niedziela, 8 grudnia 2019

Dobra siostra – Drusilla Campbell

Gorzka czekolada to seria książek opowiadających gorzko-słodkie losy ludzi. Ludzi których z każdy z nas mógłby być bohaterem. Jednakże kim jest bohater? Czy tylko postacią wyrysowaną na czarno lub biało? Jak być sobą, a zarazem kimś za kogo mają nas inni? Jak strzec siebie i bliskich gdy rodzina lub społeczeństwo jest zamknięte na nasze prośby? Bycie bohaterem to coś więcej niż znalezienie się na okładce komiksu. Jaka więc naprawdę jest Dobra siostra


Tytuł oryginału: The Good Sister 
Tłumaczenie: Monika Popławska 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Rok wydania: 2014 
Liczba stron: 304 


Simone jako osoba dorosła cieszy się miłością dzieci oraz troskliwością męża. Jest w kolejnej ciąży i jako szczęśliwa matka oraz żona czeka na moment poznania płci upragnionego dziecka. W międzyczasie odpoczywa, spogląda na rosnące latorośle i szczebiocze z najukochańszą siostrą. Roxanne pojawia się na każdy telefon, zawsze zna rozwiązanie na jej problemy oraz wiecznie uśmiecha się i jest czuła dla Simone oraz jej dzieci. To zawsze jest jak kulą u nogi, która niesie Roxi na dno wraz z tonącym statkiem siostry. Ponieważ sielanka widoczna jest wyłącznie poza domem. Nikt obcy nie dostrzega wahań nastrojów Simone, zaniedbania dzieci, upierdliwego męża oraz zmęczonej służby. Nikt również nie zamierza im pomóc. Nawet gdy na jaw wychodzą nieprzychylne dla nich fakty. Nikt poza Roxanne. Idealna, wręcz perfekcyjna, a może jedynie… dobra siostra. 

Problem poruszany w książce często jest pomijany. Wyuczona bezradność spychana jest na dalszy plan, gdy na świecie dzieją się inne, o wiele okrutniejsze rzeczy. Mało kto zwraca uwagę na to jak bardzo najbliżsi mogą skrzywdzić dziecko przez brak świadomości obejmujące to zagadnienie. Pedantyczne podejście do sprzątania problemów pod dywan jest wyraźną cechą popychającą dziecko ku wyuczonej bezradności. Krzywda, choć często przemilczana, ujawnia się w późniejszych latach. Kiedy dziecko staje się dorosłym i zaczyna tworzyć swoje własne życie. Z mężem oraz z dziećmi. Wtedy może wkroczyć na scenę najlepszy obrońca tejże osoby. Dobra siostra. 

Fabuła jest płynna umożliwiając zrozumienie zaistniałego konfliktu między siostrami oraz ich rodzin. Choć czasami gubiłam się w narracji, to dzięki długim opisom przemyśleń bohaterów, potrafiłam odnaleźć się w akcji. Ku mojemu szczęściu dialogi przekazywały podstawowe informacje, zawierając w sobie wystarczającą dozę emocji. Prosty przekaz podejmowania decyzji ułatwił zrozumienie prawdziwego problemu z jakim mieli do czynienia bohaterowie powieści. Jednakże to trzy główne narracje stworzyły prawdziwą scenerię uwydatniająca znaczenie wyuczonej bezradności. Susanne była typowym przykładem osoby dorosłej nie potrafiącej poradzić sobie z najprostszym zadaniem. Roxanne jako osoba wspomagająca cierpiała, nie wiedząc jak podzielić obowiązki między siostrą i mężem. Natomiast Merell jako najstarsza córka Susanne stała się czarną owcą. Prezentowała jak więź sióstr niszczy życie pozostałych członków rodziny. Autorka podzieliła się z czytelnikami tematem na tyle trudnym, iż poświęciła mu uwagę z każdej możliwej strony. Wszystkie trzy osoby były ofiarami starającymi poradzić sobie z tym, co gnieździ się w ich sercach. Czytając zastanawiałam się wielokrotnie jak można doprowadzić do konkretnej sytuacji? Dlaczego niczego nie zrobią? Patrzą lecz nie widzą? Jak oni jeszcze tam funkcjonują? Emocje zmieniały się we mnie jak w kalejdoskopie otwierając przede mną kolejne fazy uzależnienia. Czy jest na to jakiekolwiek rozwiązanie? 

Podsumowując: Powieść tego typu nie da się opisać w sposób wystarczający. Jednakże jest to książka, po którą powinien sięgnąć każdy. Nie tylko miłośnik obyczajówek, dramatu czy okruchów życia, lecz zwyczajnie każdy Czytelnik. Osoby w każdym wieku oraz płci po przeczytaniu podobnych powieści będą bogatsze o wiedzę, która może komuś wyprostować życie. Może nawet uratować? Bo o tym nie mówi się w telewizji ani prasie. Nie znajdziemy zbyt wiele seriali lub filmów. Natomiast z książką odkryjemy jak w przez miłość uczymy niszczyć ukochanych. Bycie dobrą siostrą to jedno, ale czy jesteś pewny tego, iż jesteś dobry? Przeczytaj i sprawdź jak wiele nie dostrzegamy za mgłą domniemanej miłości.

8 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiłaś mnie książką kochana. Koniecznie muszę ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka rzeczywiście porusza bardzo ważny temat. Jeśli będę miała okazję to chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi intrygująco. Ja bardzo lubię takie powieści, gdzie mamy konkretny problem i wyraziste bohaterki. I tak jak piszesz problem wyuczonej bezradności nie często pojawia się w książkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba jednak wolę nieco inne klimaty, więc czytanie tej książki zostawię innym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis książki mnie kusi, myślę, że to jest coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde. Nie cierpię długich opisów z przemyśleniami bohaterów. Mnie to po prostu wykańcza. Ale poza tym bardzo mnie zaintrygowałaś recenzją, więc jeśli znajdę się w pobliżu książki (albo ona w moim pobliżu), to sprawdzę. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. oo, dzieki za inspiracje na prezent!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam do tej pory o tym tytule, ale myślę, że za jakiś czas ją przeczytam.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń

Witaj przybyszu! Skoro już tutaj dotarłeś będę rada, jeśli pozostawisz po sobie ślad. Dziękuję za przeczytanie kawałka mej książkowej rzeczywistości. Mam nadzieję, że los ponownie kiedyś Cię tu przyśle. Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. Na pewno się odwdzięczę!