niedziela, 9 stycznia 2022

Wielki Gatsby – F. Scott Fitzgerald – opowieść graficzna


 

Gdy przyjdzie Ci do głowy kogoś skrytykować (…)
 pamiętaj, że nie wszyscy ludzie na świece mieli w życiu tak łatwo jak Ty.



West Egg, początek dwudziestego wieku. Nick rozpoczyna kolejną życiową przygodę na wschodzie kraju. Zamieszkuje obok rezydencji bogacza. Pomiędzy licznymi drzewami stanowi spokojny zakątek po tej części wybrzeża. Poszukując nowych wrażeń odkrywa kim jest ów jego słynny sąsiad. Poznaje jego marzenia, pragnienia i przeszłość. Staje się słuchaczem dla kuzynki i sąsiada. Powiernikiem ich tajemniczej miłości. Czy ta historia ma szanse na szczęśliwe zakończenie?

Wielki Gatsby to powieść z 1925 roku. Czasu, gdy ludzie budzili się z odrętwienia. Chcieli ulżyć sobie po kilku latach ciężkiej pracy na froncie. To czas zabaw trwających do wczesnego ranka. Rozbitych szklanek po drogiej whisky. Rozlanych litrów szampana po kamiennej podłodze. Również moment rozbudowywania się miast. Tworzenia nowych budynku, miejsc pracy i mieszkań na światową skalę. Czy jest tu miejsce na dawne uczucie?

Nick to przykład narratora wszystkowiedzącego. Posiada informacje z pierwszej ręki od trzech najważniejszych postaci. Jest czujnym obserwatorem i słuchaczem. Dostrzega to, co dla innych jest ukryte. Łączy fakty i rozwiązuje wieloetniczne tajemnice. Jednocześnie zostaje wplątany w intrygę Gatsby’ego. Jego kręgosłup moralny oraz wrażliwość kłócą się i niechętnie biorą udział w tej rozgrywce. Aczkolwiek jako człowiek uczciwy i lojalny pozostaje u boku kuzynki i sąsiada. Tak oto Czytelnik poznaje prawdziwe losy człowieka żyjącego w wielkim, pustym budynku, gdzieś na wschodnim wybrzeżu Ameryki.


Kim jest Gatsby? 
Dlaczego otrzymał tytuł Wielkiego? 
O czym jest ta historia? 
Kto jest w niej najważniejszy?


Powieść graficzna została ujęta w kontrastujących kolorach. Szorstka kreska, plastikowi ludzie podobni do lalek. Połączenie szarości i zgniłej zieleni z pomarańczą i żółcią buduje atmosferę życia, przy jednoczesnym zachowaniu tajemniczości. W dzień króluje biel i żółć – życie, radość, niewinność. W nocy wśród pomarańczowych i czerwonych świateł przewija się sporo ciemnych barw – intrygi, kłamstwa, maski. Twórcy tejże powieści postarali się oddać emocje w jak największych szczegółach. Wystarczy przyjrzeć się bibliotece Gatsby’ego. Brąz nadaje powagi, mądrości i starości. Mężczyzna w białym stroju i z zaróżowionymi policzkami stanowi kontrast, który może zostać odczytany na wiele sposobów. Jak Ty odbierasz te ilustracje?

Podsumowując: Powieść graficzna pozwala Czytelnikowi podczas czytania na pobudzenie wyobraźni. Wypracowania własnego obrazu świata, gdzie Gatsby jest Wielki. Kolorami nadaje emocji. Uczucia zaczynają kształtować się według tego, co Czytelnik wyniesie z lektury. Może to być niepokój. Irytacja z marnotrawstwa bogactwa. Radość na widok gości pijących drogie trunki. Powiew chłodu dochodzący z basenu. Wielki Gatsby w postaci powieści graficznej, to tytuł o którym sami musicie zadecydować, czy jest warty Waszej uwagi. Dowiecie się, gdy rozpoczniecie z nim przygodę. To jak, chętni na powrót do Ameryki w blasku świateł?

