niedziela, 2 grudnia 2018

Filmowy seans #1

Ostatnio udało mi się obejrzeć kilka całkiem ciekawych filmów oraz krótkich seriali. Z ciekawości, chęci obejrzenia czegoś innego oraz zrozumienia, co inni w nich widzą. Tytuły wybierałam całkowicie przez przypadek. Otwierałam aplikację albo wybierałam na chybił trafił film z półki, który oczekiwał na swoją kolej. Poniżej przedstawiam te najbardziej przeze mnie zapamiętane:



Nędznicy (2012)

Do obejrzenia tego filmu nakłoniła mnie lektura Nędzników. Byłam ciekawa jak wiele będzie się różnić, czego mogę się spodziewać, a także przy okazji nakręcić się do dalszego czytania. To co przeżyłam w trakcie prawie trzech godzin seansu, było czymś niespodziewanym. Musical o jakim mogłam jedynie pomarzyć, aby zobaczyć na żywo, ujrzałam siedząc na kanapie. Świetni aktorzy, wspaniała muzyka, genialna scenografia. Fabuła poprzez dobrze dobranemu scenariuszowi nie została zagubiona, a ostateczne zrozumienie sensu całości jest dziecinne proste. Każdy mógłby spokojnie odnaleźć jakąś prawdę dla siebie.


Coco (2017)

Nie lubię oglądać czegoś, co jest znane i lubiane przez miliony. Wolę poczekać, aż hałas wokół tego tytułu przeminie. Ta animacja hucznie została obwołana jedną z lepszych. Przyznam, że pod koniec filmu byłam nieco zirytowana na siebie, bo czekałam tak długo. Z drugiej... dlaczego jest tyle komentarzy na temat skradzionego pomysłu? Cóż, pomijając to, zwróciłam uwagę na fabułę oraz całościowe wrażenie. Animacja pozwala na zrozumienie bardzo trudnego tematu jakim jest śmierć bliskich oraz radzenie sobie ze stratą. Połączenie muzyki, chłopca i kolorowego święta stało się kluczem do sukcesu. Przyznaję, że jest to film mający ogromny potencjał. Każde dziecko powinno obejrzeć tę animację choć raz z dorosłym. Wtedy będziemy potrafić wyjaśnić w  sposób prosty i zrozumiały, dlaczego warto dbać o pamięć naszych bliskich.


Praktykant (2015)

Chociaż Anne Hathaway uwielbiam (grała również w Nędznikach) to Roberta De Niro ni trochę. Jednakże przez wzgląd na nie ocenianie po okładce, włączyłam ten film w jedno nudnych popołudni. Nagle moja wiara w Roberta odżyła, a chęć obejrzenia innych filmów z udziałem Anne wzrosła dwukrotnie. Cóż mogę rzecz: Praktykant to idealna pozycja dla osób, które chcą się rozerwać, za wiele nie myśleć, nieco uśmiechnąć i popłakać (dla wrażliwców). Nie jest to kino tak ambitne jak powyższy Musical, ale jakże odprężające. I oto mi właśnie w tym dniu chodziło. O relaks w całkiem dobrym towarzystwie.


Ukryte działania (2016)

Oglądaliście Służące? Ten film jest dwa razy lepszy. Szkoda tylko, że ma taki mały rozgłos. Będąc szczęściarą zakupiłam go po tym, jak mignął mi kiedyś na stronie znanego Bloga (nie jestem pewna, dlatego nie podaję nazwy). Bardzo cenię sobie filmy, gdzie nie ma całkowitego zakłamania związanego z poprawnością polityczną. Tu czarnoskóre kobiety są traktowane tak, jak były w tamtych czasach (a było to całkiem niedawno!!). Nawet teraz znajdziecie w opisach Afroamerykanki. Ale czy można je było tak nazywać skoro w filmie traktowano je jak najlepszą i najtańszą siłę roboczą? Bo były kobietami o innym kolorze skóry? Bo były mądrzejsze od niejednego mężczyzny? Według mnie ten film pokazuje nie tylko historię trzech inteligentnych osób, ale i kobiet, matek, córek, ciotek, nauczycielek, które potrafiły walczyć. Zwłaszcza o jedną, a jakże ważną rzecz: ludzką godność. 



Czy widzieliście te filmy? 
Może macie inne podobne propozycje? 
Co sądzicie o aktorach?
A może pamiętacie na jakim blogu mogłam zobaczyć ostatni film? ;)

18 komentarzy:

  1. Nie widziałam żadnego z tych filmów. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nędzników znam, byłem w kinie i płakałem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze przedstawiona tak gruba powieść w tak zaledwie krótkim czasie. Fantastycznie!

      Usuń
  3. "Służące" mam w planach. Jestem bardzo ciekawa tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podejście do "Nędzników" i jak na razie ni przebrnęłam przez ten film. A fragment
    "Coco" oglądałam z siostrzeńcem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam tylko Praktykanta - jest rewelacyjny. Pozostałe siedzą mi w głowie już od bardzo dawna. Twój post to znak, że chociaż jeden powinnam dziś wieczorem obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Coco skradziony pomysł? Pewnie chodzi o "Księgę zycia". Swego czasu dość głośno zrobiło się w internecie na ten temat. Z ciekawości poczytałam - podobno animacje mimo iż premierę miały w innych latach, powstawały w tym samym czasie a podobieństwo, które dostrzegli widzowie, to zbieg okoliczności. Być może...
    Widziałam i jedną i drugą animację (jak już szał miną). Łączy je meksykański dzień zmarłych i silny nacisk na muzykę, ale opowiadają inną historię. W Coco jest to opowieść o sile rodziny a w "Księdze zycia" (o ile dobrze pamiętam) miłością między kobietą a mężczyzną (pomijając miłość do muzyki). Kreska jest inna a kraina zmarłych w obydwu filmach to coś co jest związane z kulturą i tradycją meksykańską (tak samo jak maski, wszystkie ozdoby itp). Nie miałam w stosunku do nich żadnych oczekiwań - przyznam, że nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, ale nie mogę powiedzieć, że były to nieprzyjemne filmy i doceniam przesłanie jakie niosą;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, ja mam dokładnie to samo, jeśli chodzi o popularne filmy. Wolę przeczekać, aż to BUM przejdzie i dopiero wtedy obejrzeć. Coco obejrzałam i również bardzo mi się podobało. A na "Ukryte działania" nadal poluję; moja siostra była zachwycona tym filmem, także dziękuje, bo przypomniałaś mi o nim i muszę w końcu obejrzeć! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Praktykant jest świetny - widziałam go już kilka razy i wciąż mi się nie nudzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, nie widziałam tych filmów, a "Coco" bardzo chciałam zobaczyć. Może usiądę do niego z synami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama zawsze musiala przeczytac ksiazke, jezeli taka istniala, jezeli zobaczyla zrealizowany na jej podstawie film. Ja tez jakos tak nieufnie siegam po to wszystko co jest tak glosno okrzyczane i czasami z negatywnym nastawieniem. Jakos jeszcze nie mialam okazji obejrzec zadnego z tych filmow. Co do praktykanta - widzialam urywki i mysle, ze z checia obejrze, jezeli kiedys przypadkiem wpadne na niego na jakims kanale TV.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam żadnego z tych filmów :/ czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żadnego z tych filmów nie oglądałam, ale chętnie się zainspiruję i któryś zobaczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widziałam żądnego z tych filmów, ostatnio zresztą nie mogę znaleźć na żaden czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja Roberta de Niro uwielbiam, więc to coś idealnie dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!