poniedziałek, 15 czerwca 2015

„Skrzynia władcy piorunów” - Marcin Kozioł

Powiadają, że w dzisiejszych czasach łatwo jest pisać. Kartka papieru, długopis, ewentualnie maszyna pod prądem i trochę wyobraźni. Owszem każdy może pisać. Ale pisać tak, że chce się więcej i więcej i jeszcze więcej? Nawet mnie? Niby dorosłemu, co dawno wyrósł z takich książek? Oto mam dla Was niespodziankę – powieść wartą kilku godzin Waszych cudownych pociech!





Wydawnictwo: The Facto
Rok wydania: 2014
Ilustracje: Tomek Larek
Ilość stron: 244















Spike Horand zwany Biszkoptem to labrador o ciekawych korzeniach. Był wieloma wspaniałymi psami zaszczytnych ludzi. Jego wspomnienia sięgają doprawdy daleko! W tym życiu ma przyjaciółkę Julkę - czternastolatkę o bystrym umyśle oraz Toma, całkiem inteligentnego, o rok starszego, młodzieńca. Pewnego razu tata chłopca nie wraca do domu. Zostawia liścik na pożółkłym papierku. Niestety to, co na nim napisał Julka nie rozumie. Ba! Gdyby tego było mało spod jej domu ktoś porywa Toma i Biszkopta! Mamy są poza zasięgiem, a policja nie wierzy dziewczynie. Co teraz?

Fantastyczna opowieść trojga bardzo bliskich sobie przyjaciół. Kreacja postaci doborowa!Tom posiada dar widzenia kolorów i odczuwania zapachów względem pewnych wyrazów, czy liczb. Jest synestetykiem! Cudownie, prawda? Julka natomiast jest osobą niepełnosprawną po wypadku samochodowym, w którym niestety umiera jej tata. Uczy się gry na fortepianie i specjalnie udaje, że nie potrafi rozwiązać zadań z matematyki, byle tylko jeszcze troszkę spędzić czasu z Tomem. Biszkopt! A to dopiero pies! Ma doskonały węch, sprawnie porusza się w otoczeniu ludzi, a na dodatek potrafi komunikować się z ludźmi na swój pieski sposób.

Bardzo ciekawym dodatkiem do całej powieści jest wątek detektywistyczny. Tom i Julka muszą zrozumieć na, co komu stara skrzynia, którą zakupił tata chłopca. Mało, że jest zniszczona to jeszcze w środku nic nie ma. Do tego mamy młodego wynalazce z dzisiejszej Chorwacji, który wiele, wiele lat temu był pionierem w swojej dziedzinie. Zostały po nim właśnie tylko te skrzynie. Cały sęk polega na połączeniu obu faktów ze sobą i zrozumieniu dlaczego ktoś chciałby porywać Toma. Podoba mi się też rosnące uczucie, a bardziej wyznania pierwszej miłości. Jest naprawdę urocze!

Powieści pisana jest zrozumiałym językiem. Czasami pojawiają się słowa, która na szczęście są tłumaczone w dialogu bohaterów. Czcionka jest wystarczająca duża dla młodszych czytelników, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z książkami. Dodatkowo co jakiś czas na stronie pojawiają się rysunki, co na pewno umila czas spędzony na czytaniu.



Kilka cytatów:

Uprzejmie:
„ A, że Tom był wyjątkowo miłym i dobrze wychowanym chłopcem – a o dobrym wychowaniu według Spike'a świadczyły przynoszone mu w prezencie chrupokostki o smaku wędzonego boczku – postanowił nie tylko nie rywalizować z nim o względy Julki, ale nawet nieco pomóc w tej skomplikowanej sprawie.
- Spike, chodź tutaj, przyjacielu. Pociesz Julkę.
Pies podszedł do dziewczynki, ale tak niezdarnie – no, przynajmniej tak to wyglądało – że potrącił głową ogrodowy stolik. Oparty na jednej nodze blat zachwiał się i ręka chłopca notującego coś na kartce papieru zsunęła się, trafiając wprost w opartą na kolanach dłoń Julii.”