Cytat pochodzi z: F.S. Fitzgerald, Wielki Gatsby, Wydawnictwo Jaguar 2021, s. 2



Tytuł oryginału: The Great Gatsby
Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Ilustracje: Aya Morton
Adaptacja: Fred Fordham
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 200

niedziela, 21 listopada 2021

Zwiadowcy – Ucieczka z zamku Falaise – J. Flanagan

 



Zwiadowca Will i jego uczennica Maddie zostali zmuszeni do pozostania w zamku Falaise. Barron Lassigny wykorzystując swoją władzę postanawia wykorzystać tę dwójkę do swoich niecnych planów. Rządzi twardą ręką, a strach i siła są jego sprzymierzeńcami. Książę Gallii pozostaje w niewoli, a jego życie staje się jeszcze mniej istotne niż przed przybyciem Aralueńczyków. Jak Zwiadowcy wydostaną się z tak nieprzyjaznego miejsca? Czy zdołają ukończyć misję? Kim jest tajemniczy starzec błąkający się po zamkowym dziedzińcu?

Przygody Zwiadowców trwają niezmiennie od wielu lat. Młodzi czytelnicy dorastają wraz z bohaterem. Poznają czym jest przyjaźń, lojalność i uczciwość. Pierwsze części wraz z następnymi tomami stawały się obszerniejsze. Historie bardziej złożone. Przygody znacznie liczniejsze i egzotyczniejsze. Wraz z powstaniem pomysłu na nową postać, John Flanagan postawił na powrót do korzeni. Co za tym idzie? Książki są szczuplejsze, aczkolwiek jedna przygoda podzielona jest na dwie części. Dzięki temu młodszy czytelnik chętniej sięgnie po książkę i wiernie pozostaje przy swoich bohaterach.

Kim jest Maddie? Dla osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę ze Zwiadowcami postać Madeleine nie jest niczym zdumiewającym. Natomiast dla fanów serii, dziewczyna w Korpusie, to zaskakująca nowość. Zwiadowca to najczęściej osoba o szczupłej budowie ciała, błyskotliwym umyśle i perfekcyjnym refleksie. Sokoli wzrok oraz sztuka kamuflażu w połączeniu z niekończącą się cierpliwością sprawia, iż Maddie staje się żołnierzem idealnym. Dla Lassigniego, władcy zamku Falaise, brzmi to jak przepis na najlepszego szpiega. Szpiega, którego chciałby mieć w swoich szeregach.

Czym powieść zaskakuje? Pomysłowością na wprowadzanie rozwiązań w sytuacjach pozornie niemożliwych do wybrnięcia. Zreperowana wysoka wieża? Brak stabilnego oparcia dla stóp? Uzbrojeni żołnierze za drzwiami? Pozornie brzmi jak miejsce niemożliwe do opuszczenia. Dla bystrego umysłu zwiadowcy to wyłącznie kolejna zagadka do rozwiązania. Nieco kreatywności i wiedzy z dalekich krain pozwala na wypracowanie planu. Planu posiadającego mnóstwo luk. Lecz czym byłaby przygoda bez ryzyka?




Jeden problem, jeden Zwiadowca


Początkowo obawiałam się Maddie oraz tematu, jaki zostanie pociągnięty przez nową serię. Wykluczenie kobiet z Korpusu Zwiadowców nie było odczuwalne, dopóki o tym nie wspomniano. Przełamanie stereotypu, że tylko chłopcy nadają się do takiego sposobu życia, jest zadaniem trudnym, aczkolwiek osiągalnym. Powoli, wraz z następnymi tomami, zaczynam coraz bardziej lubić Maddie. Choć posiada wady, stara się je przemienić w zalety. Pracuje nad sobą i nie pozwala, by czcze gadanie zamkniętych na tradycyjne myślenie osób wyprowadziło ją z równowagi. Trening przede wszystkim. Dzięki temu Maddie staje się wyjątkowym Zwiadowcą. Dlaczego?

