czwartek, 7 września 2017

„To, co zostawiła” - Ellen Marie Wiseman

Zastanawialiście się czasem, co trzeba zrobić, aby wylądować w tak zwanym psychiatryku? W dzisiejszych czasach niewiele. Dlaczego? Bo sami możemy się tam zgłosić. I wtedy najczęściej jesteśmy uznawani za osoby, które jakoś sobie poradzą z tym wszystkim. W latach 30 dwudziestego wieku było nieco inaczej. Tam się nikt nie zgłaszał, natomiast wielu trafiało z bezsensownych pobudek. Jakich? Zapraszam do dalszej części.

Zdjęcie przedstawia jasność naokoło ciemności ukrytej za cegłą papieru.


Tytuł oryginału: What she left behind
Tłumaczenie: Alicja Laskowska
Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2017

Ilość stron: 480




Izzy to młoda dziewczyna, która z powodu pewnych rodzinnych problemów trafia do domu zastępczego. Ma za sobą długą, ciężką przeszłość, lecz próbuje żyć dalej. Zmagając się z demonami wspomnień rozpoczyna pracę po szkole. Wraz z jej matką zastępczą porządkują stare rzeczy w opuszczonym budynku, który służył kiedyś za ośrodek dla chorych psychicznie. Gdy Izzy odnajduje pamiętnik jednej z pacjentek zaczyna inaczej myśleć o swoich problemach. Co gorsze, odkrywa tajemnice Clary. Dziewczyny, która wcale nie powinna była trafić w tak paskudne miejsce jakim jest szpital w Willard. 

Jestem w szoku. Wiedziałam, że w latach 30 dwudziestego wieku działo się wiele nieprzyjemnych rzeczy. Kobiety traktowano o wiele gorzej, a bycie żoną nie gwarantowało świętego spokoju, tak samo jak bycie starą panną. Jak się okazuje, wystarczyło podnieść głos publicznie, pociągnąć kogoś za włosy, wyzywać od najgorszy, albo po prostu sprzeciwić woli rodzica, a trafiało się do więzienia jakim jest szpital psychiatryczny. Trudno w to uwierzyć, ale tak się działo. Niechciana ciąża, niechciany przyszły zięć, ucieczka z domu, zadawanie się z nieodpowiednim dla córki towarzystwem, czerwona sukienka zamiast czarnej do kostek. Tyle starczyło by zostać zamknięty. Nie fizycznie ale umysłowo.

Jestem osobą otwartą i nawet bardzo tolerancyjną, ale kiedy widzę, jak traktuje się kobiety albo osoby chore (zwłaszcza te nieszkodliwe) to mam ochotę złapać za kudły. Tak samo byłam zła czytając te książkę. Absurd. Paranoja. Hipokryzja mężczyzn jest niedomyślenia! Jak bardzo trzeba się bać swojej pozycji w społeczeństwie by własną córkę zamknąć w tak odrażającym miejscu jak szpital psychiatryczny?! Zapomnieć o niej. Nigdy nie odwiedzić. Potraktować jak psa, któremu się takie traktowanie nie należy. Historia Clary jednoznacznie przedstawia to, co działo się naprawdę. Prawda niestety jest bolesna. Aż za bardzo. 

Natomiast Izzy to nieco inna strona medalu. Straciła wszystko, co kochała nie wiedząc tak naprawdę dlaczego. I chociaż odpowiedź była na wyciągnięcie ręki te ze strachu i nienawiści nie odnalazła jej. Cierpiała z powodu niewiedzy. Czasami lęk i zaniechanie może spowodować więcej szkód niż odwaga. Odwaga poradzenia sobie z tym co było, by móc iść do przodu nie patrząc za siebie. Izzy to naprawdę sympatyczna osoba, tylko nikt nie dał jej prawdziwej szansy na pokazanie się z lepszej strony. Szufladkowanie zniszczyło ją doszczętnie. Aż natrafiła na ludzi, którym naprawdę na niej zależy. Miłość można odkryć w każdej chwili. Zwłaszcza tej niespodziewanej. Tylko to, czy się na nią otworzymy zależy wyłącznie do nas.

