sobota, 8 sierpnia 2015

„Wilczyca i Córka Ziemi” - Henri Loevenbruck

No dobrze. Ta powieść jest totalnie inna. Świat fantasy jak malowany. Wszystko trzyma się bez zgrzytów i zastrzeżeń. Na pewno można spokojnie wgłębić się w powieść i być zadowolonym przez kolejnych parę godzin. Ha!





Tytuł oryginału: La Louve el l'enfant
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Eliza Kasprzak - Kozikowska
Rok wydania: 2010

Ilość stron: 316












Trzecia era. Gaelia zostaje zaatakowana przez Tuathannów, którzy wiele lat temu zostali wyparci ze swoich ziem. Rządni rewanżu postanawiają za wszelką cenę wyciąć wszystkich wrogów w pień byle tylko odzyskać to co się im należy. Tymczasem brat króla nie zamierza rezygnować ze swojego hrabstwa na rzecz pokoju. Druidom pomimo ich starań nie udaje się namówić go do zmiany decyzji. Wojna trwa w najlepsze, a król przegrywa ją z kretesem.

Główną bohaterką jest Alea – trzynastoletnia sierota, która sama siebie zwie Córką Ziemi. Spowodowane jest tym, że szczęśliwa czuje się tylko i wyłącznie na łonie natury. Potrafi się bić, szybko biegać oraz spać pod gołym niebem. Stara się zadowalać każdym dniem z osobna. Otrzymuje dar od losu – małżeństwo prowadzące gospodarstwo postanawia przyjąć ją do siebie. Traktuje ją jak własną córkę. Wszystko byłoby piękne, gdyby Alea nie znalazła zwłok w piaskach wydm i zabrała ze sobą pierścień zmarłego. Od tego momentu nie może ufać nikomu. Odkrywa w sobie niebezpieczną moc, o która będą walczyć najgorsi z najgorszych.

W powieści mamy do czynienia z plejadą bohaterów: Erwanem i jego ojcem, krasnoludem Mjollnem, czy druidem Felinem, a także kobietą bartem. Nie zapominajmy, że w powieści fantasy z tak wyimaginowanym światem nie może zabraknąć leśnych elfów o cerze kory drzew. Każda postać ma charakterek, o którym trudno zapomnieć. Najzabawniejszy jest Mjolln. Towarzysz Alei jest niezastąpiony w swoim humorze jak i uporze. Natomiast Sulthar, sługa Maolmonda, jest bohaterem negatywnym. Okrutnym na tyle, że żadne z nas nie chciałoby go spotkać choćby przez sekundę swojego życia. Wykorzystuje Herlimów do wykonywania najprostszych zadań. Idąc tropem Alei pozostawiają po sobie tylko kałuże krwi.

Akcja toczy się powoli, czasem przyśpiesza, by zwolnić. Dzięki temu możemy wgłębić się w świat Galei i poznać lepiej postacie. Otrzymujemy ogromną dawkę zwyczajów, rytuałów, obrzędów i inicjacji. Totalny misz masz trzymający się o dziwo wszystkiego razem. Od razu napomnę o opisach wewnętrznych przeżyć bohaterów. Dzięki temu możemy poznać bliżej Alee i to w jaki sposób, mentalnie radzi sobie z rozwiązywaniem własnych problemów. Mamy też wiele szczegółów dotyczących wilczycy Imali grającej kolejne skrzypce w powieści. Pomimo nie odgrywania większej roli w tej części, bardzo ważne jest zapoznanie się z jej życiem przed spotkaniem z dziewczynką.

Jest jednak ale… nie każdemu ta książka może przypaść do gustu. Po pierwsze: niekończące się opisy przeżyć. Po drugie: wlecząca się, co chwilę akcja. Po trzecie: rozdrabnianie się na szczególiki. Dlatego zastanów się nim po nią sięgniesz. Ktoś z brakiem cierpliwości i chęcią poznania naprawdę dobrze wykreowanego świata przez autora, nie ma czego szukać w tej książce. Po prostu szybko uzna, że zanudzi się na śmierć.



Kilka cytatów:

Odrzucająco:
Stada nigdy nie chciało jej do końca zaakceptować, być może z powodu białej sierści, a także dumy, jaka zdawała się z tego powodu odczuwać. Postanowiła więc sama zająć się narodzinami szczeniąt, mając tylko nadzieje, ze Taimo, ich ojciec, porzuci w końcu Ahenę, aby pomóc jej wykarmić małe.”