Nikt nie spodziewa się, iż dziewczyna może być tak doskonałym żołnierzem. Traktują ją obcesowo, jak zagubioną dziewczynkę. Dzięki temu może odgrywać rolę zmieszanej nastolatki lub groźnej wojowniczki. Wszystko zależy od tego w jakiej znajdzie się sytuacji. Tematyka obrana przez autora pokazuje również, jak ważne jest łamanie stereotypów. Kobieta na budowie? Kapitan statku? A może pani mechanik? Parę lat temu nie przeszło bym to przez gardło milionów ludzi. Aktualnie kobiety wykonują zawody, w których są równie skuteczne, co mężczyźni!

Podsumowując: Czego możesz od książki oczekiwać? Przygody, przygody, PRZYGODY! Proste formuły zdań. Nurt zabawnych dialogów. Wprowadzenie rytmu, dzięki krótkim rozdziałom. Ucieczka z zamku Falaise ma te same atuty jak jej poprzedniczki. Czyta się niesamowicie szybko. Upływający czas zamienia się w relaksującą wycieczkę. Wycieczkę po świecie, gdzie niepozorni ludzie zmieniają bieg wydarzeń. Jeśli chcesz przekonać się o tym na własnym doświadczeniu, to warto sięgnąć po (tom serii Zwiadowców, a zarazem początek motywu z Maddie) lub od Tam zaczęła się historia Willa – Mentora naszej małej przyjaciółki. To co, którego Zwiadowcę wybierasz?


Cytat pochodzi z: J. Flanagan, Ucieczka z zamku Falaise, Jaguar 2021, s. 80



Tytuł oryginału: Escape from Falaise
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorwoska
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2021
Seria: Zwiadowcy – tom XVI

Liczba stron: 301

poniedziałek, 8 listopada 2021

Królestwo dusz – Rena Barron

 




Nasza największa moc nie tkwi w naszej magii, ale w naszych sercach.


Szamanka. Tym Arrah pragnie być. To pragnienie przyświeca jej przez całe młode życie. Mając zaledwie naście lat wciąż nie została pobłogosławiona mocą przez Bogów. Pochodząc z uzdolnionej magicznie rodziny wierzy, że otrzyma niesamowicie ogromną siłę. Jednakże zamiast magii, staje się tarczą przeciw niej. Zamiast być dumną, staje się wyrodną córką. Odludkiem. Wygnaną. Opuszczoną. Jakiego dokona wyboru? Czy postanowi żyć bez magii lub zdecyduje się walczyć o swoje marzenie? Którą drogę wybierze? Stanie się szarlatanką, a może poczeka na zesłanie mocy od Boga? Kim stanie się Arrah?

Królestwo dusz to powieść poświęcona sztuce szamańskiej. Gdzie śmierć staje się kontynuacją podróży człowieka ku dalszemu życiu. Tytuł przykuł moją uwagę natychmiast. Tematyka dusz jest mi bliska ze względu na zainteresowania kulturą Azji. Niestety wąż oraz lakoniczne informacje o samej powieści niewiele wnosiły do moich chęci sięgnięcia po tytuł. Po wielu przeczytanych recenzjach odkryłam, że za lakonicznymi informacjami kryje się historia warta zapoznania.

Pustynia. Piasek. Wiatr. Klimat nie przyciąga swoim urokiem. Mikstury. Klątwy. Sny. Dodają blasku każdemu ziarenku piasku na wietrze. Wysuszony język staje się zapowiedzią przygody. Szczypiące oczy początkiem drogi. Zapadające stopy w piasku krokiem ku Królestwu Dusz. Emocje powoli rozpraszają się po całym ciele. Powodują mrowienie przygotowujące do wędrówki w świecie dusz. Czy tak wyglądała moja przygoda z Arrah?

Zaczyna się od plemiennego spotkania. Wspomnienia pierwszej miłości. Buńczucznej natury nastoletnich członków szczepu. Potem gorzkie rozczarowanie Arrah i jej lęk o przyszłość zatapia w nas emocjonalne pazury. Chcesz poznać bliżej losy dziewczyny, która nie spełnia oczekiwań matki. Chcesz dowiedzieć się jak radzi sobie w świecie magii nie mając jej ani grama. Chcesz dowiedzieć się, czy wspomnienia o chłopaku doprowadzą spełniania jej romantycznych pragnień. Arrah staje się przewodniczką ku dojrzewaniu, gdzie nic nie jest takie jakie być powinno.