Informacyjnie:
„ - Muszę ci coś powiedzieć, Julko. Ja, ja widzę kolory.
- No, ja też, Tom -wtrąciła, uśmiechając się serdecznie.
- No i ja też, bracie! -wyrwało się Biszkoptowi. Zaszczekał, rzecz jasna, niezrozumiale dla ludzi, ale skutecznie zwrócił na siebie uwagę.
- Tylko wiesz co?! - już po cichu mamrotał pies. - Jak Julka mówi o czymś, że jest fioletowe, zielone lub różowe, to mnie się wydaje, że jest niebieskie. Pozostałe jej wydumane kolorki to dla mnie żółty albo szary. A jak ubierzesz czerwona sukienkę, to mnie się wydaje, że jest prawie czarna jak węgiel.”

Niezrozumiale:
„ - Wejdźmy, Tom, do domu.
- Nie, zostańmy, proszę, tutaj. Nie chcę, by twoja mama wiedziała.
- Nie ma jej. Ale o czym ma nie wiedzieć? -Już na całego zaniepokoiła się Julka.
- Mój tata…
- No, powiedz, Tom, proszę.
- Mój tata chyba odszedł od mamy.
- Odszedł? Co ty mówisz, Tom!?
- No właśnie. Przecież oni tak się kochają. I on kocha mnie. A tu coś takiego. Kilka dni temu wyszedł do pracy jak co dzień. W pracy już się jednak nie pojawił. W domu też.”

Niebezpiecznie:
„ - Jasne. O ile wcześniej to on nie zabawi się z tobą. Patrzy na ciebie, jakby dobrze rozumiał, jakie masz wobec niego plany.
- Otwórz drzwi! Od razu to załatwimy.
Zamek został poluzowany, drzwi rozsunęły się, ale samochód nie zwolnił. Zamaskowani bandyci podnieśli się z miejsc i chyboczącym się krokiem zaczęli zbliżać się do Toma i wtulonego w niego psa, który dodając chłopcu otuchy, równocześnie bacznie obserwował bieg wydarzeń.”

Ekscytująco:
„ - Skrzynia duża, XX wiek. Skrzynka z ornamentami, zniszczona, do renowacji. Drewniany kufer, francuski, IX wiek – Julia podekscytowana znaleziskiem szybko czytała.
Nawet Spike natychmiast wstał na cztery łapy i podszedł do przyjaciółki, wpatrując się w ekran i przełamując swoja niechęć do komputerów.
- Zobacz! Zobacz! -wykrzykiwała dziewczyna.
Na końcu strony znajdowała się informacja.
<<Powyższe produkty są podobne do wcześniej zakupionego: Skrzynia zdobiona stara, XIX wiek plus stary parasol i inne gratisy. Kupione od użytkownika: Goodman>>”

Cytaty i zdjęcia pochodzą z: M.Kozioł, Skrzynia władcy piorunów, Wydawnictwo De Facto, 2014 r.


Podsumowując: Skrzynia władcy piorunów to idealna przygoda dla całej rodziny. Można się pośmiać, poznać tajemniczego wynalazcę i poczytać o uczuciu dwojga młodych ludzi. Bohaterzy na pewno zapadną dzieciom w pamięć -zwłaszcza Biszkopt! Brać i czytać!

12 komentarzy:

  1. W sumie to nawet ja z chęcią bym sięgnął jako przerywnik od ambitnej i cięższej literatury - mam nadzieję, że te cytaty to przedstawienie całej książki, nie tylko najlepsze fragmenty. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniej weicej tak wyglada cala fabula i tresc. prosta zrozumiala i przyjemna!

      Usuń
  2. O książce pisać nie będę, ale napiszę, że ogromnie podoba mi się to, jak ładnie grupujesz i podpisujesz te wszystkie cytaty w swoich recenzjach. I te podsumowania :) Pomysłowo i twórczo :) Byle tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła urozmaicona rysunkami, podoba mi się. Będę polecać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym się skusić :) Najbardziej przemawia do mnie Biszkopt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam jak książka jest wzbogacone o piękne ilustracje. Sama bardzo chętnie sięgnęłabym po tą książkę :))

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ilustracje naprawde robia magie :D

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!