czwartek, 16 lutego 2017

„Sto tysięcy królestw” - N.K. Jemisin



Bogowie. Śmiertelnicy. A może jednak to jedno i to samo? Trudno określić kim jest Yeine, ale na pewno ani Bogiem, ani śmiertelnikiem. Nie wiedząc nic o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości postanawia walczyć o swój los. Istnienie, które nie powinno istnieć. Życie zabrane przed narodzinami.


źródło



Tytuł oryginału: The Hundred Thousand Kingdoms
Tłumaczenie: Kinga Składanowska
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 458













Wszystko tak naprawdę zaczyna się w chwili gdy młoda dziewczyna Yeine Darr otrzymuje zaproszenie do Sky. Miejsca gdzie w mieście na niebie żyją arystokraci. Okazuje się, że ma zostać trzecią pretendentką do tronu. Dość nieoczekiwana niespodzianka. Zwłaszcza po tylu latach rozłąki z dziadkiem: prawowitym władcą Stu tysięcy królestw. Kto wygra? Kto zostanie najważniejszą osobą? Kto będzie rządził Bogami?

Prawda jest taka, że akcja chociaż toczy się w jednym miejscu (wyjątkowo w innym przez parę godzin) jest spójna i zrozumiała. Mogłoby się to wydawać oczywiste, jednak po pierwszych stronach, niekoniecznie. Pisana jest dość specyficznie. Można się pogubić, nie zrozumieć sensu. Sama na początku miałam pewne trudności. Jednakże po parudziesięciu stronach złapałam bakcyla. Zrozumiałam, że ten styl formy powieści musi zostać zachowany aby z części stworzyć spójną całość.

Główna bohaterka to osoba dość złożona psychicznie. Ponieważ nosi w sobie sekret jest speszona i przewrażliwiona. Nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Próbuje różnych sztuczek, ale tak naprawdę pozostaje sobą. Na szczęście. Lecz to wszystko co się wokół dzieje sprowadza się do tego, że musi podejmować bardzo trudne decyzje. Decyzje, do których niby dojrzała, lecz nie jest przygotowana na ich konsekwencje.

Inni ludzie są mniej istotni tak naprawdę w całej tej farsie o zdobycie tronu. Ciekawiej jest z Bogami. Okazuje się, że kilkoro został zesłanych na ziemie w ramach kary za swoje postępowanie. Są oni bardzo specyficznie nastawieni do życia. Wszystko wynika z tego, że są oni niewolnikami ludzi. Ich możliwości są ogromne, lecz przedstawiciele arystokracji mogą nimi rządzić. Przyznam, że ten sposób patrzenia na Bogów i śmiertelników jest bardzo ciekawy. Ponieważ jest niecodzienny. Podobało mi się te aktorstwo. Ten wdzięk i strach. Pobudza wyobraźnie.

Podsumowując: Historia Yeine może się wydawać pospolita. Nie budząca zainteresowania. Wręcz codzienna. Oryginalne natomiast jest coś innego (bardzo przykuwającego uwagę): sposób funkcjonowania królestw, władzy, arystokracji z mieszanką Bogów doprowadza do pewnych przemyśleń. Chociażby, ile ludzie są wstanie zrobić dla władzy. Ile robią wiedzą, że ją posiadają. Gdzie są granice? Tego dowiecie się z tej powieści.

Za tę przyjemność z książką dziękuję:
Znalezione obrazy dla zapytania papierowy księżyc

środa, 8 lutego 2017

Podsumowanie miesiąca - styczeń 2017

Ten miesiąc był... szczególnie trudny. Chorowałam w grudniu i niestety znów zachorowałam. Miałam ogromne problemy by połapać się w rzeczywistości. Do tego kolokwia, eseje i sesja. Niestety w wyniku nie jeżdżenia na uczelnie muszę wszystko zdawać w innych terminach. Tragedia. Ale udało mi się nieco przeczytać. Jest aż 6 recenzji i 8 postów.

Znalezione obrazy dla zapytania styczeń
źródło







Książka miesiąca
Zdecydowanie Hrabia. Dumas wie jak pisać by sprawić przyjemność czytelnikowi.


Inny post dotyczył pewnego serwisu, gdzie można pouczyć się samodzielnie języków obcych.


I jeden z moich ulubionych postów: to ten urodzinowy! Cóż, mam dwa lata i czuje się dumna z tego powodu. Dziękuję, że jesteście! :)

A jak Wam minął miesiąc?

wtorek, 31 stycznia 2017

[PRZEDPREMIEROWO] „Ścieżki nadziei” - Richard Paul Evans

Świat objawia się nam różnorako. Czasem jest kolorowy i pełen dźwięków, a czasem szary i cichy niczym najciemniejsza noc w czeluściach zagłady. Kiedy tracimy całą nadzieję czujemy się otoczeni przez wszystko, a zarazem nic. A co dzieje się gdy próbujemy ją odzyskać?




Tytuł oryginału: Walking on water
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 304



sobota, 21 stycznia 2017

[PRZEDPREMIEROWO]„Banda – część pierwsza: Ryder i Eileen” - Karolina Sudoł



Kiedy czytałam opis uznałam, że może być ciekawie. Kolejne fantasy z naszych rodzimych rąk. Czego można więcej? Byłam bardzo pozytywnie nastawiona, nawet jeśli po pierwszych stronach zastanawiałam się: o co tutaj chodzi? Ano zapraszam na ciąg dalszy!




Tytuł: Banda
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017

Ilość stron: 208