poniedziałek, 31 grudnia 2018

[PRZEDPREMIEROWO] „Srebrna Zatoka” - Jojo Moyes


Powieści tej autorki są mi znane. Zdaje sobie sprawę w jaki sposób kreowany jest świat oraz historia bohaterów. Tym razem zostałam zabrana w miejsce, za którym nie przepadam. Wolę tam być i czuć atmosferę, niż czytać o falach oceanu. Jednakże już raz moja niechęć została zmieciona przez wspaniałą opowieść o kobiecie walczącej o własne dobro. Czy tym razem napotkałam na silniejszy opór z mojej strony? Albo miałam długie przerwy, aby odetchnąć? Po odpowiedzi zapraszam na dalszy ciąg poniżej. 



Tytuł oryginału:  Silver Bay
Tłumaczenie: Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Między słowami 
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 507

Premiera: 19 stycznia 2019!




Facet w garniaku odwiedza hotel w Srebrnej Zatoce, aby sprostać jednemu z najtrudniejszych zadań w swojej karierze zawodowej. Chociaż właścicielka oraz mieszkańcy miasteczka przyjęli go życzliwie, tak Liza wrzuciłabym go w otchłań oceanu. Jednakże tajemniczy mężczyzna z Anglii ma całkowicie inne zamiary. Nie chce się rzucać w oczy i woli w spokoju zwiedzać okolicę. Jak się później okazuje, Mike skrywał coś o wiele gorszego niż posądzała go Liza. Tragedię mogącą dorównywać przeszłości matki oraz jej córki. 

Staram się zwracać uwagę na każdy aspekt powieści, ponieważ inne rozwiązanie jest dla mnie jak ocenianie książki po okładce. Na samym początku otrzymałam ogromną dawkę informacji na temat Zatoki, mieszkańców, historii i ogólnej atmosfery w miasteczku. Kate stała się dla mnie bajarzem. Z racji wieku znała wszystkie dobre i złe strony życia w tym urokliwym miejscu. Stała się moim przewodnikiem po Zatoce bogatej w piękno. 

Delfiny oraz wieloryby były podstawowymi atrakcjami oceanu. Jako czytelnik poczułam pewną więź z bohaterami drugoplanowymi, dla których te zwierzęta stały się życiem. Osobiście obserwuje stronę o fokach na naszych plażach, więc tym bardziej zainteresowała mnie tematyka ich wodnych krewnych. Miałam wrażenie, że autorka połączyła przyjemne z pożytecznym. Ukazała czytelnikom prawdę z obu stron. Tej słodkiej oraz gorzkiej. 

Jestem zwolenniczką przedstawiana świata takim jaki jest naprawdę. Los jest życzliwy, ale również potrafi okrutnie z nas zadrwić. Tak właśnie skończyła się tragedia Lizy oraz Hannah, a rozpoczęła Mike’a. Kate jako obserwatorka wydarzeń angażuje się w sprawy kolejnego pokolenia, lecz również stara się poradzić z własnymi błędami młodości. Wachlarz zmian, okoliczności, postanowień i działań jest ogromna. Łączy się to jednak w jedną całość, mającą na celu zrozumienie. Zrozumienie tego, co tak naprawdę jest ważne w życiu danego człowieka. 

Srebrna Zatoka należy do powieści lekkich, lecz rozciągniętych w szczegółach. Głównie wynika to z perspektyw jakie otrzymujemy od każdego bohatera. Aby móc wszystko połączyć w jedność, zrozumieć zachowania, wyznania, kłamstwa oraz tajemnice jesteśmy zmuszeni przebrnąć przez myśli Kate, Lizy, Mike’a oraz Hannah (piąta osoba to mała niespodzianka!). Dla wielu może to być problemem, lecz osobiście uwielbiam takie zagrywki. Wtedy skupiam się najbardziej jak mogę, wytężam wzrok oraz zaczynam łączyć odległe punkciki w skomplikowaną prawdę. 


Podsumowując: Podążanie za karierą, ogromnymi pieniędzmi oraz markowymi przedmiotami blaknie przy błękitnym niebie, szumie fal, dźwięków radości mieszkańców Srebrnej Zatoki. Czy możemy oceniać ludzi po noszonych ubraniach? Grubości portfela oraz liczbie zer na koncie? Kiedy to niszczenie tego, co dało nam życie jest akceptowalne? Jakże mamy zmierzyć się ze swoimi słabościami, skoro nigdy nie przeżyliśmy skrajnych wrażeń?Czy jesteście gotowi zapoznać się z powieścią, która mknie powoli lecz pomaga zrozumieć, kto tak naprawdę jest na szczycie piramidy pokarmowej? 


Za oceaniczną przygodę dziękuję: 

13 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki tej autorki, więc po tę także na pewno sięgnę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą autorkę. Jej książki czyta się jednym tchem. ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo dobrze! Zachęca do poznania tajemnic bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już mam u siebie. Będę ją niebawem czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zaczęłam poznawać twórczość autorki. Przeczytałam "Zanim się pojawiłeś" i wiem już, że na pewno sięgnę też po inne tytuły. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już po nazwisku wiem, że nie przeczytam - nie przypadł mi do gustu styl autorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach to moge sie w tym aspekcie zgodzić. Styl specyficzny.

      Usuń
  7. Jak na razie przeczytałem tylko jedną książkę Jojo i bardzo mi się ona spodobała. Niestety dwie kolejne, które zacząłem nie przypadły mi już do gustu. To znaczy przeczytałem jakieś 50 stron każdej, a więc jakiejś dłuższej opinii na ich temat nie napiszę, co nie zmienia faktu, że męczyłem się podczas ich czytania, a więc tej pewnie też nie przeczytam. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że chociaz czytam sporo tej autorki nie znam. Moze jak spotkam książke w bibliotece to siegnę, ale nie do końca przekonuje mnie recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Znowu natrafiam na recenzję tej książki. Myślę, że jak się pojawi to się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej książki tej autorki. Jeśli chodzi o klimat, to uwielbiam w książkach klimat nadmorskich miejscowości, plaża, porty itp, ale jeśli akcja miałby się już dziać na wielkich wodach, to chyba byłoby to dla mnie zbyt nużące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja jest w miasteczku nad oceanem. Więc klimat plaży i domku jak najbardziej tu pasuje :)

      Usuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!