piątek, 23 września 2016

„Malowany człowiek” Księga II - Peter V. Brett

To druga księga, za którą się nieco naczekałam w bibliotece, ale było warto! Zaczytywałam się do pierwszych stronic. Szybko przypomniałam sobie o czym była poprzednia księga i wsiąknęłam w ten świat fantasy! Dlatego już z góry polecam. A dlaczego? Zapraszam na dół.


źródło


Tytuł oryginału: The Painted Man
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Fabryka snów
Rok wydania: 2011

Ilość stron: 313













Arlen to już tak naprawdę dorosły mężczyzna. Spotykało go kilka nieprzyjemnych zdarzeń, przez co zmienił się diametralnie. Niej est głupim, prostolinijnym i ufnym dzieckiem. Jego głównym życiowym celem jest wybicie jak największej ilości demonów. Wszystko miałoby jakiś sens, gdyby tak naprawdę nie zagubił się w tej całej walce. Wszystko się zmienia gdy spotyka dwoje również młodych ludzi: zielarkę Leeshę i ministrela Rojera. Jego świat nieco się zmienia, ale na dobre, czy złe?

Przyznaje do początku z niecierpliwością czekałam na to, co będzie dalej. Nie rozumiałam podziału historii, bo jak już jest to byle dobrze. I tak się stało. Zakończono pierwsza księgę w odpowiednim momencie, co powoduje, że chce się sięgnąć po drugą. Udało im się! Zaczynamy od Arlena, głównego bohatera. Jego przemiana jest widoczna i bardzo ale to bardzo niespodziewana. To znaczy, wiadome było, że znikąd tytuł książki się nie wziął, i po jakimś czasie sami byśmy doszli do tego, co się stanie. Ale… czy to co mu zrobili inni jest powodem, by stać się tym, kim się stał? Takich jak on jest niewielu, lecz to nie powód, aby robić z siebie malowanego człowieka. Demony robią wiele zła. Jednak są tacy, co walczą na swoje sposoby. Odmienne od tych znanych wszystkim w społeczności. Wszystkim, lecz nie Arlenowi. Następnie spotykamy znaną nam wszystkim zielarkę stacjonującą w popularnym mieście. Jest ona najlepsza na terminalu, jak nie lepsza od swojej nauczycielki. Jej umiejętności są ponadprzeciętne, a wiedza ogromna. Jej lata terminalu minęły bezpowrotnie, a ona wykorzystała je idealnie. Jednak nie znalazła sobie drugiej połówki. Tak to już bywa kiedy ma się traumy jej pokroju. Aż pewnego dnia dostaje wiadomość z rodzinnej wioski: Pomocy! Cóż robić? Jechać, a co! Tylko nie może być sama. Z pomocą przychodzi do niej Rojer. Jego umiejętności rozbawiania publiczności są ukończone. Zna wszystkie, a nawet lepsze sztuczki. Jego dowaga jest nieziemska, skoro potrafi jechać tydzień do lasu mając stary krąg przenośny. Osobiście nie wiem czy bym pojechała. Przecież to prawie, że śmierć na miejscu! Taka trójka bohaterów nadaje się idealnie do tak fantastycznej powieści.

Fabuła jest tak samo zaskakująca jak w poprzedniej części. Od samego początku pochłania się jaw całości. Nasze myśli kłębią się wokół historii Arlena. Zastanawiamy się, co teraz pocznie? Co zrobi by zwyciężyć nad strachem? Nad bólem? Nad upokorzeniem? Nad śmiercią? Na pewno autor nie raz i nie dwa zaskoczy. Akcja dzieje się naprawdę szybko, tak szybko że nawet nie wiemy kiedy, a już jesteśmy na końcu książki. Jest krótka w porównaniu do poprzedniczki, ale równie wciągająca i warta swej uwagi.

Podsumowując: Kontynuacja warta każdej uwagi, zwłaszcza tych osób, co kochają fantastykę i poszukują czegoś nowego, świeżego i DOBREGO. Polecam. Po stokroć POLECAM!






16 komentarzy:

  1. Nie czytałam też księgi I i nie chcę na razie do niej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, dałabym jej szansę, fanką fantastyki jestem, więc TAK! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak tak ciesze sie ze dajesz jej szanse :)

      Usuń
  3. Bardzo chętnie dam jej szansę, fantastyka to mój konik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sie ciesze bo jest przefantastyczna :D

      Usuń
  4. Nie znam tej serii, ale jak na razie nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie musiałam powstrzymać się od wizyt w bibliotekach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czeeeeeeeeeeeemu biblioteki to dobro!

      Usuń
  6. U u zabija demony? Biere :D
    Ale szczerze powiedziawszy o tej serii nigdy nie słyszałam, jak to możliwe? O.o
    A takie okładeczki to ja uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam tej serii. Może kiedyś uda mi się przeczytać.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem jak najbardziej na tak, mocno byłam zaangażowana w czytanie tego cyklu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to sie ciesze bo naprawde jest genialna :D

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!