sobota, 9 kwietnia 2016

"Dziennik nimfomanki" - Valerie Tasso

źródło
To będzie krótka recenzja, ponieważ ani trochę książka nie przypadła mi do gustu i najzwyczajniej stanęłam na którejś tam stronie, nawet nie w połowie. Przyznaje się bez bicia, chociaż klaps może by mi się należał (hehe), iż zanudziłam się dokumentnie. Siedząc w busie czytałam i czytałam i miałam wrażenie, że nic się tam nie dzieje. Fabułą nudna jak flaki z olejem. Jej wielkie ekscesy z mężczyznami nawet nie ciekawiły. Opisy delikatne, co akurat jest plusem, ale sięgając po dziennik nimfomanki oczekiwałam większej pikanterii. Tak po prostu, nie dlatego, że chciałam, ale tak stwierdzałam z tytułu. Bohaterka jest nijaka. Sunie od jednego mężczyzny do drugiego. Uprawia sobie seks, a potem wraca do obowiązków zawodowych. Nawet nie dotarłam do fragmentu, gdzie zaczyna być prostytutką. Dla mnie ta książka jest beznadziejna i ciesze się ,iż nie należy do mnie, tylko, że ją pożyczyłam. Nie polecam. Kropka.

21 komentarzy:

  1. Wydaje się ciekawe ;) Widziałam kiedyś film "Pamiętni nimfomanki" Gorąąąco polecam :)
    A co do wyglądu bloga.... prezentuje się cudownie!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tutaj film polecany xD no teraz nie wiem xD

      Usuń
  2. kiedyś włączyłam film i mm nie nie dla mnie eh i ksiązka tez raczej mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro aż tak Cię znudziła to raczej sobie ją odpuszczę. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie jest to książka dla mnie,głównie ze względu na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie dziwie ze w ogole po nia siegnelam :D

      Usuń
  5. Ja kiedyś miałam ją w planach, ale do konsumpcji nie doszło, a teraz cieszę się z tego powodu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm tytuł dość kontrowersyjny. Szkoda, że Cię rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tez sie czegos weicej spodziewalam po tytule a tu nic

      Usuń
  7. Faktycznie krótka ta recenzja ;)
    Są takie ksiązki przez które nie możemy przebrnąć i już...
    Może bardziej zaciekawi Cię ta, którą ja czytałam ostatnio dlatego zapraszam Cię do siebie na konkurs! ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie moglam naprawde nie moglam juz smiagam so Ciebie ;)

      Usuń
  8. Ja ją czytałam wiele lat temu i nie oceniałam jej tak tragicznie. Tyle, że wtedy nie miałam jeszcze wyrobionego gustu czytelniczego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzyj film :) Jest zupełnie inny i myślę,że bardziej Ci przypadnie do gustu i zrozumiesz bohaterkę :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!