środa, 12 sierpnia 2015

„Harry Potter i Komnata Tajemnic” - J.K. Rowling

Drugą część cyklu opowieści o młodym czarodzieju jest równie czarująca jak poprzednia. Świat, w który się zatopiłam, nie chcąc wrócić do rzeczywistości. Hogwart, szkoła do której sama chciałabym chodzić. I mroczny sekret, gdzie odwaga jest podstawą do jego odkrycia. Zaczynijmy przygodę!





Tytuł oryginału: Harry Potter and the Chamber of Secret
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Andrzej Polykowski
Rok wydania: 2000

Ilość stron: 356












Dursley'owie organizują przyjęcie dla bogatego przedsiębiorcy, którego wuj Vernon zamierza przekonać, aby dokonał zamówienia na świdry w jego firmie. Uroczystość ma się odbyć na Privet Drive więc każdy z członków rodziny musi odpowiednio się do tego przygotować. Rolą Harrego jest siedzieć cicho w swoim pokoju i udawać, że nie istnieje. Wygodnie, co nie? Tak też się staje. Chłopiec postanawia nie wyściubiać nosa na korytarz. Wszystko przebiega wręcz doskonale. Do momentu, gdy w pokoju Harrego pojawia się pewien skrzat domowy. Zgredek ostrzega czarodzieja, że nie powinien wracać do Hogwartu, bo w tym roku czeka go coś złego, a ktoś taki jak on nie może narażać się na niebezpieczeństwo. Od tego momentu dzieją się same dziwne rzeczy. Na przykład przyjęcie kończy się katastrofą, a Harry ma problemy z dostaniem się na peron dziewięć i trzy czwarte. Najlepsze jednakże przed nami!

Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, stała się znów miejscem akcji pełnym przygód trójki przyjaciół: Harrego, Rona i Hermiony. Tym razem złamali z tuzin punktów w regulaminie, aby spróbować dokonać, można by rzecz, niemożliwego. W szkolnych murach dzieje się źle, a nauczyciele z Dumbledorem na czele nie potrafią odszukać winowajcy. Nadeszły czasy, kiedy sam Hogwart nie jest już bezpiecznym miejscem. Brzmi groźnie i tak też jest!

Bardzo podoba mi się wątek ala detektywistyczny. Trójka przyjaciół próbuje znaleźć odpowiedź na pytania: gdzie jest Komnata Tajemnic, co się w niej znajduje i czy można to coś pokonać. Powieść pokazuje jak młode umysły dochodzą ślad po śladzie do końca zagadki i w jak i sposób starają się z nią poradzić. Tutaj ma duże znaczenie wykreowanie postaci. Hermiona jako mózg akcji jest niezastąpionym źródłem informacji, Harry swoją odwagą pomaga dotrzeć do miejsc, które są niedostępne dla uczniów, natomiast Ron swoją lojalnością trzyma wszystkich nerwy na wodzy zapominając o swoich. Dużo śmiechu i radości przetasowane ze smutkami i goryczą porażki.

Ogólnie rzecz ujmując powieść jest tak samo dobra jak jej poprzedniczka. Dużo fantastycznych kreacji osób, zwierząt oraz miejsc. Wystarczy spojrzeć na Snape'a czy Lockharta, istoty z Zakazanego Lasu, czy samej Komnaty Tajemnic aby mieć pewność, że świat wykreowany przez Rowling jest całkowicie oryginalny i trafia do wielu z nas. Nie poszukuje się zgrzytów i świetnie spędza czas z Potterem i jego przyjaciółmi. Książka idealna dla młodego jak i dorosłego czytelnika!



Kilka cytatów:

Ostrzegawczo:
- Ale ja tam muszę wrócić...semestr zaczyna się pierwszego września. Tylko to powstrzymuje mnie przed ucieczką z tego domu. Nie wiesz, jak tu jest. Ja nie należę do tego domu. Ja należę do twojego świata… w Hogwarcie.
- Nie, nie, nie – zaskrzeczał Zgredek, kręcąc tak gwałtowanie głową, że uszy mu załopotały. - Harry Potter musi pozostać tam, gdzie jest bezpieczny. Harry Potter jest za wielki, za dobry, abyśmy go stracili. Jeśli Harry Potter wróci do Hogwartu, znajdzie siew śmiertelnym niebezpieczeństwie.
- Dlaczego? - zapytał Harry, zupełnie zbity z tropu.
- Tam jest spisek. Spisek, który ma na celu coś strasznego. Jeśli się powiedzie, w tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa stanie się coś strasznego – wyszeptał Zgredek, dygocąc na całym ciele. - Zgredek wie o tym od paru miesięcy, sir. Harry Potter nie może narażać się na pewną zgubę. Harry Potter jest zbyt ważną osobą!”

Zaczarowanie:
- Pracuje w najnudniejszym wydziale – odpowiedział Ron. - Urząd Niewłaściwego Użycia Produktów Mugoli.
- Czego?
- No wiesz, chodzi o różne rzeczy produkowane przez mugoli, które zostają zaczarowane, a potem trafiają do któregoś z ich sklepów lub domów. Na przykład w zeszłym roku zmarła pewna starsza wiedźma, a jej komplet do herbaty sprzedano do sklepu z antykami. No i kupiła go jakaś mugolka, przyniosła do domu i próbowała podać w nim herbatę gościom. To był koszmar… Tata pracował nad tym całymi tygodniami.
- Co się stało?
- Dzbanek dostał swira i porozlewał gorącą herbatę po całym pokoju, a jednego faceta musieli zabrać do szpitala, bo szczypce do cukru zakleszczały mu nos i nie chciały się oderwać. Tata miał kupę roboty, a w tym urzędzie jest tylko on i jeden stary czarodziej, musieli użyć kilku silnych zaklęć utraty pamięci i wielu innych sztuczek, żeby to jakoś zatuszować...”