Zaskakująco:
Dziewczynka odskoczyła do tyłu i wciąż krzycząc, cofnęła się jeszcze kilka metrów. Zaskoczenie spowodowało, że zapomniała nawet o skurczach w brzuchu. Kiedy już się zatrzymała, uznawszy widocznie, że jest dostatecznie daleko, dotarło do niej, co naprawdę odkryła. A miała nadzieje, że to skarb! Tymczasem był to po prostu trup, zapewne przysypany podczas burzy piaskowej.”

Agresywnie:
Pierwszemu szczeniakowi wgryzła się w gardło i jednym gwałtownym szarpnięciem skręciła kark. Zginał, nie wydawszy nawet najmniejszego jęku. Widok krwi jeszcze bardziej rozjuszył wilczyce, która rzuciła się na cztery pozostałe wilczki. Warcząc, wyrzucała jednego po drugim z jaskini.”

Zagadkowo:
- Znacie te wszystkie sekrety? - obruszyła się Alea. - Chyba że mówicie to wszystko, by przyciągnąć moja uwagę? Nie jestem taka głupia!<<Najwyraźniej. Nigdy nie spotkałem się z taka wolą i tak bystrym umysłem u dziecka. Gdyby tylko mi zaufała...>>
- A jak myślisz, w jaki sposób cie odnalazłem? Przez przypadek?
- Skoro wiecie wszystko, zatem wytłumaczcie moje narodziny i powód mojego odejścia z miasta!
<<< Gdybym był tego pewien, sadze, że napawałoby mnie to strachem jeszcze bardziej niż ciebie...>>
- Twoja historia zapisana jest w sercu Mojry. Wystarczy wiedzieć, jak czytać z tej księgi. Ja wiem na przykład, że jesteś Córka Ziemi… Czy to nic ci nie mówi?
- Wszyscy druidzi mówią w ten sposób?”

Smakowicie:
Oberżystka nie należała do osób cichych i milczących. Nie przestawała mówić do dziewczynki, jednocześnie przygotowując dania, z których słynęła oberża Gaska na Ruszcie: podawana jako przystawkę szynkę pieczona w miodzie i pokrojona w drobna kostkę, perliczkę faszerowana białymi rodzynkami w sosie z gotowanego wina, prosiaka pieczonego na ruszcie i serwowanego z karmelizowanymi gotowanymi jabłkami oraz specjalność Tary – płonący udziec dzika w czosnku, polewany okowitą, podawany z faszerowanymi pomidorami i wielkimi pieczonymi cebulami.”

Cytaty pochodzą z: H.Loevenbruck, Wilczyca i Córka Ziemi, Wydawnictwo Otwarte, 2010 r.




Podsumowując: Jak mogliście się dowiedzieć mamy w tej powieści wszystko to, co dobre w fantasy: charakterystycznych pozytywnych jak i negatywnych bohaterów, różnorodne postacie jak elfy, krasnoludy czy wilki i opisy wewnętrznych zmagań tychże osób. Jeśli lubisz dobrze dopracowane powieści to owszem będziesz się dobrze bawić, jeśli wolisz coś prostszego, krótszego i z o wiele szybszą akcją, idź szukać dalej. 

12 komentarzy:

  1. Czytałam już dość dawno i mało z niej pamiętam, ale wiem, że była przeciętna, więc raczej do niej nie wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, u mnie na blogu też fantastyka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem. Te minusy, o których piszesz, mnie nieco zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie jest to ksiazka dla kazdego ;]

      Usuń
  4. chciałam to kiedyś przeczytać ale jak na razie nie miałam okazji ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam spore wątpliwości co do tej książki. Zaciekawiła mnie jej fabuła, ale te wady mogą mnie irytować. Mogą też zachwycić, bo czasem lubię taką drobiazgowość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jesli ktos nie ma czasu to nie ma sensu po nia siegac i do teg otez cierpliwosc :)

      Usuń
  6. Ładne logo, ciekawe recenzje piszesz będę częściej zaglądać, a co do książki musi być cudem ma taką piękną okładkę, zapraszam do siebie miłego dnia. Pozdrawiam Wiktoria.

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!