Baza bohaterów jest różnorodna pod względem charakteru, zawodu, umiejętności i pochodzenia. Autorka wprowadziła do jednego miasta przedstawicielu wszystkich plemion. Dała perfekcyjną bazę do fabularnego rozwoju historii. Wykorzystuje to do stworzenia akcji, które mogą wydarzyć się, dzięki tej różnorodności postaci. Jednocześnie wielorakość narratorów daje Czytelnikowi holistyczny pogląd na całą sytuację. Arrah jest w większych kłopotach niż jej się wydaje.




Czy polubiłam dziewczynę, która za wszelką cenę chce zdobyć magię?
Niekoniecznie. Początkowo było mi jej żal. Następnie odczuwałam smutek wiedząc, jakie decyzje podejmuje. Niewielki gniew, a nawet irytacja pojawiały się w trakcie jej późniejszych poczynań. Im dalej patrzyłam na jej życia z boku, tym bardziej zastanawiałam się, czy zacznę jej kibicować. Niestety nie zapałałam do niej sympatią, choć przyznaję, że sama powieść wciągnęła mnie na długie popołudnia.

Jaka jest Arrah? Buntowniczka bez buntu. Wyjątkowa bez magii. Rodzinna. Energiczna. Uśmiechnięta. Dumna. Zacięta. Waleczna. Pomocna. Wie czego chce. Ma w sobie wiele cech charakteru, które w zależności od sytuacji i toku myślenia mogą zostać wykorzystane w różnym celu. Chłopak z jej marzeń zna ją doskonale, akceptując każdą z cech. Jednocześnie mają te same pragnienia, które chcą wspólnie zrealizować. Romans wisi w powietrzu, aż skrzą się iskry. Czyżby?

Czytając powieści młodzieżowe, będące jednocześnie dla nastolatków i dorosłych, można dostrzec pewnego rodzaju zależność. Ona i on zakochani w sobie rzucają się na siebie przy każdej okazji. Chowają po kątach lub eksponują swoje uczucia słowami, bądź czynami niczym herosi z baśni. W Królestwie dusz otrzymujemy miłość opakowaną w uczuciowy kartonik. Znajdą się tam pragnienia dotyku, snu o wspólnym życiu, wspomnienia codziennych wypraw oraz skręty w brzuchu, gdzie motylek chce urosnąć i wylecieć z ukrycia. Połączyć z bratnią duszą i pozostać z nią do końca swych dni. Tylko, czy Arrah ma ich wystarczająco, aby się zestarzeć?

O szamanach pisze również Martyna Raduchowska w „Szamance od umarlaka”. Jednakże w tym przypadku mamy do czynienia ze słowiańską tradycją – czarami i klątwami związanymi z naszą rodzimą ziemią. Królestwo dusz proponuje kulturę afrykańską. Tam szamaństwo jest kultem samym w sobie. Ludzie odczuwali lęk i podziw jednocześnie. Korzystali z ich usług i wystrzegali dzieci. Ta mieszanka emocji stała się podstawą dla Królestwa dusz. Dusz, które jedynie zamieszkują ciało, a ich prawdziwa istota jest poza materialnym więzieniem zwanym człowiekiem.

Podsumowując: Królestwo dusz pokaże Wam jak władza oraz psychiczne znęcanie się ma późniejszy wpływ na losy ofiar. Zobrazuje osoby, które swój potencjał wykorzystały w niecnych zamiarach. Aby zemsta mogła się dokonać podejmują zakazane działania. W chodzą na drogę zła chcąc przeciwstawić się swojemu prześladowcy. Arrah jest ziarenkiem w morzu piasku. Ziarenkiem mogącym zmienić bieg wydarzeń. Czy zdoła wygrać z wieloletnim cierpieniem duszy? Przekonasz się, gdy sięgniesz po Królestwo dusz.


