie potrafią wybrnąć z wielu towarzyszących nastolatkom konfliktów. Nie chcą odpowiadać na pytania, choć doskonale znają odpowiedzi. Ich tajemniczość jest przez to irytująca. Dodatkowo dla Przewodników wszystko jest skomplikowane. Tak jakby ich wieczne życie nie nauczyło rozwiązywania takich komplikacji. Jest to bardzo podobne do tego typu bohaterów jak Dumbledore, Snape (Harry Potter) lub Pierwotna rodzina wampirów (Pamiętniki Wampirów). To powoduje kolejne niezadowolenie wśród uważnych i doświadczonych Czytelników. Oczywiście niekoniecznie młodsi odbiorcy mogą tego nie dostrzegać. W końcu jeszcze sporo powieści przed nimi! 

Podsumowując: Alchemik zasługuje na zainteresowanie każdego młodego fana fantastyki. Książka ta również może zachwycić Wielbicieli historii oraz legend. Nietypowa proza jest wyzwaniem, ale również ucieleśnieniem marzeń o przygodach prosto ze Starożytności. Magiczne istoty, nieśmiertelni władcy oraz najzwyklejsi nastolatkowie są połączeniem pełnych zadziwiających zdarzeń. Choć ta pozycja ma już okrągłe dziesięć lat, zasługuje na przypomnienie. Poszukajcie w swoich ulubionych Bibliotekach. Ach, i uważajcie na poczciwych staruszków!

poniedziałek, 10 lutego 2020

Królestwo Popiołów – Sarah J. Maas

Stało się! Ukończyłam serię Szklany Tron! Ostatni rok spędziłam na poznawaniu losów królewskiej zabójczyni. Celaena Sardothien stała się literacką bohaterką, o której nie dało się zapomnieć. Wracała do mnie z nowymi przygodami, lecz niezmiennym celem. W końcu jej historia dobiegła końca. Jak wiele zmieniło się na przestrzeni kilku tomów? Ile autorka postanowiła zmodernizować? Dodać, urozmaicić, albo wyciąć? Podsumowanie czas rozpocząć! 



Tytuł oryginału: Kingdom of Ash 
Tłumaczenie: Marcin Mortka 
Wydawnictwo: Uroboros 
Seria: Szklany Tron – tom ostatni 
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: T1 - 735, T2 – 505 


czwartek, 6 lutego 2020

Etalianek z Leśnej Krainy – Aleksandra Sztorc

Bajki mają w sobie niesamowite możliwości, potrafiące przenosić wszelkie góry. Smutku, przerażenia, radości, zamętu. W głowie dziecka buduje się nowy świat, a jego podstawy zależne są wyłącznie od tego, co dorosły chce przekazać. Czy Etalianek zasłużył na miano bajki potrafiącej zmieniać naiwne, nieuformowane umysły? 


Tytuł: Etalianek z Leśnej Krainy 
Autor: Aleksandra Sztorc 
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania: 2020 
Liczba stron: 238 

poniedziałek, 3 lutego 2020

Filmowy seans #3

Ostatnio udało mi się obejrzeć kilka filmów oraz seriali, które były zdecydowanie dość specyficzne. Jednakże znalazło się na tej liście kilka zapewne każdemu znanych obrazów, zwłaszcza jeśli ktoś uwielbia odwiedzać regularnie kino! Zapraszam na porcję wrażeń!



Bajecznie bogaci Azjaci (2018) - Tego się nie spodziewałam. Mnóstwo kolorów, zajadłości, żmijowego jadu i nienawiści. A wszystko w konwencji bogactwo i wielkiej miłości oraz poświecenia! Komedia gdzie wytłumaczono skąd biorą się takie afery, azjatycka kultura i pełno śmiesznych scen. O tak, takie filmy dobre na każde popołudnie!



Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (2019) W wielkim skrócie - Disney przesadził. Zrobił z SW papkę dla dzieci gubiąc sens wszystkiego. Choć mogłabym porównać wyreżyserowanie fabuły do Aladyna. Czyli wszystko dobrze, ale zakończenie to zrobili na odczepnego. Jednak są miecze świetlne, Jedi, Sith i kilka kawałów z robotami w roli głównej. Choć niektóre wątki są strasznie pogmatwane, jakby czegoś brakowało. A no tak, wersji reżyserskiej! Tak poza tym, jest wszystko co potrzeba ;) 



Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda (2018) Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Fantastycznych zwierzętach uznałam, że może to być zniszczenie dziecięcych marzeń. Po obejrzeniu części pierwszej stwierdziłam jak bardzo się myliłam. Choć druga nieco naciągana i również jakby coś jej brakowało fabularnie, to nadal trzyma poziom. Jest magia, różdżki, zły typ i Dumbledore. Czyli świat Rowling został zachowany w pięknym europejskim wydaniu. 



Green Book (2018) - Od bardzo dawna chciałam obejrzeć ten film ,aż w końcu się udało. Rasizm wylewa się z ekranu praktycznie w każdej minucie, co nie oszukujmy jest podstawą dla fabuły jak i akcji. Przedstawienie jak trudno było przeciwstawiać się losowi, walczyć o własne prawa, czuć ludzką godność. Gdzie kolory skóry zaprzestają mieć znaczenia tylko w konkretnych sytuacjach. Gdzie relacje budowane są na starych, zardzewiałych przeświadczeniach. Mocne kino z humorem. Dla każdego, kto chce poznać nieco więcej i zobaczyć coś innego niż hollywoodzkie fajerwerki.



Rodzina od zaraz (2018) - Czy myśleliście kiedykolwiek jak czują się dzieci czekające na adopcję? Albo przyszli rodzice, którzy pragnęli dzieci, lecz nie dane im było spełnić tych marzeń? Lub jak to jest gdy połączymy zdruzgotane pragnienia iw sadzimy do jednego worka? Tak, zdecydowanie ten film pokazuje ogrom pracy, wyrzeczeń, energii i mnóstwo pozytywnych emocji. Są też gorzkie chwile, ale bez nich byłoby nudno. Świetna komedia z pstryczkiem w nos dla widza!

*Wszystkie wstawione filmy są oficjalnymi zwiastunami z You Tube.