czwartek, 21 kwietnia 2016

"Piękne kłamstwo" - T.E. Sivec

To moja ostatnia pozycja z pierwszej listy Kiedyś przeczytam i muszę przyznać, że nieźle trafiłam. Podobało mi się, iż autor od razu informuje czytelnika jakoby ta książka jest tylko dla dorosłych. A bo i jest. Młodzież niech się nie interesuje. A czemu? Potraficie się domyślić. Ale z drugiej strony... to jest naprawdę dobra pozycja.

źródło



Tytuł oryginalny: A beautiful lie
Tłumaczenie: Marta Czub
Wydawnictwo: Septem
Rok wydania: 2015

Ilość stron:418













Parker to niezależna kobieta pracująca. Na studiach poznaje dwóch młodzieńców dla, których traci głowę. A zwłaszcza  dla jednego, bo w szybkim czasie stają się parą. I mogłoby się wydawać to czymś normalnym i mało ujmującym, gdyby nie fakt, że parę lat później narzeczeństwo... się kończy nagłą śmiercią ukochanego. Dość smutna nowina jak na początek powieści, ale czy właśnie nie to nas przyciąga? Bo teraz Garrett (przyjaciel, chłopak numer dwa) wraz z Parker rozpoczynają trudną misję rządową na Dominikanę. Kto zabił Mila (chłopak numer jeden)? Czy poniesie konsekwencje swojego morderczego czynu?

I tu się zaczynają schody. Dlaczego? Bo ta cała akcja jest, jak już wspomniałam, rządowa! Parker pracująca dla państwa? Ale, że co? Chłoptasie owszem, toć żołnierze zawodowi, ale ona? Zwykła, prosta, miła, uprzejma i taka delikatna kobieta? Ha! Własnie tak! FBI nie śpi i werbuje najlepszych! Tak więc jest wiele rzeczy, które zaskoczą czytelników. Jednego dnia wiesz jedno, drugiego drugie, a trzeciego.... dzień pierwszy i drugi można wymazać z pamięci. 

Akcja dzieje się makabrycznie szybko. Nie wiemy nawet kiedy znajdujemy się na Dominikanie i szukamy śladów zabójców Mila. Niby nic, zwykłe lekko detektywistczyno-sensacyjna książka. Lecz ma w sobie to coś. Trochę obyczajówki, i ba!, romansu! Pikantne szczególiki tylko dla wtajemniczonych (hihi). Dlatego niem a co się zniechęcać ilością stron. Sama połknęłam powieść w makabrycznie szybkim tempie, wtapiając się w tło busa, i czekając na kolejną stronicę, bo chciałam wiedzieć, co jest dalej!

Bohaterowie. Hmmm jest ich sporo. Naprawdę. Oczywiście główni to Parker i Garret, którzy są uroczą parą. Wiadome to było od samego początku więc zdradzenie tej "tajemnicy" niczemu nie szkodzi. Czy ich polubiłam? Tak. To są osoby z którymi można przepadać i z którymi świetnie spędza si czas. Mają swoje wady (no i dobrze!!!) dzięki czemu ich idealność nas nie razi. Nudy nie ma, bo wyrabiają takie rzeczy jakie nam się nie śniły (w końcu to agentka i żołnierz w roli głównej). 

Jak to z nimi w ogóle jest? Ona to kochająca fotografować dziewczyna z piękną figurą i ciętym językiem. On na zabój w niej zakochany od pierwszego spotkania. Tylko, że musiał milczeć przez głupie męskie zasady. Mil ją zaklepał, a ona się na to złapała pomimo, że całe ciało wołało Garrett(!). Głupie prawda? Więc jak wygląda ich romansik? Niewinne? O nie! Rozkoszy tam nie brakuje! Bardzo jękliwie i bardzo polotnie zostały rozpisane sceny miłosne.  Co Wy na to?

źródło


Kilka cytatów:

Ambitnie:
"Ostatnim dokonaniem Parker była publikacja czwartego albumu prezentującego zdjecia z całego świata. A właściwie nie Parker, tylko Anny Parks, bo to ona wydała właśnie swoją czwartą ksiąkę. Garret nigdy nie rozumiał, dlaczego Parker wydaje książki pod pseudonimem, zamiast sygnować je swoim prawdziwym nazwiskiem: Annabelle Parker."

Druzgocąco:
"Nagle jego uwagę przykuł jakiś błysk - światło księżyca zalśniło na diamentowym oczku pierścionka, który Parker nosiła zawieszony na łańcuszku. Garret w jednej chwili stracił dobry humor i poczuł się tak, jakby ktoś wylał na niego kubeł zimnej wody."

Nieciekawie:
"Parker musiała zwalczyć falę mdłości. Istaniało ryzyko, że zjedzona tego wieczoru kolacja opuści jej żołądek.
- Po co, do cholery, tam jedziesz? -spytała ze złością.
Garrett westchnął i wbił wzrok w ziemię. Musiało być bardzo źle, skoro nie był w stanie nawet spojrzeć jej w oczy. Wiedział, że umiała go przejrzeć na wylot i że jego uczucia nie były dla niej tajemnicą.
- To nie był wypadek - powiedział cicho, nagle zafascynowany leżącym na ziemi kamieniem."

Podsumowując: Jak to w końcu wygląda? Jak dla mnie to dobra lektura dla dorosłych. Mamy tu wszystko. Mega akcje, zagadkę do rozwiązania, wątek miłosny i tajemnice. Kto zabił Milla? Kto jest tym najgorszym typkiem? Cy to wszystko nie jest zbyt proste? Ano tego dowiecie się sami sięgając po Piękne kłamstwo. PS: To dopiero pierwszy tom!


12 komentarzy:

  1. Jestem już po lekturze i mi się podobała :) Dal fanów gorących romansów to dobra alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już myślałam, że ta książka jest stworzona specjalnie dla mnie, ale mnie nie kręcą te niegrzeczne sceny. Dlatego podziękuję. Tymczasowo... :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pikantne szczegoly nie dla kazdego... tymczasowo :D

      Usuń
  3. Powieść tylko dla dorosłych? Zachęciłaś mnie i przyznaję, że przeczytam z dużą chęcią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak dla doroslych nie dalabym jej dziecku :P

      Usuń
  4. Ogromnie mnie zaintrygowałaś swoją recenzją. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawde? jejciu jaka jestem szczesliwa!

      Usuń
  5. Recenzja kusi, będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!