Tytuł oryginału: Kingdom of Souls
Tłumaczenie: Natalia Mętrak-Ruda
Seria: Królestwo dusz - tom I
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2019

Liczba stron: 440


środa, 27 października 2021

[MANGA] Kimino na wa – Twoje imię



Twoje imię to niepowtarzalna historia dwójki nastolatków, którzy zamienili się ciałami. Pewnego dnia, narzekając na swoje życie, budzą się w obcym ciele. Niestety muszą wyjść na zewnątrz i spróbować przeżyć dzień, tak jak właściciele tego ciała. Okazuje się, że to o wiele trudniejsze niż na początku oboje sądzili. Czy zdołają przetrwać w obcym im miejscu?

Mitsuha mieszka na wsi. Jej rodzina znana jest z organizowania corocznych przedstawień kulturowych. Każdego dnia stara się dopasować siebie do panującej o niej opinii. Taki to chłopak z Tokio. Wielkomiejski szum, obijane szklanki, śmiechy kolegów – to dźwięki jego życia. Codzienność dla tej dwójki jest różna, do chwili gdy budzą się w swoich ciałach. Początkowo próbują dostosować się do sytuacji. Dopiero później zdają sobie sprawę, dlaczego połączył ich los.

Manga składa się z trzech tomów. Zaserwowano klasyczny wypad, gdzie pierwszy tytuł wprowadza nas do świata. Drugi pozwala na rozeznanie. Trzeci jest kulminacją wszelkich działań bohaterów. Gdzie świadomość Czytelnika wchodzi na wyższy stopień i staje się jednością z zamierzeniami autorów. Twoje imię nabiera głębszego sensu!

Fortuna – kapryśna pani losu. W zależności do humoru raz Ci pomoże, a kiedy indziej ześle kłopoty. Starożytni bohaterowie mieli ogromne problemy z tą panią. Nie przepadała za wszystkimi. Wybierała nielicznych. Lecz tylko niektórzy potrafili wyróżnić się na tyle, aby wspomóc ich w podróży życia. Jak wpłynęła na los naszych bohaterów? Dlaczego to Mitsuha i Taki zostali przez nią wybrani? 



Twoje imię to przekorny tytuł. Uważny Czytelnik jest w stanie pojąć jego sens. Manga jest jeszcze świeżynką opatrzoną novelką oraz filmem, który zrobił szał na całym świecie. Piosenki przodujące ekranizacji słuchane są do dzisiaj i posiadają miliony odsłon w Internecie. Znacie RADWIMP? Zapraszam do odsłuchania klikając w hiperlink. Ich muzyka daje czadu, a soundtrack do Kimino wa znany jest na całym świecie! Posłuchaj muzyki przeznaczenia!

Któż nie chciałby zmienić swojego życia? Przestać użerać się ze nadopiekuńczą matką, słuchać narzekań ojca, wyrzucić wścibski nos sąsiadki? Wyjechać daleko stąd i rozpocząć nowe, lepsze, życie? Czy na pewno byłoby ono lepsze? To pytanie, choć zadane na samym końcu, ma największe znaczenie. Pragnieniem bohaterów była zmiana życia na lepsze w innym miejscu. Jak się okazuje, Pani Fortuna ma ciekawsze plany do zaoferowania.

Podsumowanie: Kimino na wa to tytuł mogący dać wiele wrażeń. Miłośnicy czytania oraz oglądania otrzymali różnorodne możliwości zapoznania się z tytułem. Manga prezentuje dwa życie połączone przez nić przeznaczenia. Czytelnik zazna skrajnych emocji od smutku i rozpaczy po radość i wdzięczność. Stanie się obserwatorem zmian zachodzących w młodzieńczych umysłach bohaterów. Pozna czym jest wiara w lepszą przyszłość. Twoje imię sprawia, że budzi się w nas refleksja nad naszym życiem. Warto czasem spojrzeć głębiej w siebie. Kimino na wa Ci w tym pomoże.