Podsumowując: Mogłabym opisać to jak wyglądał szpital psychiatryczny, ale wtedy zabrałabym wszystko, co najważniejsze w tej książce. To właśnie tragiczny obraz pozwala połączyć wątek Clary i Izzy oraz zrozumieć ludzkie zło. Bo to właśnie człowiek człowiekowi wilkiem. Nie pozwólmy się zastraszyć .Szukajmy drogi ratunku. Ucieczki tam gdzie nam pomogą. Nie dajmy się omamić i nazwać niezdolnymi do życia w społeczeństwie. Owszem są chorzy, ale kto nie jest? Wszyscy. Dlatego przeczytajcie „To, co zostawiła” by zrozumieć, że dwudziesty pierwszy wiek nie jest wcale tak prymitywny jak się niektórym wydaje. Bo miłość, wiara i nadzieja może uratować nas z każdej opresji. A zapomnienie o tym co było ukoi nasze nerwy. Ta powieść to ostrzeżenie. Ta książka to idealny przykład ludzkiego okrucieństwa oraz potęgi prawdziwych dobrych uczuć.



Za szaleństwo, które było, ale z miłości, dziękuję:


26 komentarzy:

  1. Anita z Book Reviews bardzo zachwalała tą książkę. Intryguje mnie. Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo przmi intrygująco i dla samej atmosfery muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy tylko ją zobaczyłam, strasznie zaintrygowała mnie okładka :D
    Jednak potem przeczytałam opis fabuły, później recenzje i niestety. To ksiażka kompletnie nie dla mnie :/
    Pozdrawiam ciepło! :)
    Kasia z niekulturalnie.pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha bo niestety niby tak a jest siak. Osobiscie bylam abrdzo zdziwiona to jak napisano powiesc ale koniec koncow byla niezla :D

      Usuń
  4. Lubię motyw szpitali psychiatrycznych i często się zastanawiam, czy na pewno to dobra oznaka. Może właśnie dlatego wybieram się w tym roku na studia psychologiczne, ale mniejsza o to... Chcę poznać tę historię i zrozumieć, co tak naprawdę w tamtych czasach się działo. To, co opisałaś, jest straszne i chyba pora, żeby częściej mówić o tym na głos.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo Twe slowa sa jak balsam warto czytac o takich historiach! :)

      Usuń
  5. Mam ochotę na tę powieść odkąd przeczytałam pierwsze recenzje. Wyobrażam sobie, co działo się w takich placówkach i aż cierpnie mi skóra na samą myśl o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak mnie tez mrozi krew w zylach ale trzeba wiedziec po prostu trzeba :)

      Usuń
  6. Nieco się obawiam tej powieści i panującego w niej klimatu, jednak ciężko mi oprzeć się temu tytułowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem temat przerazajacy ale ksiazka bardzo dobra :)

      Usuń
  7. Nie wiem czy dałabym radę ze względu na samą ciężką tematykę, ale może kiedyś, za kilka lat, kiedy stwierdzę, że jestem na nią gotowa to przeczytam :)

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka trudna lae dosc dobrze opisana :)

      Usuń
  8. Brzmi bardzo interesująco! :o Myślę, że trafi w moje klimaty. Dopisuję sobie do listy do przeczytania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie bardzo swoją recenzją!
    Już się wciągnęłam :)
    http://www.monabyfashion.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda, brzmi bardzo interesująco, aczkolwiek troszkę przygnębiająca może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka sie wydaje ale na samym koncu jest juz cudownie :)

      Usuń
  11. Od momentu poznania tematu mam nieodpartą ochotę przeczytać tą pozycję :) www.misslaura.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie, chociaż teraz "Obsesję" Miszczuk czytam to w chwili obecnej nic innego mnie nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odczuwam, że muszę ją poznać. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi interesująco. Sam fakt, że akcja powieści rozgrywa się szpitalu psychiatrycznym jest dla mnie wartością dodaną :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!