poniedziałek, 31 października 2016

„Eden. Nowy początek.” - Mia Sheridan

I oto nadeszła kontynuacja Caldera. Oczekiwania? Oj duże. Rzeczywistość? Nie taka zła. Nie ma się o co czepiać, jest dość spokojnie, wesoło, gorzko i najzwyczajniej dobrze. Jakieś większe czy mniejsze rozczarowanie? A może śmiech przez łzy? Zaskoczenie, tragizm i nutka goryczy? Zapraszam do recenzji.



Znalezione obrazy dla zapytania eden nowy początek
źródło



Tytuł oryginału: Petra Carpenter
Tłumaczenie: Findinf Eden. A sing of love.
Wydawnictwo: Helion 
Rok wydania: 2016

Ilość stron: 309














Trudno by nie zaspoilerować, więc spróbuje to jakoś obejść. Eden to młoda kobieta, która próbuje stworzyć sobie świat na nowo. Tragedia jaka ją spotkała była okrutna i niesprawiedliwa, ale żyć trzeba dalej. I tak też robi. Niestety jest to bardzo trudne do osiągnięcia. Spokój, cisza, praca i wsparcie osób obcych. Natomiast Calder zdaje sobie sprawę z własnego położenia i brnie do przodu. Jak? Dlaczego? Po co? Co z Xandrem? Wiernym przyjacielem aż po grób? Cóż wszystko zamiast się układać zaczyna się walić. Ale kto nie lubi dramatów?

Przyznaje się, że początek był dobry, bo nawiązywał do tego co było w tomie pierwszym. Natomiast ciąg dalszy mnie zasmucił, bo był zbyt oczywisty. Najzwyczajniej rozczarowałam się. Potem kolejne i kolejne i jakoś tak płytko się stało. Jakby sama autorka do końca nie miała pomysłu,co zrobić by przyciągnąć uwagę. Zbyt idylliczne, pięknie i kolorowo. Te niby dramaty były proste w rozwiązaniu. I tak jakoś czytanie było nijakie.

Znalezione obrazy dla zapytania eden


Dlaczego? Bo kiedy wchodzi moment napięcia i wiesz co się stanie to przyjemność znika. Lubię być zaskakiwana, zwłaszcza wtedy kiedy najzwyczajniej w świecie oczekiwałam. To niestety się nie stało i poczułam, że co najwyżej mogę tę książkę dodać do odmóżdżaczy. Było spokojnie. Nie było też źle. Dlatego też do tej kategorii rzuciłam ów powieść. Jedyne czym się różni od prawdziwych odmóżdżaczy jest: erotyka. Sceny występują i są dość ładnie przedstawione. To akurat autorka potrafi. Trudno jest zaprzeczyć.

Podsumowując: Kontynuacja średnia. Samo czytanie nie było nudne, ani ckliwe (jak zapewne miało być), nieco romantyczne, rozwiązłe (trudno się dziwić), nieco nierealne. Nie chce za dużo zdradzać, bo wtedy znika ochota czytania. Ale… jeśli jesteś ciekawy co stało się z bohaterami, to tak czy siak trzeba sięgnąć. Ale nie oczekuj fajerwerków. Mam wrażenie, że pomysły autorce się wypaliły i spokojnie mogła to dodać do tomu pierwszego i rozdzielić go na dwa podtomy. Lepszy efekt.  

Za przyjemność dziękuję:
Znalezione obrazy dla zapytania helion

13 komentarzy:

  1. Lubię twórczość tej autorki przez książkę "Bez słów" więc z ciekawością sięgnęłabym po tą serię dwutomową (jeśli się nie mylę) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak dwa tomy :) tez ja polubilam :) jeszcze jedna mnei czeka tej autorki!

      Usuń
  2. uu to smutne jak kontynuacje zanudzają...bo była taka nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam pierwszej części, a mam wielką ochotę ! U mnie też ta autorka i "Bez słów" ;)
    Pozdrawiam
    na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooooooooo zachecam naprawde :) pomimo gorszej kontynuacji pierwsza bije poziom!

      Usuń
  4. Ta seria jakoś do mnie nie przemawia. ;/ Ale chyba sięgnę po Bez słów tej autorki, bo tyle wokół pozytywnych słów o książce, że może dam jej szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. okładka bardzo fajna, ale nie wiem czy tematyka by mi pasowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tematyka jest obyczajowo romantyczno erotyczna :D

      Usuń
  6. Mnie chyba jednak na razie w ogóle nie ciągnie jakoś specjalnie do tej serii. Wiem, że pierwszy tom polecasz, ale jeszcze się wstrzymam - może kiedyś najdzie mnie ochota na czytanie :) Szkoda, że drugi Cię nieco rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak sie stalo i mnie jest smutno. Ale peirwszy genialny ;) moze keidys sie skusisz :)

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tej serii, ale nie jestem pewna czy przypadłaby mi ona do gustu. Bardzo podoba mi się jednak okładka tej książki ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!