Tytuł oryginału: Kimino na wa
Scenariusz: Shinkai Makoto
Ilustracje: Kotone Ranmaru
Wydawnictwo: Studio JG
Seria: Twoje imię – tomy 1-3

Rok wydania: 2017

wtorek, 5 października 2021

Oczy mam tutaj – Laura Zimmermann





Greer Walsh jest matematycznym geniuszem. Rozwiązuje najtrudniejsze równania, rozumie wszelkiego rodzaju zagadnienia,a jej mózg myśli o liczbach w trybie przyśpieszonym. Lubi czytać i spędzać czas z najdroższą przyjaciółką. Ma ogromne poczucie humoru i doskonale wyczuwa emocje najbliższych jej osób. Nawet będąc zmęczona i zirytowana wesprze mamę. Gdy boli ją kręgosłup. Gdy cierpnie jej kark. Gdy ramiona mają dość ciężaru. Ciężaru jej piersi.

Jak często myślisz negatywnie o swoim ciele? Ile razy dziennie zastanawiasz się dlaczego los dał Ci krzywy nos, wystające zęby, nierówne nogi, za długie stopy, cerę trądzikową? Czy często patrzysz na siebie w lustrze i krzywisz się na swój widok? Wyzywasz od najbrzydszych, najpaskudniejszych, niedorobionych? Krytykujesz innych, oceniasz po wyglądzie, wskazujesz na głos „wady” ciała u innych? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad konsekwencjami swoich czynów?

Piersi to temat tabu dla Greer, jej rodziny, przyjaciół, otoczenia. Choć niewielu wypowiada te słowo na głos, to wszyscy myślą o rozmiarze jej klatki piersiowej. Natura obdarzyła nastolatkę monocycem. Maude i Mavis, tak nastolatka nazwała swoje „urocze atrybuty kobiecości”. Dziewczyna ma problem – nie może znaleźć stanika, ani bluzek, w których mogłaby czuć się swobodnie. Ramiączko od stanika wbija jej się w ramię. Bluzka podciąga w górę przy każdym ruchu. W klatce czuje ucisk przy każdym oddechu. Winne wszystkiemu okazują się piersi.

Wywołałam wilka z lasu wstawiając na Instagramie post ze zdjęciem książki. Dziewczyny zaczęły dzielić się (wciąż podziwiam ich odwagę) swoimi doświadczeniami. Dojrzewanie otrzymało gorzki smak w momencie zmiany ciała. Dziewczynki stając się kobietami musiały słuchać wyzwisk kierowanych w swoim kierunku, bo nie mogły sprostać wymaganiom rówieśników. Rówieśników równie nieidealnych, aczkolwiek mających zakodowany w głowie - przez komercję – obraz perfekcyjnej nastolatki.




Greer jest głównym narratorem. Z pierwszej perspektywy poznajemy jej świat wraz z codzienną dawką emocji. Opowiada o swoim otoczeniu prostymi słowami, aczkolwiek w porównaniu do rówieśników, jej słownik jest o wiele bogatszy. Potrafi prowadzić luźne rozmowy, poważne dyskusje oraz wydzierać się podczas kłótni z bratem. Jest typową nastolatką z problemem, którego nie można określić jako wyolbrzymiony. Mimo wszystko pokazuje swoje życie ze strony kogoś dotkniętego problemem braku akceptacji własnego ciała. Jest przykładem milionów nastolatków na całym świecie.

Jakie uczucia buzowały we mnie podczas lektury? Zdecydowanie odczuwałam odprężenie. Akcja rozgrywa się prędko. Dowcipne dialogi sprawiają, że humor pozostaje nawet, gdy przed chwilą fabuła podskoczyła do wysokiej temperatury. Rozdziały są krótkie, jak zdania. Dobitne. Twarde. Prawdziwe. Najdłuższe akapity opiewają w zatroskane myśli Greer szaleńczo pulsujące w jej głowie. Cała książka ma budowę nastolatkowego życia: szybko, krótko, emocjonująco.

Podsumowując: Oczy mam tutaj powinna zostać lekturą szkolną. Takie powieści uczą tolerancji wobec innych, akceptacji siebie oraz zwracania uwagi na cierpienie innych. Ta książka ma w sobie siłę, aby przenosić góry. Powieść brutalnie przedstawia szarą rzeczywistość. Rzuca Czytelnika na głębokie bagno boleści bohaterki. Bohaterki zasługującej na Nobla za pracę nad sobą i walkę z przeciwnościami losu.


Tytuł oryginału: My Eyes Are Up Here
Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 384
Rok wydania: 2021