niedziela, 11 stycznia 2015

"Córka Samuraja" - Lesley Downer

Pierwsza pozycja należąca do wyzwania„Okładkowe Love”.

Jak wspomniałam wcześniej zauroczona zostałam od pierwszego wejrzenia. Nie potrzebowałam ani chwili, by po nią sięgnąć i pobiec do Pani bibliotekarki z bardzo szerokim uśmiechem i wypiekami na twarzy. Młoda japonka trzymająca parasolkę, wpatrująca się w nieznany mi punkt na horyzoncie. Na co, a może na kogo tak czeka? Na ojca powracającego z pola bitwy? A może na matkę, bądź rodzeństwo? Któż wie....



Tytuł oryginału: Samurai's daughter
Tłumaczenie: Monika Wyrwas - Wiśniewska
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2014






„ (...) wszystko, co rozkwita, musi tez zwiędnąć. 
Dumni nie przetrwają, znikną jak sen wiosennej nocy. 
Silni padną wreszcie jak porwany wiatrem kurz.

Wojna południa z północą. Ostatnie lata XIX wieku. Kwitnąca miłość.

Otaka - córka generała Kitaoka z klanu Satsuma oraz jego kochanki gejszy. Wraz z całą rodziną przeprowadzają się z Kioto, znanego im od lat, do Tokio – nowej stolicy kraju zwanej wcześniej Edo. Pewnego spokojnego dnia w Czarnej Piwonii, najpopularniejszej restauracji w mieście, pewien ronin poszukuje zemsty na generale Kitaoka. Z pomocą przybywa wyłącznie młody, zaniedbany Nobu. Kobiety wstrząśnięte całą sytuacją proponują chłopcu pracę służącego w ramach podziękowań. Ten przyjmuje propozycję pomimo tego, iż pochodzi z północy. Chłopak ciężko pracuje, a także dzielnie znosi E – brata Taku. Okazuje się, iż Nobu jest mądry i inteligentny, jednakże jego nauka została zaniedbana przez wojnę domową. Chłopaka i dziewczynę zaczyna łączyć pewna więź w wyniku regularnych spotkań polegających na wspólnej nauce. Niestety ich sielanka kończy się, gdy pewnego dnia zostają przyłapani. Młoda pani nie może spoufalać się ze służbą – to wykroczenie starczy E, by wyrzucić Nobu za bramę.

Tak zaczyna się historia Taki i Nobu - dwójki młodych ludzi, których losy przeplatają się w kolejnych częściach książki. W tradycyjnej Japonii nie ma miejsca na miłość, nawet jeśli nadeszła epoka Mieji , gdzie zachód jest ważną częścią owego kraju. Nobu wstępuje do wojska. Otaka ma stać się żoną wysokiej klasy młodzieńca. I choć jesteśmy świadomi tego jak ich historia się potoczy, to naprawdę, ale to naprawdę warto przeczytać ją od początku do końca!

Opowieść pisana jest pięknym, barwnym językiem. Kraj Kwitnącej Wiśni przedstawiony jest bardzo rzeczywiście. Ciężko dostrzec jakieś braki, które miałyby zniszczyć cały urok zawarty w powieści. Podoba mi się to w jaki sposób autorka podzieliła książkę na części. Pomaga to w zorientowaniu się w czasie i miejscu akcji. Tłumaczenie Pani Moniki Wyrwas - Wiśniewskiej jest fantastyczne! Ponadto można sobie pozwolić na odłożenie książki na bok i powrócenie bez większych zastanowień „na czym to skończyłam?”. Szkoda tylko, iż brakuje spisu treści, ale od czego są zakładki!

Jak potoczy się ta historia pełna rozpaczy oraz smutku, za tym co utęsknione, lecz niemożliwe? Czy Otaka zostanie zmuszona do zaaranżowanego małżeństwa? Jak przezwycięży niechęć oraz strach? Czy Nobu będzie próbował zrobić wszystko co w jego mocy by znów móc choćby spojrzeć na twarz ukochanej?



Cytat pochodzi z: L.Downer, Córka Samuraja, Wydawnictwo Sonia Draga, 2014 r.

14 komentarzy:

  1. It sounds enchanting and wistful. It seems to have been a pretty common trend around the world, the fierce desire for freedom and love of the younger generation defying artificial standards of proper conduct of the older generations.

    As people get older, they seem to realise they don't need the rules once thought essential and the cautious attitude, tempered with experience and reasoning (not to mention the heart!) becomes quickly obsolete and we, as a species, progress.

    This is the sort of guilty pleasure I would read to myself, growing up, as something to remind me to dream.

    I think you've done a fantastic review and I'm glad to have read it. It makes me want to track down the book someday!

    Well done. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka rzeczywiście piękna. O książce słyszę po raz pierwszy, ale już zdołałaś mnie zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto!! Sama byłam zdumiona, że to nie kolejna byle jak napisana powieść gdzie liczy się miłość i wojna, a reszta tła kuleje. Wręcz przeciwnie - tu jest wszystko brane pod lupę. Ponadto tez uwielbiam "Tam gdzie spadają anioły" - piękna historia :) Spróbuj "Ono".

      Usuń
  3. Normalnie coraz bardziej mnie zachęcasz do czytania :)
    Kasiunia z SLT :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka faktycznie bardzo udana ;]

    P.S. Bardzo miło Cię widzieć tutaj w blogosferze :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awww złapałeś mnie ;) Ja się tu staram nie afiszować a tu taka miła niespodzianka! Dzięki :)

      Usuń
    2. Hehe :)
      A myślałaś o tym, żeby zrobić fangape'a na Facebooku? Byłoby fajnie :)

      Usuń
  5. Fajnie poczytać Twoje opinie o książkach i powiem Ci, że świetny pomysł z tymi fragmentami ;)
    Mam nadzieję, że blog założony po części dzięki mnie (no przyznaj, że tak) sprawi Ci sporo radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha! W kółko wszędzie się do tego przyznaje! Jesteś spiskowcem nr1! tylko gratulowac!

      Usuń
  6. Od dawna interesuję się Japonią, ale o tej książce nie słyszałam wcześniej. Trzeba dodać do listy "Do przeczytania". Bardzo ciekawie ją opisałaś. I super pomysł, żeby dać różnorodne fragmenty z książki. Znalazłam parę literówek, np. "(...) nawet jeśli nadeszła epoka Mieji (...)" - powinno być "Meiji" i w części fragmentów brakuje polskich znaków ("loza", "ze", "tez", itp). Biorę się za czytanie kolejnych recenzji, bo sporo ich tu już naskrobałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za slowo krytyki :D to byla moja pierwsza recenzja ^^

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!