Martwiąco:
- Dzień dobry, mamo – rzekł George tonem, który tylko jemu wydawał się beztroski.
- Czy wy w ogóle macie pojęcie, jak ja się o was martwiłam? -zapytała pani Weasley groźnym szeptem.
- Przepraszamy, mamo, ale...zrozum… musieliśmy…
Wszyscy trzej synowie pani Weasley byli od niej wyżsi ale teraz skulili się tak, że patrzyła na nich z góry.
- Puste łóżka! Żadnej kartki! Samochód zniknął… przecież mogliście się gdzieś rozbić...Ja się zamartwiam przez całą noc...a wy? Pomyśleliście o tym? No nie, jak długo żyję… Poczekajcie, aż wróci wasz ojciec… Ani Bill, ani Charlie, ani Percy nigdy nam czegoś takiego nie zrobili…”

Strasznie:
W pobliżu stała gablotka z wyschła ludzka ręka spoczywająca na poduszce, a obok leżała poplamiona krwią talia kart i wytrzeszczone szklane oko. Ze ścian łypały wykrzywione złośliwe maski, na ladzie rozłożone były najróżniejsze ludzkie kości, a z sufitu zwieszały się jakieś szpikulce. Co gorzej, mroczna, wąska uliczka, która Harry zobaczył przez zakurzone okno, na pewno nie była ulica Pokątna.”

Złośliwie:
- Zdjęcie z autografem? Rozdajesz swoje zdjęcia z autografem, Potter?
Donośny i zjadliwy głos Dracona Malfoya odbił się echem po dziedzińcu. Zatrzymał się tuz za Colinem, a jego goryle, Crabbe i Goyle, stanęli obok niego.
- Wszyscy ustawić się w ogonku! - ryknął Malfoy na cały dziedziniec. - Harry Potter rozdaje swoje zdjęcia z autografem!
- Nie, nie rozdaje – powiedział Harry ze złością, zaciskając pięści. - Zamknij się, Malfoy.
- Jesteś po prostu zazdrosny – pisnął Colin, którego tułów był grubości szyi Crabbe'a.
- Zazdrosny? - powtórzył Malfoy, który teraz nie musiał już krzyczeć, bo cały dziedziniec przysłuchiwał się tej wymianie zdań. - O co? O te okropna bliznę na czole? Może myślisz, że sam chciałbym coś takiego mieć? Nie, dzięki. A jak by tak tobie rozwalić głowę, tez nie stałbyś się kimś niezwykłym.
Crabbe i Goyle zachichotali głupkowato.”

Cytaty pochodzą z: J.K.Rowling, Harry Potter i Komnata Tajemnic, Wydawnictwo Media Rodzina, 2000 r.



Podsumowując: Kolejna porcja czarodziejskiego wywaru warta uwagi każdego czytelnika. Tylko uważajcie by nie przesadzić z dawką początkową. Może doprowadzić do uzależnienia i nie mocy oderwania się od kolejnych tomów. Niebezpiecznie kuszące. Mhhm…

16 komentarzy:

  1. Widzę, że i Ciebie ogarnęło Potteromaniactwo :P
    Komnata Tajemnic jest tomem który nie przypadł mi zbytnio do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe potteromania do boju!
      Drugi byl nadal nastawiony do dzieci ale i mlodziez mogla sie odbrze bawic - takie mialam wrazenie po paru latach. Mnie tam przyjemnie sie czytalo i odkrywalam swiat magii od nowa :D

      Usuń
  2. Mam wielki sentyment do tej książki. Muszę ją sobie niebawem odświeżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest super. Naprawde warto czasem do nich wrocic :)

      Usuń
  3. Ahh uwielbiam Harrego Pottera, co jakiś czas robię sobie kilka godzin wolnego i oglądam wszystkie części ekranizacji książek o nim :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Może doprowadzić do uzależnienia i nie mocy oderwania się od kolejnych tomów" oj znam to. Mam żonę Potteromaniaczkę w domu i pamiętam dokładnie jak stałem z nią po tą część w dniu premiery w Empiku. A dokładnie o północy, bo tak sobie specjaliście od marketingu wymyślili :P No i napiszę, że ja z Harrym to nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Pottera :D Ostatnio na blogu zamieszczałam post wspominkowy o tym jak po raz pierwszy czytałam poszczególne części serii :)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja cie :) Też przeczytałąm wszystkie książki serii o Harrym. Świetny pomysł z okładkami i różnymi kątami patrzenia na ksiązkę :) Zapraszam do siebie, również o książkach

    http://rozenksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam lata temu, ale wciąż wracam do całej serii, mimo że dzieckiem już nie jestem. Mam ogromny sentyment do Hogwartu, gdyby nie J.K. Rowling pewnie nie kochałabym literatury tak jak teraz. Szczypce do cukru zakleszczały komuś nos? I jak tu nie kochać Harry'ego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też juz daleko mi do dziecka lae mam sentyment do calej serii. Uwielbiam! :)

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!